Jak pomóc dziecku z zaburzeniem koncentracji uwagi?

12.10.2020
Aktualizacja: 12.10.2020 15:38
Dziecko nie chce odrabiać lekcji: co robić?
fot. Shutterstock

Dla wielu rodziców zaburzenie uwagi dziecka – nazywane „roztrzepaniem” – to prawdziwe wyzwanie. Po pierwsze jak nakłonić dziecko, aby od razu usiadło do lekcji? Po drugie, co zrobić, żeby dziecko słuchało to, co się do niego mówi? Trudności w utrzymaniu uwagi wymaga porozumienia dwóch stron – rodzica i dziecka. Zobacz, jak osiągnąć porozumienie w codziennych obowiązkach.

Dla dzieci z zaburzeniem koncentracji uwagi skupienie się przez 15 minut nad tym, co mówi pani w klasie, jest tak dużym wysiłkiem jak dla nas uważne słuchanie nudnego wykładu przez trzy godziny.

Liczba objawów zaburzeń koncentracji uwagi nie są identyczne w każdym otoczeniu i sytuacji. Zwykle silniej są wyrażone, gdy wymaga się od dziecka wysiłku umysłowego, a więc zachowania ciągłej uwagi. Takimi sytuacjami są słuchanie nauczyciela, uważne słuchanie tekstu, wykonywanie monotonnych czynności. Dobra wiadomość jest taka, że dzieci nadpobudliwe są w stanie skupić się na długi czas na interesujących czynnościach. Psychologowie w gabinecie słyszą od rodziców: „Rozprasza się przy lekcjach, ale za to przed telewizorem lub komputerem może siedzieć godzinami”.

Innym problemem z uwagą polega na tym, że dzieci nadpobudliwe nie potrafią z dochodzących do nich bodźców wybrać najważniejszego. Dla nich śpiew ptaków, autobus, przyjeżdżających za oknem. Oni po prostu nie potrafią skupić uwagi na jednym źródle bodźców. Angażują się więc w bezproduktywne czynności – bębnienie palcami po biurku, zabawę przyborami szkolnymi, wyglądanie przez okno.

Aby pomoc dziecku z zaburzeniem koncentracji uwagi, po pierwsze trzeba zaakceptować, że ono nie jest niegrzeczne lub bezczelne. Wręcz przeciwnie, bardzo się stara, tylko nie może na zbyt długi skupić się na jednej rzeczy. Dlatego, aby dotrzeć do dziecka nadpobudliwego konieczne jest ograniczenie ilości dochodzących do niego bodźców.

Jak odrabiać lekcje z dzieckiem nadpobudliwym?

Moment siadania do lekcji jest trudny dla każdego dziecka, a szczególnie nadpobudliwego. Dlatego będzie ono jak ognia unikało momentu rozpoczęcia nauki. Tutaj najprostszą i chyba najskuteczniejszą metodą jest wspólne umówienie się na konkretną godzinę i ustalenie konsekwencji, jeśli ta umowa nie będzie dotrzymana.

Niestety, dziecko nadpobudliwe potrzebuje, aby rodzic siedział i pomagał w odrabianiu lekcji przez dłuższy czas niż dzieje się to w wypadku innych dzieci. Dlatego od razu warto założyć, że będzie się te lekcje wspólnie odrabiało. Następnie trzeba spróbować ograniczyć jak najbardziej ilość bodźców docierających do dziecka. Psychologowie nazywają ten etap „pustym biurkiem”. Najlepiej, gdy biurko stoi przodem do białej pustej ściany i zebrane są z niego wszystkie rzeczy.

Ważne jest również, aby dziecko przed lekcjami nie rozpoczynało czynności, od której trudno je będzie oderwać – oglądanie telewizji, granie na komputerze. Powinno raczej chwilę pobiegać, wynieść śmieci, zrobić herbatę.

Również czas skupienia będzie różne w zależności od nastroju, stopniu zmęczenia, motywacji do odrabiania lekcji. Można oczywiście starać się pracować z dzieckiem nad wydłużeniem czasu, w którym potrafi zajmować się jednym zadanie. Po pierwsze mówiąc dziecku: „zobacz, zwykle pracujemy około 15 minut. Teraz spróbujmy, aby wytrzymał 2-3minuty dłużej”.

Warto też  spróbować nie pozwolić dziecku na rozproszenie się. Gdy zauważymy, że koncentracja słabnie, robimy coś co przyciągnie jego uwagę – mówimy: „Zobacz, to jest szczególnie ważne”.

Źródło: Nadpobudliwość psychoruchowa u dzieci, Tomasz Wolańczyk, GWP.