Zespół stresu powyborczego - fala zaburzeń wśród Amerykanów

Monika Piorun
14.11.2016 15:58
Zespół stresu powyborczego - fala zaburzeń wśród Amerykanów
fot. Zespół stresu powyborczego - fala zaburzeń wśród Amerykanów

Od dawna żadne wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych nie wzbudziły aż tylu emocji, co wygrana Donalda Trumpa w starciu z Hillary Clinton. Jedni nie kryją radości, a pozostali są tak wzburzeni, że ich stan wymaga specjalistycznej pomocy psychoterapeutów. 

Mimo że nie minął jeszcze tydzień od czasu ogłoszenia, że kandydat Republikanów zwyciężył w wyścigu o urząd prezydenta USA, specjaliści zaczęli donosić o tym, że ludzie masowo zgłaszają się na psychoterapię. Wielu ludzi  nie jest w stanie samodzielnie dojść do równowagi po porażce, z jaką mieli ostatnio do czynienia.

Najwięcej pracy mają psycholodzy z Nowego Yorku, skąd pochodzi mnóstwo wyborców Hillary Clinton, ale nie lepiej jest też w Waszyngtonie oraz wielu innych, dużych miastach.

Eksperci alarmują, że od "superwtorku" większość z nich wielokrotnie była wzywana do udzielenia natychmiastowej pomocy psychologicznej pacjentom, którzy nie byli w stanie okiełznać swoich emocji i pokonać poczucia klęski.

Dr Stephen Strosny - jeden z uznanych psychologów z Waszyngtonu - podczas wywiadu udzielonego agencji Reuters - określił zjawisko mianem "zespołu stresu powyborczego". Narażeni na niego są ludzie tak bardzo zaangażowani w walkę wyborczą, że brak zwycięstwa odczytują jako niemal osobistą porażkę. Pierwsze objawy niepokojących zachowań według naukowca można było zaobserwować już wtedy, gdy ogłoszono, że największe szanse na wyborcze zwycięstwo może mieć była sekretarz stanu Hillary Clinton oraz potentat rynku nieruchomości Donald Trump

Stres przez trudny wybór

syndrom stresu powyborczego

fot. Matthew McDermont, Polaris/East News

Według psychologa żaden z kandydatów od samego początku nie spotkał się powszechną akceptacją społeczną. Samo podjęcie decyzji, na kogo głosować, było na tyle trudnym wyborem, że doprowadziło do wyraźnych podziałów, nawet wśród członków rodziny.

Brak zrozumienia ze strony najbliższego otoczenia potęgował tylko poczucie wyobcowania. Część wyborców przejawiała z tego powodu zachowania agresywne i poirytowanie, zaś pozostali stali się bardziej niż zwykle płaczliwi i nadwrażliwi.

Ogłoszenie wyników wyborów stało się punktem kulminacyjnym, po którym wreszcie można było dać upust nagromadzonym od początku kampanii emocjom. Niestety niektórzy nie byli w stanie powrócić do stanu równowagi i samodzielnie sobie z tym poradzić. Co zalecają specjaliści ofiarom "stresu powyborczego"?

Remedium na nadmiar powyborczych emocji

Dostęp do mediów społecznościowych z pewnością nie służy wyciszeniu nadmiernego napięcia. Lepiej przez jakiś czas zrezygnować ze śledzenia na bieżąco wszystkich informacji, które mogą być dla nas stresujące. Jeśli nasz problem nie jest wystarczająco poważny - pomóc mogą nam drobne przyjemności - spokojny spacer czy zwyczajna wizyta w salonie kosmetycznym lub szczera rozmowa z kimś, kto jest do nas życzliwie nastawiony. W przypadku załamania nerwowego lub innych poważnych dolegliwości zaleca się jednak wizytę u specjalisty, który dobierze odpowiednią formę pomocy.

Zagłosuj

Jak zareagowałaś/ zareagowałeś na wyniki wyborów w USA?

Liczba głosów:

______

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π