Jak pokonać wypalenie w związku? 3 kluczowe rady seksuologa

25.05.2020
Aktualizacja: 25.05.2020 15:27
Wypalenie w związku: co robić?
fot. Shutterstock

Jak pokonać wypalenie w związku? Co robić, gdy uczucie wygasa? Wypalenie w związku może pojawić się w długoletnim małżeństwie, ale też jeszcze przed ślubem. Za kryzys w związku odpowiada wiele czynników, na ogół zależy to od indywidualnej sytuacji. Seksuolodzy i terapeuci podpowiadają, jak uratować związek przed wypaleniem.

  • Pierwsze symptomy świadczące o wypaleniu w związku to chłód emocjonalny. Partnerzy nie okazują wobec siebie tak intensywnych uczuć, jak kiedyś.
  • Wypalenie w związku można też nazwać martwym punktem, gdy para nie wie, w którą stronę ma zrobić krok, a trwanie w miejscu też nie wydaje się dobrym rozwiązaniem.

Czym jest i jak rozpoznać wypalenie w związku?

Relacja, w której w miejsce namiętności i wzajemnej fascynacji, wkradło się lenistwo, może wystąpić na bardzo różnych etapach. Wszystko zależy od tempa osobowości partnerów, rozwoju związku i oczekiwań.

Na pewnym etapie związki pojawia się rutyna. Już pierwsze objawy wypalenia trzeba potraktować bardzo poważnie, aby nie dopuścić do trwałego rozpadu więzi. Inaczej relacja zamieni się w smutny dom, w którym każdy żyje w swoim świecie.

Wypalenie w związku prowadzi do wyczerpania, frustracji, krytycyzmu i poczucia ciągłego niezadowolenia, które z życia prywatnego w końcu przenosi się na życie zawodowe. Oto psychiczne i fizyczne symptomy wypalenia:

  • chroniczne zmęczenie;
  • poczucie beznadziei i bezradność;
  • bezsenność, dekoncentracja;
  • niepokój, smutek, złość, apatia;
  • pewność, że wady bliskiej osoby przyćmiewają jej zalety,
  • ograniczanie seksu;
  • izolacja;
  • pogorszenie się stanu zdrowia fizycznego, jak bóle głowy, żołądka, pleców, brak apetytu.

W związkach, które doświadczają wypalenia, występuje wysoki poziom stresu, który może pochodzić z różnych źródeł. Stres jest tak ważnym czynnikiem ryzyka nieszczęścia w związku, że naukowcy uczynili go ważnym obszarem badań.

Niedawny przegląd pokazał, że stres obniża zdolność osoby do konstruktywnego radzenia sobie z konfliktami w związku. Pozbawia też pary czasu i skupienia na rozwijanie intymności, co zagraża długowieczności małżeńskiej i satysfakcji. „Stres pochłania zasoby, których potrzebujemy do skutecznego zachowania w relacjach”, podkreśla  dr Lisa A. Neff, profesor w dziale rozwoju człowieka i nauk o rodzinie na University of Texas w Austin.

„Pary zgłaszają, że spędzają tyle czasu na rozwiązywaniu stresujących sytuacji, że mają mniej czasu dla siebie - mniej czasu na okazywanie uczuć, randki i intymność”, podkreśla dalej. W rezultacie osoby zestresowane częściej angażują się w negatywne formy komunikacji, takie jak bycie bardziej krytycznym, gniewnym i niecierpliwym wobec swoich partnerów.

Z przeprowadzonych badań wynika, że stres może stworzyć „negatywny filtr interpretacyjny”. Oznacza to, że jeśli  miałeś zły dzień w pracy, możesz zabrać ze sobą te „ciemne chmury” do domu, a to z kolei wpłynie na to, jak interpretujesz zachowanie partnera.

Badania dr Beate Ditzen, profesor psychologii i psychoterapii na Uniwersytecie w Heidelbergu w Niemczech, wskazują, że pary mogą ograniczyć stres w związku. W zeszłym miesiącu opublikowano badanie wskazujące, że niewerbalne formy intymności - przytulanie, trzymanie się za ręce, pieszczoty - zmniejszają u par poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu.

