Zamknij

Na tę chorobę cierpiał książę William. Bardzo bolało

16.09.2022
Aktualizacja: 16.09.2022 18:10

Ciężkie choroby nie omijają wysoko urodzonych. Także książę William, obecny następca brytyjskiego tronu, przyznał się do epizodu depresji. Jeden incydent zmienił jego życie.

Książę William cierpiał na depresję
fot. DANIEL LEAL/AFP/East News

W jednym z podcastów będących częścią serii „Time to Walk” książę William opowiedział o swojej reakcji na tragiczne zdarzenie, którego był świadkiem, gdy pracował jeszcze jako pilot pogotowia. Jak mówi, to doświadczenie skonfrontowało go ze śmiertelnością jego dzieci, a zwłaszcza najstarszego syna, księcia George'a, i spowodowało u księcia problemy psychiczne. To, że William podzielił się publicznie informacjami o swoim zdrowiu, jest wyjątkowe – brytyjska rodzina królewska zwykle bowiem skrzętnie ukrywa wszelkie informacje na ten temat.

Tragiczny wypadek zmienił Williama

W 2017 roku książę William pracował jako pilot helikoptera służb ratowniczych. Pewnego dnia został wysłany do wypadku samochodowego i pomógł uratować życie ciężko rannego chłopca, który był w tym samym wieku co jego syn, książę George. Pięcioletni Bobby Hughes doznał podczas wypadku poważnego urazu mózgu.

Książę opowiedział, że czuł się wtedy tak, jakby „cały świat umierał”.

Książę: „Nigdy wcześniej tego nie czułem”

Jak opowiada następca brytyjskiego tronu, poważny wypadek małego chłopca miał duży wpływ na księcia. – To było tak, jakby ktoś włożył klucz do zamka i otworzył go bez mojej zgody. Można tylko poczuć ból wszystkich, cierpienie wszystkich. Nigdy wcześniej tak się nie czułem – powiedział książę William, który od kilku lat nie pracuje już jako pilot.

Po wypadku, w którym pięcioletni Bobby doznał urazu mózgu, książę William zmagał się z uczuciami depresyjnymi i stanami lękowymi. Pomogły mu m.in. rozmowy z kolegami ratownikami i spotkania z rodziną chłopca.

Co to jest depresja?

Depresja to potoczna nazwa zaburzeń depresyjnych, objawiających się przewlekłymi zaburzeniami nastroju. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest jedną z głównych przyczyn niesprawności i niezdolności do pracy na świecie i najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym. Choruje na nią kilkanaście procent populacji osób dorosłych, częściej kobiety niż mężczyźni.

Objawy depresji nie zawsze łatwo rozpoznać. Niektórzy chorzy starają się ukrywać zły nastrój i problemy, maskować objawy choroby, inni mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że chorują. Depresja to przede wszystkim smutek, przygnębienie, brak radości, osłabienie, utrata zainteresowań, obniżona samoocena czy lęk i problemy ze snem. Chory może mieć natrętne myśli samobójcze, które niekiedy przekształca w czyn, dlatego leczenie depresji jest koniecznością. Pacjenci odczuwają także przykre dolegliwości fizyczne, które często wysuwają się na pierwszy plan, m.in. bóle głowy, bóle żołądka, podbrzusza lub kręgosłupa.

Źródło: Daillymail.co.uk / Thenews.com.pk / World-today-news.com / Zdrowie.radiozet.pl