Zamknij

Zaraziła się HPV w samochodzie. Ubezpieczyciel ma wypłacić wielomilionowe odszkodowanie

10.06.2022 15:17
Para w samochodzie
fot. Shutterstock

Podczas stosunku w samochodzie kobieta została zakażona wirusem HPV. Postanowiła pozwać ubezpieczyciela i wygrała. Sąd uznała, że firma ubezpieczeniowa powinna wypłacić poszkodowanej kilka milionów dolarów jako zadośćuczynienie za zakażenie, do którego doszło w samochodzie klienta firmy.

Kobieta zaraziła się wirusem brodawczaka ludzkiego podczas stosunku w samochodzie. Jej partner nie poinformował, że jest zakażony i z pełną świadomością naraził kobietę na zachorowanie. Kobieta postanowiła więc pozwać... ubezpieczyciela samochodu. Sąd przyznał jej rację i zasądził wielomilionowe odszkodowanie.

Sprawa sięga 2017 roku, gdy kobieta z Jackson County w stanie Missouri została nieświadomie zakażona wirusem HPV, czyli wirusem brodawczaka ludzkiego, podczas stosunku bez zabezpieczenia, do którego doszło w luksusowym sedanie jej byłego partnera. Kobieta powiadomiła Geico, firmę ubezpieczeniową, w której był zarejestrowany pojazd, że domaga się odszkodowania pieniężnego za wyrządzone szkody. Wtedy Sąd Okręgowy w Jackson County orzekł, że mężczyzna jest odpowiedzialny za nieujawnienie swojej infekcji, a seks w samochodzie "bezpośrednio spowodował lub bezpośrednio przyczynił się do zakażenia HPV". Teraz Sąd Apelacyjny w Missouri podtrzymał wyrok i zasądził odszkodowanie o wartości 5,2 miliona dolarów. 

Firma Geico argumentowała, że wyrok nie jest zgodny z prawem stanu Missouri, twierdząc przed sądem, że polisa mężczyzny obejmowała wyłącznie obrażenia, które wynikały z "posiadania, utrzymania lub użytkowania samochodu". Przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej twierdzili również, że obrażenia kobiety "powstały w wyniku jej niepowodzenia w zapobieganiu chorobom przenoszonym drogą płciową poprzez uprawianie seksu bez zabezpieczenia". Jednak trzyosobowy skład sędziów stanął po stronie kobiety 

Nie jest jasne, czy Geico ostatecznie zapłaci odszkodowanie. Firma ubezpieczeniowa kwestionuje decyzję sądu, argumentując, że roszczenie nie jest objęte polisą. Ubezpieczyciel zamierza skorzystać z kolejnego odwołania.

Źródło: washingtonpost.com