Zygmunt Miłoszewski: "Noście, k..., te maseczki"

24.06.2020
Aktualizacja: 24.06.2020 20:27
Zygmunt Miłoszewski/fot. Jacek Dominski REPORTER
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Zygmunt Miłoszewski po pogrzebie Jerzego Pilcha trafił na kwarantannę. Teraz ostrzega: "Możecie sobie cholernie skomplikować życie".

Choć wydaje się, że o koronawirusie powiedziano już wszystko, nową perspektywę otworzył pisarz Zygmunt Miłoszewski, który, oczekując na test na obecność koronawirusa, trafił na kwarantannę.

"Covid nie jest jedyną chorobą, istnieją tysiące innych które tak samo rujnują życie towarzyskie czy zawodowe. Odpowiadam: jasne, tylko te inne choroby nie oznaczają, że wszystkich, z którymi się kontaktujemy, zamykają w domach na dwa tygodnie" - podkreśla pisarz na Facebooku.

I punktuje sam siebie:

Wypadkową wspólnej głupoty mojej oraz znakomitych koleżanek i kolegów ze środowiska literackiego jest to, że:

  1. Siedzę sam w pustym mieszkaniu rodziców.
  2. Byłem sam w premierę swojej książki w środę.
  3. Nie spędziłem z żoną jej wczorajszych urodzin.
  4. Nie pojechałem na zaplanowany od dawna wyjazd.
  5. A jeśli jutro się okaże, że jestem chory, narażę na kwarantannę rodzinę, przyjaciół i swojego wydawcę. Plus zostanę zamknięty na kolejne dwa tygodnie.

Finalnie test na obecność koronawirusa wyszedł negatywnie, ale nie zabrakło puenty: "Ja nie piszę: uważajcie, bo wszyscy umrzecie, śmierć, zaraza, armagedon. Piszę: uważajcie, żeby nie utrudnić innym życia. Dlatego noście, kurwa, te maseczki".

Źródło: FB Zygmunt Miłoszewski