Zamknij

Włoski ekspert: niezaszczepiona mniejszość urządza życie zaszczepionym

27.12.2021
Aktualizacja: 27.12.2021 09:00
Szpital we Włoszech, chorzy na COVID-19
fot. Shutterstock

Trzeba skończyć z paranoicznymi opiniami na temat szczepionek – uważa włoski immunolog, Sergio Abrignani i dodaje, że niedopuszczalne jest to, że większość Włochów musi płacić za zachowanie nielicznych.

– Mniejszość zapełnia oddziały reanimacji i wpływa na życie 92 proc. osób, które spełniły obowiązek – tak podsumował w wywiadzie dla dziennika "Corriere della Sera" sytuację pandemiczną we Włoszech Sergio Abrignani, immunolog, ekspert z komitetu doradców rządu. Dodał: – Z winy antyszczepionkowców większość Włochów zmuszono do życia w obostrzeniach, choć bez hospitalizowanych osób niezaszczepionych całe Włochy mogłyby być białą strefą bez restrykcji.

We Włoszech przez kilka dni padły rekordy dobowej liczby zakażeń od początku pandemii. Najwięcej stwierdzono ich w sobotę – ponad 54 tysiące.

– Wirus nie zostawia nam czasu na to, by przekonać niezaszczepionych. Szerzy się bardzo szybko – alarmuje ekspert i dodaje, że obecnie ponad 80 proc. łóżek zajętych jest przez osoby niezaszczepione.

– Mniejszość zapełnia oddziały reanimacji i wpływa na życie 92 proc. osób, które spełniły obowiązek – stwierdził rozmówca gazety i dodał, że za kolejne restrykcje wprowadzone w regionach "odpowiedzialność w dużej mierze będą ponosić ci, którzy nie chcieli uodpornić się przeciwko COVID-19".

– Mogę zrozumieć tych, którzy mają wątpliwości co do szczepionki i chętnie je wyjaśnię. Ale nie usprawiedliwię tego, kto w tak krytycznej sytuacji w kraju, po dwóch latach pandemii, podsyca paranoiczne teorie, kto mówi, że szczepionka zmienia DNA czy powoduje bezpłodność lub bredzi o światowym spisku koncernów farmaceutycznych, by kontrolować ludzi i twierdzi, że trumny w Bergamo były puste – podsumował Sergio Abrignani i zapytał retorycznie: – Czy dopuszczalne jest to, by 9 z 10 Włochów musiało płacić za zachowanie nielicznych?

Przed Świętami rząd Włoch wprowadził nowe restrykcje, przywracając obowiązek noszenia maseczek na zewnątrz. Zamknięte zostały dyskoteki, zabroniono również organizowania do końca stycznia wszelkich masowych imprez, w tym zabaw sylwestrowych na placach.

W środkach transportu oraz w kinach, teatrach, salach koncertowych, na imprezach sportowych wszyscy muszą mieć maseczki typu FFP2. Wprowadzony też został zakaz jedzenia i picia w kinach, teatrach i w obiektach sportowych.

Źródło: PAP/ Sylwia Wysocka