Zamknij

Przemoc jest jak wirus. Ten minutowy film pokazuje prawdziwe oblicze epidemii

12.11.2020
Aktualizacja: 13.11.2020 08:30
Pandemia: pogłębia przemoc w domach.
fot. Shutterstock

Epidemia COVID-19, która towarzyszy nam już osiem miesięcy, zachwiała życiem wielu rodzin. Wirus zaatakował  z zaskoczenia, przez co nasz kraj i nasze domy musiały zacząć funkcjonować w innych warunkach... warunkach przypominających stan wojny. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, rozpoczęła właśnie kampanię „Pandemia przemocy”, w której pokazuje nasilenie agresji, ale też samotności i bezradności w polskich rodzinach. 

  • Według badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę w czasie pandemii 27% dzieci i młodzieży doświadczyło krzywdzenia, a aż 11% doświadczyło przemocy ze strony bliskiej osoby dorosłej, 10% doświadczyło wykorzystywania seksualnego. 

Mówi się, że epidemia koronawirusa zweryfikowała nasze relacje. Wystawiła nasze rodziny, przyjaźnie, związki, małżeństwa na próbę. Coś w tym jest. Dla większości z nas to bardzo trudny czas, ale dla dzieci szczególnie. Najmłodsi i młodzież nie mają jeszcze tylu sił, niezależności i zasobów, aby bronić się przed rozzłoszczonym tatą, krytykującą mamą lub innym odpychającym członkiem rodziny. Niestety, dane Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, pokazują, że w rodzinnych domach najmłodsze osoby bardzo często doświadczają przemocy i wykorzystywania seksualnego.

Najnowsze badanie przeprowadzone przez fundację pokazują ponure dane. Według nich w czasie  pandemii (od połowy marca do końca czerwca br.) 27% dzieci i młodzieży doświadczyło co najmniej jednej z 12 badanych form krzywdzenia. Co dziesiąte dziecko (11%) doświadczyło przemocy ze strony bliskiej osoby dorosłej. Tyle samo doświadczyło wykorzystywania seksualnego (10%). Co ważne, 1 dziecko na 11 przyznało, że nie ma nikogo, kto mógłby zaoferować mu wsparcie w trudnej sytuacji.

Aby zwrócić uwagę na problem, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, rozpoczęła kampanię społeczną „Pandemia przemocy”, która ma zwrócić uwagę społeczeństwa na problem przemocy wobec dzieci i zachęcić do reagowania i pomocy w sytuacjach ich krzywdzenia.

Na filmie, który promuje kampanię, widzimy serię  plakatów  z  zasadami, obowiązującymi nas wszystkich od początku pandemii. Covidowym zasadom nadano jednak nowe znaczenie – w kampanii odnoszą się bezpośrednio do przemocy wobec dzieci i zwracają uwagę na szczególną potrzebę zadbania o najmłodszych.

  • Zakrywaj usta! Ale nie milcz, gdy widzisz przemoc!
  • Myj ręce! Ale nie umywaj ich od odpowiedzialności, gdy jesteś świadkiem przemocy!
  • Zachowaj dystans! Ale bądź blisko, kiedy ktoś Cię potrzebuje!
  • Chroń starszych! Ale nie ignoruj przemocy wobec najmłodszych!
  • Przemoc jak wirus.

Dwuznaczność haseł kampanii, jak i jej nazwa, są zabiegiem celowym. Pandemia występuje, gdy pojawia się nowy wirus, który się rozprzestrzenia. Czasem ochrona przed chorobą jest bardzo trudna, jednak przestrzegając odpowiednich zasad higieny, w znacznym stopniu można ograniczyć lub zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Podobnie jest z przemocą, która eskaluje w tych rodzinach, w których była obecna już wcześniej – niezatrzymana przybiera na sile. Ale też pojawiała się tam, gdzie do tej pory jej nie było – rozprzestrzenia się niczym groźna choroba. Sprawcy przemocy zaś, chcąc pozostać bezkarni, działają podstępnie i po cichu – jak wirus. Przemocy można zapobiec!

