Chorzy na depresję: najwięcej zdradzają w swoim języku

17.01.2020
Aktualizacja: 17.01.2020 12:56
Chorzy na depresję: co mówią?
fot. Shutterstock

Obawa przed społeczną oceną jest jednym z czynników determinujących moment podjęcia postanowienia o poszukiwaniu profesjonalnej pomocy przez chorych na depresję. Osoby te zwykle boją się utraty pracy czy bliskich relacji. Samo pójście do psychiatry jest dla nich wstydliwe. Co zatem robią? Ból psychiczny ukrywają za uśmiechem lub zrzucają złe samopoczucie na "gorszy dzień". Mimo to są sposoby na to, by ktoś z boku mógł rozpoznać wczesne symptomy depresji na początku choroby. Jednym z nich jest przyjrzenie się językowi. On wiele zdradza – twierdzą naukowcy.

Język osób chorych na depresję różni się

Okazuje się, że język chorych na depresję wiele zdradza. Jeżeli przeanalizujemy słowo po słowie, zauważymy sporo różnice od komunikacji werbalnej osób zdrowych. Lingwiści zwracają uwagę na różnice semantyczne, gramatyczne, leksykalne.

Psychiatrzy i psycholodzy zwracają uwagę na fakt, że depresja zmienia postrzeganie całego świata u człowieka. Zmienia się także sposób komunikacji, co pokazują badania opublikowane w Clinical Psychological Science. Wykorzystano w nim technologię komputerową analizy tekstów. Liczy użycie konkretnych konstrukcji, wyrazów, różnorodność słownika twórcy, średnią długość zdania. Choć, nie przekaże nam tego, co osoba miał na myśli, ale pomoże przy szerszych analizach.

Mohammed Al-Mosaiwi i Tom Johnstone, naukowcy z Uniwersytetu w Reading w Berkshire w Anglii  przeanalizowali analizę języka ponad 6 tysięcy osób zmagających się z depresją. Na tej podstawie doszli do wniosku, że chorzy nadużywają pewnych słów. Najczęściej w ich wypowiedziach pojawiały się zaimki "ja", "mi", "moje". Chorzy byli znacznie bardziej skupieni na sobie, niż reszta ludzi. O innych mówili o wiele rzadziej.

Charakterystyczne dla chorych na depresję okazało się również nadużywanie generalizacji. Bardzo często w ich wypowiedziach pojawiały się słowa "zawsze" czy "nigdy". Jak wynika z badań, skłonność do generalizacji idzie w parze z myślami samobójczymi.

Badacze skoncentrowali się też na pamiętnikach i tekstach znanych osób cierpiących na depresję, w tym wokalisty Kurta Cobaina oraz poetki Sylwii Plath. Przypomnijmy oboje, nie mogąc sobie poradzić z życiowymi problemami oraz depresją, popełnili samobójstwo. Dominowały w nich negatywne przymiotniki: „smutny”, „samotny”, „szary”, „żałosny”, „kiepski” i tak dalej.

Sprawdzono także internetowe fora dla osób leczących się i wracających do zdrowia po epizodzie depresyjnym. Tu negatywne emocjonalnie wyrazy były około 70% częstsze niż w grupie kontrolnej. Przy tej okazji zauważyli, że u osób, które raz pokonały depresje istnieje spore prawdopodobieństwo nawrotu i kolejnego epizodu. Wskazuje na to sposób wypowiadania się w postach.

Tu dla tematyki dotyczącej zdrowia psychicznego głównymi wyrazami okazały się takie jak „zawsze”, „nigdy”, „zupełnie”, czyli określające definitywność występowania (bądź nie) zjawiska. Na tej podstawie badacze doszli do wniosku, że tacy ludzie mogą mieć czarno-biały sposób widzenie świata. W grupie kontrolnej znalazło się 19 innych forów. Te skupione na depresji i stanach lękowych miały 50% więcej użytych tego typu wyrazów, a dotyczące samobójstw aż 80%.

Kolejna ciekawostka jest to, że nacechowane negatywnymi emocjami wyrazy znacznie mniej się wyróżniały na forach dla zainteresowanych samobójstwami niż na tych dotyczących stanów lękowych czy depresji.

Jak zastosować taką wiedzę w praktyce? Naukowcy z Readding przekonują, że może ona przydać się w diagnostyce i znacznie szybciej dotrzeć z pomocą potrzebującym pomocy – nie tylko przy depresji, ale i innych problemach emocjonalnych lub psychicznych.

Ważna informacja

Wedle danych WHO na świecie z powodu depresji cierpi około 300 milionów ludzi. Na przestrzeni ostatnich 15 lat liczba ta zwiększyła się o około 18%.

Co czuje osoba z depresją?

Otwierasz oczy i nie masz siły przewrócić się na drugi bok. Wstajesz i to jest już duży sukces – mówi osoba, która przez lata zmagała się depresją.

Zazwyczaj te osoby nie mówią nikomu wprost, że czują się fatalnie i mają myśli samobójcze. Osoba chora na depresję może się uśmiechać, tylko po to, aby zamaskować chorobę. W ten sposób może ukrywać swój ból. Osoby mają siłę fizyczną, ale nie mają siły psychicznej do wykonywania najprostszych czynności życiowych.

Mimo że osoby bardzo dobrze ukrywają depresję, są rzeczy, które wskazują na rozwój choroby. Bliskie otoczenie uważnie przypatrując się, może wyłapać objawy. Należy pamiętać o tym, że nie tylko język jest sygnałem alarmowym. Są jeszcze inne pierwsze symptomy depresji:

  • problemy ze snem – jest go za dużo albo za mało,  
  • uczucie lęku, bezradności,
  • wycofywanie się z relacji (np. odwoływanie spotkań),
  • zmiany w wyglądzie (nagle przestają nie przykładać uwagi do ubioru, higieny),
  • wybuchy złości,
  • apatia,
  • zaburzenia sensoryczne – nieprawidłowo interpretuje się informacje sensoryczne, np.: dotyk, dźwięk czy ruch.

Wczesne zasygnalizowanie swoich trudności może znacznie zmniejszyć problemy wynikające z głębokości objawów i umożliwić szybszy powrót do wypełniania ról społecznych, co stanowi ważny element sprzyjający zdrowiu psychicznemu.

Źródło: National Geographic, journals.sagepub.com