To jedna wielka wzajemnie połączona pętla: silniejsze relacje, które są kluczowe dla naszego ogólnego samopoczucia, pomagają nam również lepiej radzić sobie ze stresującymi wydarzeniami, co prowadzi do poprawy jakości snu, zgodnie z niedawno opublikowanym badaniem, którego współautorem jest doktorant Chloe Huelsnitz na wydziale psychologii na University of Minnesota.

Z pomocą Huelsnitz, Neff i Ditzen wskazane zostały drobne, ale kluczowe kroki, które jeśli są konsekwentnie stosowane, po pewnym czasie mogą  pomóc i przetrwać skutki stresu. Jak to ujął Huelsnitz: „Relacje budowane są na podstawie nawyków codziennych, które kształtujesz”.

Utrzymuj kontakt wzrokowy z partnerem 

Badania sugerują, że oksytocyna, hormon przywiązania  wzrasta, gdy partnerzy często i długo na siebie patrzą. Badania Ditzena pokazują, że pary, które wytwarzały dużo oksytocyny, doświadczyły też obniżonego poziomu kortyzolu oraz zwiększonej pozytywnej komunikacji i przywiązania.

Trzymajcie się za ręce

„Badania pokazują, że trzymanie za rękę partnera może sprawić, że odczuwasz mniej bólu”, podkreśla Huelsnitz. Niezależnie od tego, czy spacerujesz po mieście, czy siedzicie obok siebie na kanapie, ten mały gest wzmacnia intymność w relacji. 

Nie lekceważ siły uścisku

Przytulanie łagodzi skutki stresu. Udowadnia to badanie Ditzen, które pokazuje, że uściski pomagają zmniejszyć stres i negatywność w konfliktach interpersonalnych. To prosty sposób na kultywowanie domowej harmonii i jedności.

Co zrobić, gdy już doszło do wypalenia w związku? Prof. Zbigniew Lew-Starowicz podkreśla 3 ważne kroki, które należy natychmiast wykonać.

1. Na pewien czas oddalenie się od siebie

Krótka separacja może pomóc inaczej spojrzeć na kryzys w związku. Nie chodzi tu o długą rozłąkę, lecz o  2-3 tygodniowe odseparowanie. Dzięki temu może pojawić się tęsknota, zdystansowanie od problemu, nowa perspektywa myślenia. Czasami trzeba zdystansować się fizycznie, by zobaczyć nowy kierunek myślenia w związku.  

 2. Wrócenie wspomnieniami do początków relacji

Może to wyglądać tak, że para siada i ogląda wspólnie album ze zdjęciami albo ogląda ulubiony film. Wspomnienia są ważne, odświeżają pamięć i sprawiają, że przypominają nam o tym, dlaczego wybraliśmy daną osobą. Warto mieć w pogotowiu „apteczkę pierwszej pomocy” dla związku, pudełko, w którym umieszczone będą wspólne pamiątki. Ma to ogromne znaczenie, bo nasza pamięć jest ulotna.

 3. Pojechanie wspólnie w ulubione miejsce

Para ma też ulubione miejsca, w którym są pozostawione wspomnienia. Może to być ulubiona kawiarnia, park, kino, jakiś zakątek na świecie. Czasami ławka, na której para siedziała i czule na siebie patrzyła, uaktywnia w mózgu obszar wspomnień i przywróci kilka fajnych chwil.

Te trzy elementy pozwalają uaktywnić „rozrusznik” w związku. Para może zacząć widzieć nadzieję na powrót do dawnej energii i zacząć dostarczać sobie nowych, pozytywnych bodźców. To mogą być pierwsze kroki w kierunku wyjścia z kryzysu. Kolejnym bardzo często jest terapia par, czyli świadoma praca nad niedociągnięciami w relacji, które utrudniają czerpania satysfakcji z przebywania ze sobą.

Źródło: thriveglobal.com