Depresja poporodowa to problem nie tylko kobiet, ale i mężczyzn. Psycholog zdradza, co sprzyja rozwojowi choroby

26.09.2019
Aktualizacja: 27.09.2019 13:58
Depresja poporodowa to problem nie tylko kobiet, ale i mężczyzn. Psycholog zdradza, co sprzyja rozwojowi choroby

Depresja poporodowa dotyka 10-15% kobiet po porodzie. Największe ryzyko jej wystąpienia następuje w ciągu pierwszych 4-8 tygodni po porodzie, a jej szczytowe nasilenie pojawia się między 3 a 6 miesiącem od urodzenia dziecka. Rzadko zdajemy sobie sprawę, że choroba ta dotyka również mężczyzn. Joanna Matusik, psycholog, psychoterapeutka, która udziela wsparcie psychologicznego kobietom na oddziale położniczo-ginekologicznym, tłumaczy, jak rozumieć depresję poporodową.

Wiktoria Dróżka: Czy depresji poporodowej da się uniknąć?

Joanna Matusik: Zacznijmy od tego, gdzie upatruje się przyczyn depresji poporodowej. Depresja poporodowa dotyka 10-15% kobiet po porodzie. Największe ryzyko jej wystąpienia następuje w ciągu pierwszych 4-8 tygodni po porodzie, a jej szczytowe nasilenie pojawia się między 3 a 6 miesiącem od urodzenia dziecka. Jest ona uwarunkowana wieloma czynnikami. Mają na nią wpływ przyczyny biologiczne, psychiczne i społeczne. Do czynników biologicznych należą zmiany hormonalne w organizmie kobiety, które występują w ciąży, podczas porodu, jak również w okresie połogu.

Do czynników psychicznych można zaliczyć: rys osobowościowy kobiety oraz dotychczasowy sposób radzenia sobie ze stresem. Kobiety, które są nadwrażliwe, pesymistycznie patrzą na siebie i otaczający je świat, podatne na stany lękowe jak również perfekcjonistki są bardziej narażone na wystąpienie depresji poporodowej. Należy również pamiętać, że jeśli kobieta przed ciążą miała trudności natury psychicznej, możemy mówić o większym zagrożeniu, że doświadczą depresji poporodowej. Do czynników społecznych możemy zaliczyć niski status ekonomiczny, konflikty w relacji małżeńskiej/partnerskiej, brak wsparcia społecznego. Ponadto wymogi stawiane młodej mamie przez rodzinę i środowisko oraz „dobre rady”, które wzajemnie się wykluczają jak również presja jaką odczuwa kobieta mogą stanowić psychologiczne podłoże depresji.

Warto też zaznaczyć, że oprócz czynników ryzyka występują również czynniki ochronne. Należą do nich dobra relacja kobiety z własną matką w dzieciństwie, jak i obecnie, a także dobra i wspierająca relacja z partnerem/ojcem dziecka oraz wparcie rodziny. Ważne jest również poczucie bezpieczeństwa, w tym finansowe. Kolejnym czynnikiem ochronnym jest posiadanie przez młodą matkę konstruktywnych stylów radzenia sobie ze stresem i lękiem. Ważna role odgrywa tu także dostępność i możliwość uzyskania fachowej informacji i pomocy ze strony wykwalifikowanego personelu w tym: położnych, lekarzy ginekologów oraz neonatologów. Przygotowanie do porodu zmniejsza napięcie z nim związane i w efekcie prowadzi do zmniejszenia ryzyka zaburzeń emocjonalnych, w tym depresji. Pozytywny wpływ na samopoczucie młodej matki ma również wsparcie doświadczonych matek.

Wiktoria Dróżka: Czy jak obserwujesz swoje pacjentki, przyglądasz się ich życiu sprzed ciąży, dochodzisz do wniosku, że ryzyko ich depresji było większe niż kobiet, które depresji poporodowej nie doświadczyły?

Joanna Matusik: Wrócę tu do wcześniejszego pytania i zatrzymam się na kobietach, które mają naturę perfekcjonistki. W ich życiu wszystko jest zaplanowane, wiedzą co i o której godzinie się wydarzy. Ponadto nie pozwalają sobie na błąd, bo wszystko ma być idealne. Czasem już okres ciąży jest dla nich trudny, gdyż nie są w stanie zapanować jak będą czuć się za klik dni, czy będą mieć wymioty ciężarnych, albo czy zrobią im się rozstępy. Pomimo to będąc w ciąży planują jak będzie wyglądać ich poród oraz życie po porodzie. I już sam poród może nie przebiegać, tak jak sobie to zaplanowały.

