Zamknij

Pokolenie rozpamiętywaczy: depresja wpisana jest w ich DNA

23.12.2020
Aktualizacja: 23.12.2020 15:35
Zamartiwanie się a depresja
fot. Shutterstock

Na przestrzeni ostatnich lat widać, że coraz powszechniejsza staje się epidemia rozpamiętywania. Tendencja do nieustannego powracania do bolesnej przeszłości nie wróży nic dobrego. Według badań powoduje, że współcześni pokolenie Y, urodzone w latach 80. i 90., częściej zapada na depresję i nie wiedzą, jak poradzić  sobie z przeciwnościami. Co powoduje trudność w oderwaniu się od trudnych myśli?

  • Rozpamiętywanie to szybka droga do depresji i załamania psychicznego. Wnioski z badań amerykańskiej psycholożki nie pozostawiają złudzeń. 

Źle się czujesz, częściej kłócisz się z partnerem, nie cieszysz się z pracy, masz fatalne relacje z matą? Jeśli tak, może doprowadzać do tego rozpamiętywanie. Musisz wiedzieć, że w miarę trenowania negatywnych schematów myślowych poprzez rozpamiętywanie misterna sieć połączeń między pesymistycznymi myślami i wspomnieniami się wzmacnia. W ten sposób odczuwamy więcej wstydu, niepokoju, gniewu. Efekt jest taki, że nastrój stale się pogarsza.

Nie jest to teoria wyssana z palca. Zjawisko to zostało dokładnie przebadane w badaniu, trwającym 20 lat. Przeprowadziła je Susan Nolen-Hoeksema, psycholożka i była profesor na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Yale. Dzięki jej analizom możemy dowiedzieć się, po co to ludzie robią i dlaczego jest to tak destrukcyjne. 

W badaniu obejmującym 1300 losowo wybranych członków wspólnoty, 73 % młodych dorosłych i 52% dorosłych w średnim wieku, można zaklasyfikować jako rozpamiętywaczy. Starsze osoby w badaniu – w wieku powyżej 65 lat 0 miały spore trudności ze zrozumieniem, co autorzy badania mają na myśli przez rozpamiętywanie. Zaledwie 20% z nich można było zaklasyfikować jako rozpamiętywaczy. Kiedy pytano ich, czy kiedykolwiek zastanawiali się przez dłuższy czas na tym, jak smutni, zdenerwowani lub zirytowani są albo czemu sprawy nie idą po ich myśli, większość patrzyła z zaskoczeniem i mówiła: „Może raz na jakiś czas, ale zwykle nie. To przecież niezbyt konstruktywne, prawda?”. Inni z kolei podawali swoje sposoby na zapobieganie rozpamiętywania.

Uważa, że cierpimy z powodu zmory rozpamiętywania – tkwimy w pułapce negatywnych myśli i uczuć,  które wymykają  się nam spod kontroli i wysyłają z nas energię. „Martwimy się o rzeczy fundamentalne – kim jestem? Co robię ze swoim życiem? Co myślą o mnie inni? Dlaczego nie jestem szczęśliwa i zadowolona? Odpowiedzi na te pytania nie przychodzą ani łatwo, ani szybko, a więc szukamy, analizujemy i martwimy się coraz bardziej. W miarę jak pogarsza się nam nastrój, zaczynamy dostrzegać coraz więcej większych i mniejszych problemów” – podkreśla Susan Nolen-Hoeksema.

Zaskoczyć może też  to, że rozpamiętywanie to choroba ludzi w młodym i średnim wieku. Jeśli chodzi o płeć – znacznie częściej martwią się kobiety. Zamartwiają się absolutnie wszystkim – wyglądem, rodziną, kariera, stanem zdrowia. Niektórzy zakładają, że wynika to z różnic biologicznych – na przykład kobiecych hormonów lub budowy kobiecego mózgu.

Sprawdź, czy jesteś osobą zamartwiającą się. Oceń, proszę, co zwykle robisz w takiej sytuacji, za pomocą słów: „nigdy”, „czasami”, „zawsze lub prawie zawsze”.

  1. Myślę o tym, jak bardzo samotna się czuję.
  2. Myślę o moim zmęczeniu lub bólu.
  3. Myślę, że trudno jest mi się skoncentrować.
  4. Myślę o tym, jak bardzo bierna i niezmotywowana się czuję.
  5. Zastanawiam się: „Dlaczego nie udaje mi się nic zrobić?”
  6. Bez ustanku rozpamiętuje niedawne sytuację, pragnąc by poszły lepiej.
  7. Myślę o tym, jak smutna lub niespokojna się czuję.
  8. Myślę o wszystkich moich wadach, brakach i błędach.
  9. Myślę o ty, że nie mam siły nic zrobić.
  10. Zastanawiam się: „Dlaczego nie radzę sobie lepiej?”

Jeżeli przy wszystkich odpowiedziach wpisałaś „nigdy” albo przy zaledwie kilku „czasami” – super. Oznacza to, że samodzielnie wypracowałaś sobie dobre strategie, dzięki którym zwalczasz rozpamiętywanie.

Jeżeli przy więcej niż kilku odpowiedziałaś „często” lub „zawsze”, możesz mieć skłonności do zamartwiania się własnymi uczuciami. Rozpamiętywanie niesie ze sobą poważne skutki – utrudnia życie, szkodzi związkom, przyczynia się do depresji.

Źródło: „Kobiety, które myślą za dużo” Susan Nolen-Hoeksem, Wyd. Zwierciadło