Koszmary nocne podczas pandemii. Psychologowie porównują to do skutków traumy

31.03.2020
Aktualizacja: 04.04.2020 12:23
Kwarantanna i koszmary nocne.
fot. Shutterstock

Wybuch pandemii epidemologicznej to dla wielu z nas jak zły sen. Izolacja, strach i przyszłość, lęk o zdrowie swoje i bliskich, gorsza sytuacja materialna. W tym czasie odczuwamy w znacznym stopniu stres, niepokój, strach i samotność. WHO przewiduje, że mocno ucierpi na tym nasze zdrowie psychiczne. Już dziś wielu z nas odczuwa pierwsze symptomy PTSD, zespołu stresu pourazowego. 

Koronawirus: co dzieje się w naszych głowach?

Koronawirus w jeden dzień zmienił nasze życie. Zamknął w domu, oddzielił od przyjaciół i znajomych, wzbudził ogromną niepewność o przyszłość. Ludzie na całym świecie pracują i uczą się w domu - nie mogą podróżować, wychodzić nawet na zewnątrz, aby pójść i odwiedzić przyjaciół lub rodzinę - utrzymanie zdrowia psychicznego może być coraz trudniejsze. Część osób już teraz skarży się na problemy ze snem i koszmary nocne. Psychologowie zwracają uwagę, że to jeden z symptomów PTSD - zespołu stresu pourazowego. 

PTSD jest zaburzeniem psychicznym, które może rozwinąć się po traumatycznym doświadczeniu i charakteryzuje się jednym objawem, który jest szczególny, nazywany „ponownym doświadczaniem” lub częściej retrospekcjami. To wtedy mimowolnie przywoływane są  wycinki obrazów z przeżytej w przeszłości traumy. Zwykle wywoływane są przez obrazy lub sygnały z otoczenia, które w jakiś sposób związane są z traumatycznym przeżyciem. Te natrętne wspomnienia i myśli mogą być niezwykle żywe, w przeważającej mierze emocjonalne i doświadczane tak, jakby naprawdę miały miejsce tu i teraz.

Kolejnym znakiem rozpoznawczym PTSD  są koszmary pourazowe. Rozumiane jako groźne lub przerażające sny, naznaczone intensywnymi negatywnymi emocjami, takimi jak strach, gniew, a nawet smutek. Te koszmary powodują silny niepokój, zarówno podczas snu, jak i po przebudzeniu. Mogą występować kilka razy w tygodniu. Jedno z badań osób, które przeżyły napaść seksualną i cierpiały na PTSD, wykazało częstotliwość występowania koszmarów większą niż pięć razy w tygodniu.

Częste, przerażające sny odzwierciedlają nasz lęk, smutek, złość, dlatego warto przyjrzeć się temu, co wewnątrz nas. W szczególny sposób zadbać o siebie i bliskich. WHO podkreśla, że w tak niepewnym czasie ludzie mogą zacząć odczuwać zwiększony poziom lęku. Specjaliści radzą, co robić, gdy wszystko  wskazuje, że tak właśnie jest.

Dr. Kluge, lekarz z WHO powiedział, że „problemem, który nas wszystkich denerwuje, jest to, jak sobie radzimy i reagujemy na stresujące sytuacje rozwijające się tak szybko w naszym życiu i społecznościach”. Następnie podzielił się kilkoma osobistymi strategiami radzenia sobie ze stresem i lękiem.

„Osobiście staram się trzymać tego, co działało dla mnie w przeszłości, kiedy chciałem czuć większy spokój. Osiągam to, ucząc się i ćwicząc prostych technik relaksacyjnych, takie jak ćwiczenia oddechowe, rozluźnienie mięśni, uważność,  medytację. Wszystkie te sposoby mogą być bardzo pomocne w łagodzeniu stresu psychicznego. Została naukowo udowodniona, że praktykowanie uważności i medytacji zmniejsza stres i niepokój, a gdy jest praktykowana regularnie, może pomóc poczuć większą kontrolę nad przeżywany stanem.

Nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować okoliczności zewnętrzne; możemy jednak nauczyć się pielęgnować zdrowe nawyki, w których czujemy, że mamy wpływ na nasze osobiste samopoczucie, a ćwiczenia takie jak oddychanie medytacyjne są tego przykładem.

Źródło: Medical News Today, Psychology Today