Zamknij

Lęk przed chorobą nowotworową. Czego tak naprawdę się boimy?

25.01.2021
Aktualizacja: 25.01.2021 08:52
Lęk przed nowotworem
fot. Shutterstock

Nowotwór jest obecny w naszej codzienności - bardziej bądź mniej w oddaleniu. To może wpływać na nas dwojako. Jako motywator do badań profilaktycznych i uważności na siebie, ale niekiedy może także wzmacniać lęk, a w szczególnych sytuacjach - doprowadzić nawet do kancerofobii.

  • Lęk przed chorobą nowotworową może doprowadzić do problemów zdrowia psychicznego, w tym depresji. 

Czym jest kancerofobia?

Sam lęk przed zachorowaniem na chorobę nowotworową nie wydaje się być niepokojący. Szczególnie gdy słyszymy, że ktoś znany nam choruje lub umiera, zdarza się nam - konfrontując z tymi wydarzeniami - myśleć, co by było gdyby… Idealnie, gdy takie myśli prowokują do pozytywnych zmian w życiu. Czasami jednak lęk, który się pojawia, jest na tyle silny i paraliżujący, że trudno z nim żyć.

Kancerofobia należy do grupy nozofobii - charakteryzujących się silnym lękiem i stałym przekonaniem o swoim zachorowaniu. W przypadku kancerofobii ten irracjonalny i silny lęk dotyczy oczywiście zachorowania na nowotwór. Nie wiemy do końca, co jest przyczyną zarówno kancerofobii, jak i innych fobii specyficznych. Często jest to wieloczynnikowy proces, który dodatkowo moduluje nasza osobowość, cechy charakteru czy doświadczania.

Wyróżniamy kilka czynników, które mogą mieć wpływ na powstanie kancerofobii, między innymi:

  • czynniki genetyczne - wiemy, że w mechanizmie powstawania zaburzeń lękowych istotną rolę mogą odgrywać właśnie czynniki genetyczne;
  • historia chorób nowotworowych w rodzinie - doświadczenie choroby bliskiej osoby, a tym bardziej licznych zachorowań w rodzinie może stać się źródłem dużego niepokoju o własne zdrowie;
  • czynniki rozwojowe i psychospołeczne - pewne cechy charakteru, lękowy wzorzec reagowania, wpływ wczesnodziecięcych doświadczeń i postawa rodziców - między innymi nadmiernie opiekuńczy rodzice; doświadczenia sytuacji traumatycznych - zaniedbanie, przemoc - z zagrożeniem życia włącznie.

Istotnym czynnikiem wydaje się być także właśnie to duże medialne zainteresowanie chorobami nowotworowymi. Wiele opracowań odwołuje się do „popularności nowotworów”, traktując to niejako jak broń obosieczną. Jest to działanie całkowicie słuszne i potrzebne, by o chorobach nowotworowych mówić jak najwięcej, burząc też niejako pewne tabu i uwalniając od wstydu. Liczne kampanie profilaktyczne i spoty promujące diagnostykę sprawiają, że wiele osób trafia do onkologa we wczesnym stadium choroby. Dla zdecydowanej większości populacji takie działania przyniosą pozytywne efekty, chociażby zwiększenie świadomości, u części osób mogą jednak wyindukować bądź zwiększyć lęk przed zachorowaniem.

Objawy kancerofobii

Objawy kancerofobii koncentrują się wokół silnego lęku o własne zdrowie i życie, niekiedy także o zdrowie swoich najbliższych. To, co wydaje się być charakterystyczne - w przypadku fobii generalnie - to uporczywe myśli krążące wokół diagnozy choroby nowotworowej. Myśli te bywają intruzywne, przynoszą wiele cierpienia i oczywiście lęku, zdarza się, że uniemożliwiają codzienne funkcjonowanie. Chory jest przekonany, że w jego ciele dzieje się coś niepokojącego.

Osoba cierpiąca na kancerofobię bardzo uważnie wsłuchuje się w swój organizm i każdy objaw będzie bezpośrednio wiązać z rozwijającą się chorobą. Obsesyjne myśli o badaniach i działaniu na rzecz znalezienia ogniska nowotworu, bądź też uporczywe unikanie (które za chwilę rozwiniemy) jest ogromnym wysiłkiem dla organizmu, a życie w ciągłym napięciu jest dla człowieka niezwykle obciążające. Często obsesyjnie wręcz przeglądają strony internetowe, szukając potwierdzenia dla swoich podejrzeń. Pamiętajmy, że zaburzeniom lękowym bardzo często towarzyszą objawy somatyczne, płynące z ciała i związane z silnym napięciem, takie jak: zaburzenia apetytu, skoki ciśnienia, tachypnoe, tachykardia czy uczucie duszności. Te pojawiające się, związane z silnym lękiem, objawy, mogą wtórnie wzmacniać przekonanie, że w organizmie dzieje się coś niepokojącego, w tym wypadku związanego z pewnością z nowotworem.

Charakterystyczne postawy osób cierpiących na kancerofobię

Napisałam wcześniej o uporczywym unikaniu, które - wydawałoby się nieco paradoksalnie - może być jedną z postaw osób cierpiących na kancerofobię. Wyróżniamy dwie strategie działania osób doświadczających kancerofobii. Pierwsza manifestuje się podejmowaniem wszelkich działań prowadzących do uzyskania diagnozy. Człowiek, którego charakteryzuje ta postawa, nieustająco bada się, konsultuję z lekarzami różnych specjalizacji, domaga się pogłębienia diagnostyki. Przeszukuje fora internetowe, czyta, bardzo dokładnie zna wszystkie swoje wyniki.

Druga z postaw, to właśnie uporczywe unikanie myśli o chorobie. Taka osoba robi wszystko, by nie musieć skonfrontować się z potwierdzeniem swoich objawów. Unika wizyt lekarskich, badań profilaktycznych, często lęk jest na tyle silny, że nawet przy rzeczywistych objawach (niekoniecznie nowotworowych) rezygnuje z konsultacji specjalisty.

Nietrudno zauważyć, że obydwie postawy – choć zupełnie inne, nie redukują lęku, a wręcz przeciwnie - zwiększają go.

Leczenie kancerofobii

Kancerofobia wymaga leczenia i ważne byśmy tego byli świadomi. Ważne też, by odróżnić mogący pojawiać się okresowo w życiu każdego z nas niepokój od silnego, paraliżującego lęku, destrukcyjnie wpływającego na nasze funkcjonowanie. Kancerofobia, jak każda fobia, przede wszystkim wymaga psychoterapii - w przypadku zaburzeń lękowych z bardzo dobrym efektem stosuje się techniki poznawczo-behawioralne. Terapia skupia się na rozpoznaniu i wygaszeniu uporczywych myśli o chorobie i przeformułowaniu ich na zdrowsze, a w konsekwencji na takie, które będą wspierały zdrowie psychofizyczne człowieka. Oczywiście często leczenie komplementarne to także leczenie farmakoterapeutyczne lekami przeciwlękowymi, bądź przeciwdepresyjnymi - jeśli kancerofobii towarzyszą także objawy depresji.