Zamknij

Co pogłębia depresję? 8 zachowań, przez które czujesz się coraz gorzej

12.09.2022
Aktualizacja: 12.09.2022 08:40

Efektywne leczenie depresji to nie tylko dobrze dobrane leki i regularna terapia, ale też nasze codzienne, zdrowe nawyki. Czego powinniśmy unikać, gdy zmagamy się z chorobą?

Co nasila objawy depresji? 8 szkodliwych nawyków
fot. Shutterstock
  1. Niedobór snu
  2. Rutyna
  3. Unikanie ludzi
  4. Niezdrowa dieta
  5. Ruminacje
  6. Sięganie po używki
  7. Snucie bardzo ambitnych planów na przyszłość
  8. Bezczynność

Na większość czynników wywołujących depresję nie mamy wpływu. Przyczyny depresji są złożone – choroba może być związana z  trudnymi doświadczeniami, traumą i przewlekłym stresem. Często jest też wynikiem niektórych chorób przewlekłych czy zmian hormonalnych. Leczenie depresji to długotrwały proces, który warto wspomóc zdrowymi nawykami, takimi jak dieta bogata w składniki odżywcze, unikanie stresu, dbanie o aktywność fizyczną. A jakie są najgorsze przyzwyczajenia, które opóźniają leczenie i zaostrzają objawy choroby?

Niedobór snu

Problemy ze snem to jeden z najczęstszych objawów depresji. Chorzy nie tylko mają problem z zasypianiem, ale też budzą się nad ranem i nie mogą dalej spać. Przewlekłe zmęczenie sprawia, że jeszcze bardziej brakuje sił do działania. Może być też odwrotnie – depresja u niektórych osób objawia się nadmierną sennością, co również prowadzi do zaburzeń rytmu dobowego. W obu przypadkach należy powiedzieć o tym lekarzowi. Starajmy się również dbać o higienę snu (kładźmy się spać codziennie o tej samej porze, unikajmy drzemek w ciągu dnia).

Rutyna

Aby choć trochę złagodzić objawy depresji, warto zadbać o małe zmiany w naszych codziennych zajęciach. Na początku mogą to być drobne rzeczy – na przykład zjedzenie czegoś nowego czy mały spacer po pracy; inną drogą, niż chodzimy zazwyczaj.

Unikanie ludzi

Gdy chorujemy na depresję, potrzeba izolacji jest czymś naturalnym. Nie mamy ochoty przebywać wśród ludzi i oczywiście nie musimy się do tego zmuszać, ale postarajmy się przynajmniej od czasu do czasu porozmawiać z kimś z zewnątrz; choćby o jego sprawach. Takie spotkanie pomoże na chwilę odwrócić uwagę od własnych problemów, zajmie myśli. Świadomość, że nie jesteśmy sami na świecie, również sprawia, że czujemy się lepiej.

Niezdrowa dieta

To, co jemy, również wpływa na nastrój. Jednak gdy walczymy z depresją, sporym wyzwaniem może być samo podniesienie się z łóżka, nie mówiąc o gotowaniu. W takiej sytuacji przygotowywanie posiłków nie jest priorytetem. W najgorszym czasie bardzo pomocny może być np. catering dietetyczny. Starajmy się również sięgać po zdrowe przekąski, dużo lepiej na nasz organizm zadziałają owoce, jogurt czy orzechy, niż kolejna paczka czipsów.

Badanie opublikowane w The American Journal of Psychiatry wykazało związek między dietami bogatymi w przetworzoną żywność, rafinowane zboża, słodkie produkty i piwo a zwiększonymi wskaźnikami depresji i lęków wśród kobiet.

Ruminacje

To inaczej obsesyjne myśli dotyczące czynności, które wykonujemy. Najczęściej występują w zaburzeniu obsesyjno-kompulsywnym, ale mogą pojawić się też w przebiegu depresji. Osoba, która doświadcza ruminacji, często wraca do dawnych spraw, cały czas analizując swoje zachowanie. Podstawową formą leczenia ruminacji jest psychoterapia, dlatego jeśli dręczą nas obsesyjne myśli, zgłośmy się do specjalisty.

Sięganie po używki

Od dawna wiadomo, że alkohol jest silnym depresantem. Choć może się wydawać, że działa uspokajająco, to złudne wrażenie. Alkohol nie pomaga chorym na depresję; może wręcz nasilać jej objawy.  Wśród osób cierpiących na depresję około 15 proc. popada w uzależnienie. Zdarza się, że stany depresyjne są wynikiem właśnie spożywania alkoholu w nadmiarze.

Snucie bardzo ambitnych planów na przyszłość

Leczenie depresji niekiedy trwa latami. Nie narzucajmy sobie niemożliwych do zrealizowania celów. Starajmy się robić wszystko małymi krokami, by uniknąć porażek, które zaostrzą objawy choroby. Oczywiście nie chodzi o to, by zrezygnować ze swoich marzeń, warto jednak mierzyć siły na zamiary.

Bezczynność

Depresja sprawia, że nie mamy na nic siły. Warto jednak spróbować się przemóc i rozruszać ciało – na początku nawet 10 minut dziennie może być dla nas zbawienne. Aktywność fizyczna dotlenia cały organizm i w naturalny sposób zapobiega spadkom nastroju.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: stopuzaleznieniom.pl, psycom.net