Zamknij

Takie jedzenie nasila objawy depresji. Powodem jeden aminokwas

13.05.2022
Aktualizacja: 13.05.2022 16:25
Depresja a dieta - czego nie jeść?
fot. Schutterstock

Dieta bogata w niektóre produkty pochodzenia zwierzęcego może nasilać objawy depresji – do takich wniosków doszli hiszpańscy naukowcy. Chodzi o obecność w białku aminokwasu o nazwie prolina. Osoby, których dieta bogata jest w produkty zawierające ten składnik, miały silniejsze zaburzenia nastroju.

Częste spożywanie pokarmów bogatych w prolinę, aminokwas występujący m.in. w mleku, mięsie i jajkach, ma związek z większą podatnością na depresję – informują badacze z Instytutu Badań Biomedycznych w Gironie i Uniwersytetu Pompeu Fabra w Barcelonie, których wnioski opublikowało pismo „Cell Metabolism”. Jak się okazuje, wszystko dzieje się, oczywiście, za pośrednictwem… mikrobiomu jelitowego.

Istnieje silny związek między dietą a depresją

Hiszpańscy naukowcy badali dietę 116 uczestników pod kątem zawartości różnych aminokwasów. Uczestnicy wypełniali także kwestionariusze dotyczące objawów depresji. – Z zaskoczeniem odkryliśmy, że spożycie proliny było w największym stopniu związane z nasileniem depresji – mówi dr José Manuel Fernández-Real, autor badań.

Po przeanalizowaniu składu mikrobiomu jelitowego badanych naukowcy zaobserwowali związek pomiędzy depresją a bakteriami jelitowymi oraz genami bakteryjnymi biorącymi udział w metabolizmie proliny. Poziom proliny w organizmie zależał zatem od mikrobiomu jelitowego.

– Mikrobiom pacjentów spożywających dużo proliny, u których poziom tego aminokwasu we krwi był niski, zawierał wiele genów bakteryjnych zaangażowanych w transport i metabolizm proliny – piszą autorzy.

Związek proliny z nastrojem potwierdzony podwójnie

Naukowcy nie poprzestali tylko na obserwacji ludzi – również u zwierząt sprawdzono, czy wnioski z badania na ludziach zostaną potwierdzone. Okazało się, że gdy mikrobiom uczestników z wysokim poziomem proliny we krwi przeszczepiono myszom, zaczęły one przejawiać zachowania depresyjne.

Następnie badacze wyizolowali dwa rodzaje bakterii z mikrobiomu związanego z wysokim i niskim spożyciem proliny i podali w pożywieniu muszkom owocowym Drosophila melanogaster, u których możliwe jest wywołanie objawów depresyjnych. Muszki, które spożywały bakterie Enterobacter (związane z objawami depresji u ludzi) przejawiały znacznie więcej objawów depresyjnych niż te, które spożywały bakterie Lactobacillus (związane z niższym ryzykiem depresji). Gdy bakterie Enterobacter podano zmodyfikowanym genetycznie muszkom, które nie posiadały kanałów transportujących prolinę do mózgu, owady zupełnie nie były podatne na depresję.

– Wskazuje to, że prolina ma istotny wpływ na nastrój, a sposób odżywiania się może wpłynąć na stopień nasilenia objawów depresji – komentują naukowcy.

Źródło: PAP / „Cell Metabolism”