Epidemia i konieczność zakładania maseczek nie mogą nas paraliżować. Możemy utrzymywać dystans, ale nie dystansujmy się od przemocy, o której możemy wiedzieć. Z doświadczenia już wiemy, że izolacja sprzyja przemocy domowej, sprzyja sprawcom. Dlatego reagujmy, jak coś niepokojącego dzieje się za ścianą, patrzmy na swoje otoczenie, sprawdzajmy i zgłaszajmy niepokojące sygnały. Czasami nasza reakcja może być jedyną szansą dla dziecka na otrzymanie pomocy – mówi Krzysztof Sarzała, koordynator Centrum Pomocy Dzieciom Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę w Gdańsku.

Pandemia przemocy: jak pomagać ofiarom? 

Kwestia reagowania na przemoc wobec dzieci jest ważnym elementem kampanii. Reakcji może być wiele. Najważniejszym i podstawowym krokiem jest zauważenie problemu. Jeśli jednak pojawiające się wątpliwości czy podejrzenia o stosowanie przemocy wobec dziecka są słuszne, warto podzielić się nimi z kimś innym np. pedagogiem ze szkoły dziecka czy pracownikiem pomocy społecznej. Można też zdecydować się na kroki prawne, wysyłając do sądu rodzinnego pismo z opisem sytuacji, aby sąd mógł podjąć interwencję. Na policję trzeba zadzwonić wtedy, gdy obawiamy się o życie lub zdrowie dziecka.

Ludzie często boją się reagować. Wynika to z barier i usprawiedliwień, które pojawiają się w ich głowach, takich jak: „przecież ja na nikogo nie będę donosił”, „w sprawy rodzinne nie należy się wtrącać”, „dziecko jest po prostu niegrzeczne”, czy „co ja mam właściwie zrobić i gdzie to zgłosić?”. Takie myślenie i bierność nie uzdrowią sytuacji tysięcy dzieci w Polsce, dla których przemoc i wykorzystywanie seksualne są tragiczną codziennością – mówi Jolanta Zmarzlik, specjalistka ds. ochrony dzieci przed krzywdzeniem w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Co może pomów w cierpieniu i lęku dzieci krzywdzonych?

Pomoc dziecku krzywdzonemu i wykorzystywanemu seksualnie to trudny i długotrwały proces. Nastawiony jest zawsze na odbudowanie w dziecku poczucia bezpieczeństwa, przywróceniu zaufania do świata dorosłych i zwiększenia poczucia własnej wartości. W procesie tym ważne jest też danie dziecku przestrzeni na wyrażanie uczuć i odreagowanie emocji związanych z krzywdzącymi doświadczeniami. Tego typu spotkania terapeutyczne dla dzieci krzywdzonych są prowadzone, w Centrach Pomocy Dzieciom Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę – specjalistycznych placówkach, gdzie pod jednym dachem dzieci otrzymują bezpłatną pomoc: psychologiczną, prawną oraz medyczną.

Centra fundacji wzorowane są na nowoczesnych ośrodkach działających na świecie i funkcjonują w oparciu o najskuteczniejszy interdyscyplinarny model pomocy dzieciom krzywdzonym Barnahus. Oznacza to, że sprawę dziecka, które trafi pod opiekę Centrum, prowadzi od początku do końca zespół tych samych profesjonalistów – psychologów, pedagogów, psychoterapeutów, psychiatrów prawników i lekarzy. Wspólnie opracowujemy plan pomocy dziecku i rodzinie, przy zachowaniu najważniejszej zasady, czyli podmiotowości dziecka – mówi Aurelia Jankowska, koordynatorka Centrum Pomocy Dzieciom w Starogardzie Gdańskim.