Zamknij

"Zoom boom” to nowe niebezpieczne zjawisko w sieci. Na czym polega?

Redakcja
14.12.2020 18:42
dziewczyna z kompleksami
fot. Shutterstock

Być może ten problem dotyczy też was. Sprawdźcie, czym jest ten niebezpieczny trend.

Korzystanie z mediów społecznościowych ma wiele pozytywnych stron, jednak może też przyczynić się do problemów związanych z naszą psychiką, a w szczególności z postrzeganiem samego siebie. Poznajcie nowe niebezpieczne zjawisko "zoom boom", przed którym przestrzegają nas psychologowie.

"Zoom boom" - co to jest?

W związku z pandemią koronawirusa wielu z nas ograniczyło spotkania "face to face" do minimum. Zamiast nich coraz częściej decydujemy się na rozmowy przez kamerkę dostępne m.in. dzięki aplikacji Zoom. Okazało się jednak, że rozmowy za pośrednictwem kamerki przyczyniły się do nasilenia dysmorfofobii, nazywanej też lękiem przed brzydotą. To właśnie ten problem jest bezpośrednio powiązany z niebezpiecznym zjawiskiem "zoom boom".

"Zoom boom" to efekt częstych rozmów przez kamerkę, które zdaniem psychologów, mogą być przyczyną kompleksów. Jak potwierdzają specjaliści, długie patrzenie na siebie na ekranie telefonu lub komputera często prowadzi do zaburzeń w postrzeganiu siebie.

Wynajdywanie w swoim wyglądzie kolejnych niedoskonałości skłania nas do wizyt w gabinetach medycyny estetycznej. Lekarze twierdzą, że jeszcze  nigdy nie przeżywali takiego oblężenia jak teraz. Krzywy nos, kurze łapki, zmarszczki na czole to tylko kilka z długiej listy mankamentów, które próbujemy zwalczyć za pomocą zabiegów. Osoby, które dotknęło to zjawisko, nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że wiele tych kompleksów to tylko wyimaginowane problemy. Aby im pomóc, niezbędna jest pomoc psychologa.

W dobie koronawirusa wszystko wydaje się nam trudniejsze. Czujemy się osamotnieni, martwimy się o przyszłość i tęsknimy za powrotem do normalności. Nie dokładajmy sobie do tego innych problemów. Jeżeli wy także pracujecie teraz bądź uczycie się zdalnie, nie dajcie się zwariować z wirtualnymi rozmowami. Są one oczywiście niezbędne do wykonywania obowiązków, ale musimy przy okazji mieć świadomość, że w domowym zaciszu każdy z nas wygląda inaczej, niż zwykle w firmie. W domu pozwalamy sobie na więcej luzu i powinniśmy też od siebie mniej wymagać. Szczególnie kiedy wokół szaleje koronawirus.