Zakaz komarów? Niecodzienny sposób na walkę z dokuczliwymi owadami

Monika Piorun
24.07.2018 18:38
Zakaz komarów? Niecodzienny sposób na walkę z dokuczliwymi owadami
Fot. Shutterstock

Burmistrz Briollay – niewielkiej, liczącej zaledwie 2,6 tys. mieszkańców gminy we Francji – wprowadził... zakaz komarów! Po powodziach i fali upałów mieszkańcom trudno zapanować nad plagą uporczywych owadów. Nietypowy dekret ma ograniczyć ten problem.

Gęstość zaludnienia w Briollay w zachodniej części Francji wynosi zaledwie 186 osób na km kwadratowy. Po tegorocznych powodziach, z którymi w czerwcu zmagali się mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości nad rzeką Sarthe, statystyki te nieco się zmieniły. Wysoka temperatura sprawiła, że w ciągu ostatnich tygodni komarów zaczęło być więcej niż ludzi.

Choć sytuacja zaczęła być całkiem poważna, to władze wybrały pozornie niepoważne rozwiązanie tego problemu... Zakaz komarów uchwalony na początku lipca za pomocą specjalnego dekretu przez burmistrza Ande Marchanda, okazał się wbrew pozorom całkiem skuteczny. Paradoksalnie zmniejszyła się bowiem liczba dokuczliwych owadów, na które skarżyli się mieszkańcy. Jak do tego doszło?

Komarom wstęp wzbroniony

Jak tłumaczy burmistrz Marchand w rozmowie z France Info, wprowadzenie zakazu komarów na terenie Briollay pozwoliło na wdrożenie konkretnych działań, które przyczyniły się do ograniczenia plagi komarów. W ogrodach należących do mieszkańców tej niewielkiej miejscowości po czerwcowej powodzi zainstalowano specjalne pułapki wabiące zapachem dokuczliwe owady i unicestwiające je za pomocą dwutlenku węgla. Dzięki temu wyraźnie zmniejszyła się liczba poszkodowanych z powodu ukąszeń.

Zanim burmistrz zdecydował się na wprowadzenie dekretu o zakazie komarów na terenie gminy, którą rządzi, przeprowadził wiele rozmów z radnymi. Mieszkańcy narzekali, że władze nie są w stanie poradzić sobie nawet z małymi owadami. Lokalni politycy postanowili więc udowodnić, że potrafią sprostać temu wyzwaniu.

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Żart, który wyszedł na zdrowie wszystkim... prócz komarów

Choć początkowo większość ludzi traktowała ten pomysł w kategoriach dowcipu, to jednak po pewnym czasie okazało się, że nietypowe rozwiązanie wcale nie jest zupełnie pozbawione sensu. Według mieszkańców liczba pogryzień przez komary nieco się zmniejszyła. Ludzie zaczęli żartować, że komary przestraszyły się burmistrza i z poszanowaniem prawa zastosowały się wprowadzonego w Briollay zakazu.

Mimo że francuskie władze nie są do końca zadowolone z dekretu przeciwko komarom i chcą zainstalować jeszcze większą liczbę pułapek, to jednak mają nadzieję, że w razie kolejnej powodzi uda się ograniczyć w ten sposób ryzyko kolejnej plagi tych owadów.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: The Connexion/thelocal.fr/Medisite

____________

zdrowie.radiozet.pl/π