Fala aborcji w Ameryce Południowej z powodu wirusa Zika

Monika Piorun
27.06.2016 18:27
Fala aborcji w Ameryce Południowej z powodu wirusa Zika
fot. Wirus ZIKA spowodował gwałtowny wzrost aborcji w Ameryce Południowej

W wielu krajach, na terenie których można się zarazić wirusem Zika, ilość przypadków nielegalnego przerywania ciąży wzrosła nawet o ponad 100%. Dlaczego do tego doszło?

Pozycja kobiet w Ameryce Południowej nie jest łatwa. Kultura macho sprawia, że jeśli po urodzeniu dziecka nie mogą liczyć na opiekę partnera ich życie zaczyna być niezwykle skomplikowane.

Zagrożenie ze strony wirusa Zika i spowodowanych przez niego powikłań w postaci małogłowia (mikrocefalii) lub uszkodzenia wzroku u niemowląt, których matki zaraża się nim w czasie ciąży spowodowały, że na nowo rozkwitło podziemie aborcyjne w wielu krajach, na terenie których obowiązują restrykcyjne przepisy w tej kwestii.

Przeczytaj: Wirus Zika może prowadzić do utraty wzroku wśród niemowląt

Niebezpieczna hipokryzja

fot. East News

Mimo że surowe prawo nie pozwala kobietom z tej części świata na decydowanie o tym, czy są w stanie urodzić kolejne dzieci i bez względu na ich stan zdrowia nie pozostawia się im wyboru dotyczącego tego, czy chcą urodzić, to jednocześnie wykonuje się tam najwięcej na świecie nielegalnych aborcji (ok. 4,2 mln rocznie). W proceder na masową skalę zaangażowane są struktury mafijne i kartele narkotykowe.

Niestety ze względu na brak dostępu do państwowej opieki zdrowotnej, na pomoc której kobiety nie mogą często liczyć nawet w przypadku gwałtu lub kiedy poród może oznaczać dla nich zagrożenie życia, poszkodowane panie muszą często korzystać z oferty miejscowych znachorów i niewykwalifikowanego personelu medycznego.

Skorumpowana władza zdaje się tego nie dostrzegać, a świat bardziej przejmuje się Igrzyskami Olimpijskimi w Rio niż stanem zdrowia kobiet, pochodzących z najniższych warstw społecznych w Ameryce Południowej.

Komary, mafia i aborcja

fot. East News

Choć od 2012 roku wprowadzono pewne ułatwienia dotyczące możliwości przerywania ciąży w pierwszym trymestrze dla ofiar gwałtów m.in. w Chile i Argentynie, to jednak w skali całego kontynentu ilość śmiertelnych przypadków wykrwawień wśród młodych kobiet, których aborcje przeprowadzono w skandalicznych warunkach, należy do najwyższych na świecie.

Sytuacja, którą spowodowało zagrożenie wirusem Zika przenoszonym przez komary z gatunku Aedes, który może być szczególnie dotkliwy dla kobiet w ciąży, doprowadziła do tego, że ilość nielegalnych aborcji zaczęła w ostatnim czasie rosnąć w kosmicznym tempie.

Nagonka medialna ostrzegająca kobiety przed potencjalnym ryzykiem, jakie niesie ugryzienie przez komara, którego zarazki panie mogą przenosić przez około 8 tygodni, a mężczyźni aż 6 miesięcy, powoduje, że na przełomie ostatnich miesięcy ilość aborcji np. w Brazylii i w Ekwadorze wzrosła o ponad 108%.

Badania dotyczące zmian w ilości aborcji pomiędzy 17.11.2015, kiedy Panamerykańskie Biuro Sanitarne Światowej Organizacji Zdrowia wydało ostrzeżenie dotyczące zagrożenia wirusem Zika, a 1.03.2016, przeprowadzone przez międzynarodową organizację Women on Web walczącą o dostęp kobiet do bezpiecznej aborcji.

Nie ma oficjalnych danych dotyczących sprzedaży środków wczesnoporonnych, ale można domniemać, że ich ilość również znacznie wzrosła. Specjaliści z różnych stron świata spierają się, czy nagonka medialna ostrzegająca przed zagrożeniem ze stromy wirusa Zika, nie doprowadziła do odwrotnego efektu i zamiast przyczyniać się do wzrostu bezpieczeństwa mieszkańców terenów, na których można się nim zarazić, wywołała istną panikę aborcyjną w całej Ameryce Południowej.

Źródło: New England Journal of Medicine

Zobacz przejmujący dokument o dzieciach cierpiących na mikrocefalię po zarażeniu się wirusem Zika

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Czy uważacie, że fala nielegalnych aborcji w krajach, w których można się zarazić wirusem Zika jest uzasadniona?

______

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π