Często w przypadku, gdy nie udało się urodzić siłami natury (brak postępu porodu, zagrażająca zamartwica, ablacja itd.)i musi zostać wykonane cesarskie cięcie. Takim matko trudniej pogodzić się z tą sytuacją, gdyż mają poczucie, że zawiodły, że nie są prawdziwymi kobietami. Kolejne trudności pojawiają się po urodzeniu dziecka. W pierwszych tygodniach to dziecko „dyktuje warunki”, czyli na przykład chce jeść co godzinę, a nie jak w książce co 3 godziny, bądź ma problemy skórne (np. atopowe zapalenie skóry) i nie wygląda tak pięknie jak noworodki z reklam, czy bilbordów.

Ponadto pojawiają się trudności z laktacją, kobieta nie wraca tak szybko do formy sprzed ciąży, jak myślała. Wtedy trudno jest im się pogodzić z tym, że straciły kontrolę. Bez wsparcia z zewnątrz oraz zrozumienia, że nie muszą być idealne mają większe prawdopodobieństwo, że doświadczą depresji poporodowej. Tu warto zaznaczyć, że takie kobiety często nie przyznają się do trudności natury psychicznej i nie szukają pomocy, dlatego ważna jest rola najbliższych, aby obserwowali młodą matkę i oferowali pomoc i zrozumienie.

Wiktoria Dróżka: Jak rozwija się depresja poporodowej? Jakie są objawy?

Joanna Matusik:  W 20% przypadków depresję poporodową poprzedza tzw. przygnębienie poporodowe, które stopniowo się nasiliło. Do podstawowych objawów możemy zaliczyć: głębokie i stałe obniżenie nastroju, płaczliwość,  uczucie zmęczenia, spowolnienie psychoruchowego oraz złego samopoczucia, bezsenność lub sen powierzchowny, który nie daje wypoczynku. Kobieta nie radzi sobie z wypełnianiem codziennych zadań. Nierzadko pojawia się lęk, który może objawiać się kołataniem serca, drżeniem dłoni czy trudnościami z oddychaniem. Pojawia się drażliwość i brak apetytu, a także spadek libido. Ponadto kobieta ma myśli samobójcze. Kobieta odczuwa obawy przed wyrządzeniem dziecku krzywdy, staje się wobec niego obojętna, nie wykazuje zainteresowania, przez co nie wypełnia podstawowych obowiązków macierzyńskich. Pociąga to za sobą poczucie winy z powodu braku uczuć i obojętności wobec dziecka. Matka z tego powodu wycofuje się z rozmów i unika kontaktu z ludźmi.

Wiktoria Dróżka: Co dzieje się na poziomie mózgu, jakie tam zachodzą zmiany?

Joanna Matusik: W pierwszych dniach po porodzie zachodzą intensywne zmiany hormonalne. Wydziela się oksytocyna i prolaktyna, natomiast stężenie estrogenów i progesteronu u kobiety gwałtownie spada i osiąga poziom niższy niż przed zajściem w ciąże. Ponadto następuje  obniżenie aktywności układu serotoninowego i nadaktywność osi podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczowej. Po porodzie obniża się również stężenie hormonów produkowanych przez tarczycę, co również może ujawniać się jako pogorszenie nastroju.

Wiktoria Dróżka: Jaki udział w depresji poporodowej mają bliscy, czy np.: partner (mąż) może ją pogłębiać albo przeciwnie wpływać na zdrowienie?

Joanna Matusik: Urodzenie dziecka zmienia dotychczasowe życie rodziny oraz relację między kobietą a mężczyzną. Dotychczas byli tylko we dwoje, teraz jest ktoś trzeci. Ta zmiana wcale nie musi być łatwa, szczególnie jeśli parą są od niedawna. Już sam poród, gdy ojciec dziecka w nim uczestniczy, może wpłynąć pozytywnie bądź negatywnie na młodą matkę i jej stan psychiczny. Kobieta jest w lepszym stanie psychicznym, gdy partner obecny na sali porodowej okazuje jej wsparcie. I na odwrót, gdy ojciec dziecka jest „niezainteresowany” porodem, bardziej skupia się na sobie, a nie na kobiecie może to wpłynąć na późniejszy rozwój depresji poporodowej. W późniejszym okresie, gdy młoda matka czuje, że partner ją wspiera, sam angażuje się w opiekę nad dzieckiem jak również okazuje zrozumie, że nie musi być idealną „matką polką”, która jest jednocześnie matką, gosposią oraz kochanką, ma mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na depresję poporodowej.

Wiktoria Dróżka: Czy są jakieś badania, które potwierdzają hipotezę, że samotność sprzyja rozwoju depresji poporodowej?

