Czy Polacy stosują się do zaleceń związanych z koronawirusem? Bywa różnie

09.04.2020 13:09
Jak Polacy radzą sobie z kwarantanną?
fot. Shuterstock

Czy i jak Polacy stosują się do zaleceń związanych z koronawirusem? Których zaleceń przestrzegają bardziej, a których mniej? Czy jest to związane z płcią i z wiekiem? Na te pytania odpowiada raport przygotowany przez psycholożki: dr Katarzynę Hamer i dr Martę Marchlewską z Instytutu Psychologii PAN oraz dr Marię Baran z Uniwersytetu SWPS.

Polacy nieźle radzą sobie z przestrzeganiem zasad wprowadzonych w kraju w związku z pandemią koronawirusa. To, jak z tą trudną sytuacją radzą sobie Polki i Polacy w różnym wieku przedstawia wynik badania zrealizowanego 23-24 marca 2020 w ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna na próbie 1098 osób.

Był to wspomagany komputerowo wywiad online (próba losowo-kwotowa). 

Czy Polacy trzymają się zasad związanych z koronawirusem?

Wynik badania napawa optymizmem. Aż 80-87 proc. Polaków twierdzi, że stosuje się do zaleceń związanych z ograniczeniem rozprzestrzeniania się koronawirusa. Polacy w znacznej większości twierdzą, że unikają zgromadzeń publicznych, ograniczają swoje pobyty poza domem, utrzymują odpowiedni dystans w kontaktach z innymi ludźmi, zasłaniają usta podczas kichania i kasłania, bardziej dbają o higienę poza domem i witają się z innymi bez podawania dłoni.

Co ciekawe, z badań wynika, że to kobiety bardziej stosują się do wszystkich zaleceń niż mężczyźni. Częściej odkażają ręce poza domem i łatwiej rezygnują z bliskich kontaktów, w tym z podawania ręki.

Gorzej z restrykcjami radzą sobie młodzi Polacy, lepiej starsi, ale to starsi częściej chodzą do sklepów i są mniej skłonni do robienia zapasów żywności.

Z przeprowadzonych badań wynika, że ludzie w dużych miastach najczęściej przestrzegają zasady, by nie witać się przez podanie ręki, a także tego, by zasłaniać usta podczas kaszlu i kichania.

Osoby z wyższym wykształceniem bardziej niż osoby z niższym wykształceniem stosują się do wszystkich zaleceń. Dotyczy to unikania zgromadzeń publicznych, przebywania w domu tak dużo, jak to możliwe, trzymania dystansu ponad 1 metr w relacjach z innymi poza domem, zasłaniania ust podczas kichania i kasłania, dbania o higienę poza domem, witania się bez podawania dłoni, robienia zapasów żywieniowych po to, by niepotrzebnie często nie chodzić do sklepu.

Niezależnie od wykształcenia, Polacy raczej nie robią zapasów żywieniowych, co oznacza, że dosyć często wychodzą na zakupy do sklepów. Jedynie 34-40 proc. badanych stwierdziło, że robi większe zapasy, by jak najrzadziej opuszczać dom.