Nienoszenie maseczek to WIELKI błąd – uważa szef chińskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób

06.04.2020
Aktualizacja: 06.04.2020 14:01
Nienoszenie maseczek to błąd

Szef chińskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób dzieli się swoją wiedzą, co jest najskuteczniejsze w walce z pandemią koronawirusa. Dowiedz się, co znalazło się na jego liście.

– Moim zdaniem, wielkim błędem, jaki popełniają państwa w Europie oraz Stany Zjednoczone, jest to, że ludzie nie noszą maseczek. Wirus SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową. Kiedy mówimy, z naszych ust wydobywają się kropelki. Ogrywają one kluczową rolę w procesie zakażenia. Wiele osób może mieć bezobjawowe lub skąpoobjawowe infekcje, wywoływane przez tego wirusa. Jeśli noszą maseczki, zapobiegają zarażeniu – uważa dr George Gao, szef chińskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, główny dowodzący w walce z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 w Chinach.

Ta wypowiedź pochodzi z wywiadu, jakiego udzielił dziennikarzom tygodnika "Science". Dziennikarze czekali na tę rozmowę dwa miesiące. George Gao odpowiadał na pytania przez kilka dni, telefonicznie, a także wysyłając wiadomości głosowe lub smsowe.

Naukowiec w swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na kilka kwestii związanych z walką z koronawirusem SARS-CoV-2. Poniżej najważniejsze z nich:

  1. Wszyscy powinni chodzić w maseczkach. Tylko w ten sposób można ograniczyć liczbę zakażeń. Dochodzi do nich najczęściej drogą kropelkową. Wiele osób nie ma żadnych objawów lub nietypowe objawy infekcji. Zakrycie ust maseczką zabezpieczy inne osoby przed ewentualnym zakażeniem.
  2. Izolacja jest niezwykle istotnym czynnikiem w walce z koronawirusem SARS-CoV-2. George Gao w wywiadzie powiedział: – Zastosowaliśmy "strategie niefarmaceutyczne", ponieważ na razie nie ma leków ani szczepionek, które by nas w tej walce wsparły. I dodał, że należy bezwzględnie izolować wszystkie osoby, u których zdiagnozowano koronawirusa SARS-CoV-2, a także wszystkie osoby, które miały z nimi kontakt. W tym celu w Chinach były tworzone modułowe szpitale, również stadiony były przekształcane w szpitale, do których nikt – oprócz personelu medycznego – nie miał wstępu. W przypadku pozostałych osób należy wprowadzić izolację społeczną, m.in. ograniczyć publiczne spotkania, ograniczyć ruch, nawet wprowadzić blokadę miast.
  3. Istotne jest także wprowadzenie szczególnych środków ostrożności. George Gao uważa, że skuteczne było również wprowadzenie obowiązku pomiaru temperatury u wszystkich osób, które korzystały ze sklepów, czy transportu publicznego. "Wszędzie w Chinach są termometry. Jeśli chcesz gdziekolwiek wejść, musisz zmierzyć temperaturę. Chcemy mieć pewność, że żadna osoba z gorączką nie wejdzie do środka, pozostanie na zewnątrz."

Dr George Gao odniósł się również to kwestii miejsca, które mogło być źródłem pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, czyli słynnego już targu w Wuhan. Zdaniem naukowca, targ w Wuhan mógł być nie tyle źródłem tego wirusa, ale miejscem, gdzie uległ on namnożeniu. Dr Gao w jednym ze swoich artykułów, które zostały opublikowane w NEJM zasugerował, że 4 z 5 najwcześniej zarażonych osób nie miało żadnych powiązań z tym targiem.

Dodał również, że koronawirus SARS-CoV-2 początkowo był niedoceniany. Wielu naukowców z całego świata, nie tylko w Chinach, myślało: "cóż, to tylko wirus". Myśleli, że – podobnie jak inne wirusy – jest on delikatny, wrażliwy na temperaturę czy wilgotność powietrza. Tymczasem okazało się, że jest on odporny na zniszczenia na niektórych powierzchniach i może przetrwać w wielu środowiskach.

Dr George Gao uważa, że Chińczycy nie nabyli jeszcze odporności zbiorowej na koronawirusa SARS-CoV-2. Chińscy badacze pracują intensywnie nad szczepionkami i lekami, które pomogą w walce z tym patogenem.

Źródło: Science (przecztaj cały wywiad)