Joanna Matusik: Z licznych publikacjach, które przytaczają badania dotyczące depresji poporodowej na całym świecie możemy wnioskować, że samotność sprzyja rozwoju tej choroby. W 2014 roku zespół z kilku uczelnie wyższych z Wrocławia wykonał badania, gdzie jedną ze zmiennych była samotność matki. Z tych badań wynika, że stan cywilny ma wpływ na samopoczucie i odczuwalny stres już we wczesnym okresie poporodowym. Najlepsze  samopoczucie prezentowały kobiety pozostające w związku. Miały one również najniższy średni odczuwany stres. Natomiast najgorsze samopoczucie i największy stres występował u kobiet samotnych. Inni autorzy (Gałuszka i współpracownicy) również zauważają, że poprawa stanu psychicznego i osiągnięcie równowagi po porodzie zależy w dużej mierze od tego, czy kobieta była samotna, czy w związku. Największa poprawa została odnotowana w grupie matek z dwojgiem dzieci będących w związku, najmniejszą poprawę odnotowano w grupie kobiet samotnych.

Wiktoria Dróżka: Czy możemy mówić o depresji poporodowej u mężczyzn?

Joanna Matusik: Depresja poporodowa kojarzy nam się głównie z kobietą, która urodziła dziecko. Jednakże o występuje ona również u mężczyzn. O problemie tym nie mówi się wiele, choć tak naprawdę wcale nie występuje rzadko. Dostępne statystyki różnią się od siebie, jednakże według różnych opracowań zaburzenia depresyjne po porodzie pojawiają się u od 10 do nawet u 25% wszystkich młodych ojców. Przyczyny jej wystąpienia to również czynniki psychologiczne i somatyczne. Za główne powody podaje się tutaj zmiany hormonalne w organizmie mężczyzny. Ponadto zmiany jakie zachodzą w związku po narodzinach dziecka oraz doświadczenia z dzieciństwa mężczyzny również mogą mieć wpływ na wystąpienie depresji poporodowej u młodego ojca.

Wiktoria Dróżka: Obniżenie nastroju w połogu jest reakcją fizjologiczną, dlatego nie chcę pędzić do lekarza od razu. Chcę poczekać i zobaczyć, co będzie – pisze na forum jedna z kobiet. Jak długo  powinna czekać z wizytą u specjalisty?

Joanna Matusik: Tak jak wspomina przytaczana przez Ciebie kobieta obniżenie nastroju i apatia jest normalne po urodzeniu dziecka. Już w  trzeciej dobie, po porodzie mogą wystąpić takie objawy jak: smutek, rozdrażnienie, trudności  z koncentracja i pamięcią oraz ze snem. Te trudności nazywamy przygnębieniem poporodowym lub „Baby Blues. W tym czasie kobieta jest  płaczliwa, ale nie traci kontaktu z noworodkiem, nie myśli o samobójstwie. Warto zaznaczyć, że to zjawisko dotyczy od 50 do 80 procent kobiet. Niepokojącą sytuacja następuje wtedy, gdy te objawy trwają dłużej bądź pojawiają się po pewnym okresie czasu np. po 6 miesiącach lub nawet roku po porodzie.

Ważna informacja

Czy wiesz, że: Od 2019 roku obowiązuje nowy standard opieki okołoporodowej, który zakłada profilaktyczne badanie depresji kobiety w ciąży i po porodzie. Takie badanie wykonują położne dwukrotnie w ciąży i jeden raz w połogu. Najczęściej stosują do tego Skalę Depresji Becka, która jest ogólnodostępna, więc jeśli Twój stan psychiczny Cię niepokoi, możesz sama wykonać taki test i sprawdzić, czy należy udać się do specjalisty.

Bibliografia:

  • Koszewska (2010), „O depresji w ciąży i po porodzie”
  • Hanley (2009), „Zaburzenia psychiczne w ciąży i połogu”
  • Morawska (2016), „Depresja poporodowa. Możesz z nią wygrać”
  • Beck (2001), „Predictors of postpartum depression. An update Nurs Res, 50(5)”
  • Seligman, Walker, Rosenhan, (2003), „Psychopatologia. Poznań: Zysk i S-ka.”
  • strona www; (2014) „Aktywność fizyczna i szkoła rodzenia w czasie ciąży a poziom postrzeganego stresu i objawów depresyjnych u kobiet po porodzie”, Kowalska, J; Olszowska, D., Markowska, D., Teplik, M.; Rymaszewska, J.; http://strona.ppol.nazwa.pl/uploads/images/PP_5_2014/889Kowalska_PsychiatrPol2014v48i5.pdf