Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Wiara może działać jak narkotyk. Naukowcy badają mózg, by poznać tajemnicę wiary

08.08.2018 16:46

To, czy boska moc faktycznie istnieje, jest kwestią osobistej opinii. Naukowcy nie mają jednak wątpliwości, że wiara sama w sobie ma ogromną moc. Neurofizjologiczne skutki wiary są udokumentowane i potwierdzone w badaniach. To ogromna siła, która oddziałuje na mózg człowieka w bardzo specyficzny sposób. Według naukowców, osoby wierzące mogą czuć dodatkową przyjemność i spełnienie, bo wiara i praktyki religijne mogą pobudzać tzw. układ nagrody w mózgu.

Wiara i praktyki religijne mogą stymulować pewne obszary w mózgu fot. Shutterstock

Naukowcy przekonują, że wiara ma ogromny wpływ na człowieka. Bez względu na to, w co wierzymy i jak mocno, wiara oddziałuje na nasze życie.

Badania prowadzone przez naukowców z dziedziny neuroteologii, czyli nauki nad wiarą i duchowością, wykazały, że doświadczenia religijne aktywują te same obwody mózgowe, co seks i narkotyki.

Naukowcy twierdzą także, że wiara religijna może wydłużyć żywotność i pomóc lepiej radzić sobie z chorobą.

Różne religie, różne reakcje

Dr Andrew Newberg, profesor neurologii i dyrektor Instytutu Zdrowia Integracyjnego Marcusa na Uniwersytecie i Szpitalu Thomasa Jeffersona w Villanova (stan Pensylwania), wyjaśnia, że różne praktyki religijne mają inny wpływ na mózg. Innymi słowy, różne religie odmiennie aktywują regiony mózgu.

Naukowiec analizuje różnorodne badani, by pokazać, że zarówno medytujący buddyści, jak i modlące się katolickie zakonnice mają na przykład zwiększoną aktywność w przednich płatach mózgu. Obszary te wiążą się z większą koncentracją i uwagą, umiejętnościami planowania, zdolnością do projekcji w przyszłość oraz umiejętnością konstruowania złożonych argumentów.

Modlitwa i medytacja korelują również ze zmniejszoną aktywnością płatów ciemieniowych, które są odpowiedzialne za przetwarzanie orientacji czasowej i przestrzennej.

Dr Andrew Newberg zauważył jednak ciekawą zależność. Siostry, które modlą się za pomocą słów, zamiast polegać na technikach wizualizacyjnych stosowanych w medytacji, wykazują zwiększoną aktywność w obszarach mzógu odpowiedzialnych za aktywność językową.

Inne badanie wskazuje, że intensywna modlitwa islamska zmniejsza aktywność w korze przedczołowej i płatów przedczołowych z nią połączonych, a także aktywność płatów ciemieniowych.
Kora przedczołowa jest uważana za zaangażowaną w kontrolę wykonawczą lub umyślne zachowanie, a także w podejmowanie decyzji. Tak więc, jak przypuszczają badacze, regularna modlitwa (praktyka religijna) może skutkować zmniejszoną aktywnością w tym obszarze mózgu.

"

Z obserwacji naukowców wynika, że modląc się lub praktykując zwyczaje religijne w określony sposób nieświadomie stymuluje, lub ,,wycisza'' się pewne obszary w mózgu odpowiedzialne za konkretne zdolności, umiejętności. "

Religia jak narkotyk

Niektóre badania wskazują, że religia aktywuje te same obwody mózgowe odpowiedzialne za tzw. układ nagrody, co seks, narkotyki i inne uzależniające czynności i substancje.

Naukowcy prowadzeni przez dr Jeffa Andersona z University of Utah School of Medicine w Salt Lake City zbadali mózgi 19 młodych mormonów za pomocą skanera MRI.

Zadali uczestnikom pytanie, czy i w jakim stopniu "czują duchowość". Ci, którzy zgłosili najbardziej intensywne duchowe uczucia, wykazywali zwiększoną aktywność w obszarach mózgu odpowiedzialnych za przyjemność i ,,nagrodę''. Te same obszary są aktywne również wtedy, gdy angażujemy się w czynności seksualne, słuchamy muzyki lub bierzemy narkotyki.

  • Oprócz poczucia duchowości, uczestnicy badania zgłaszali również, że czują spokój i ogarniające ich ciepło.

- Gdy uczestnicy badania zostali pouczeni, by myśleć o zbawicielu, byciu ze swoją rodziną na wieczność i niebiańskich nagrodach, ich mózgi i ciała reagowały fizycznie - mówi autor badań Michael Ferguson.

Inne badania wskazywały, że angażowanie się w praktyki duchowe i religijne może podnosić poziom serotoniny i endorfin.
Serotonina odpowiada m.in. za uczucie szczęścia, spokoju, działa też antydepresyjnie. Endorfiny natomiast wywołują euforię.

Doświadczenia religijne wpływają zatem na samopoczucie i emocje osób, które doświadczają duchowości i są wierzące. Pojawiające się co jakiś czas badania pozostawiają jednak bez odpowiedzi pytanie, które dla wielu osób jest kluczowe ,,Czy od wiary można się uzależnić''?

ZOBACZ TAKŻE:

Źródło: medicalnewstoday.com (opracowanie)

________

zdrowie.radiozet.pl/nk

Oceń