25% więcej przypadków autyzmu w miejscach oprysków przeciw komarom

Monika Piorun
10.05.2016 12:21
25% więcej przypadków autyzmu w miejscach oprysków przeciw komarom
Fot. Naukowcom udało się zauważyć, że w miejscach, w których prowadzi się opryski przeciw komarom, aż o 25% wzrasta liczba przypadków autyzmu wśród dzieci

Steve Hicks - adiunkt z wydziału medycznego Penn State College w Stanach Zjednoczonych wraz ze swym zespołem badawczym odkrył, że autyzm diagnozowany jest częściej w miejscach, w których przeprowadza się opryski lotnicze przeciwko komarom, podczas których rozpylane są pyretroidy

Świat zbroi się do walki z atakiem komara Aedes aegypti, który przenosi wirusa Zika. W całej Ameryce Południowej ze względu na najbliższe Letnie Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro trwają opryski niemal każdej kałuży i wszystkich wilgotnych miejsc, które mogą stać się źródłem wylęgu niepożądanych insektów. Nieobojętne na zagrożenie wirusem Zika pozostają także Stany Zjednoczone i cała Ameryka Północna.

Niestety najnowsze wyniki badań wskazują, że opryski lotnicze nad miejscami, w których panują warunki sprzyjające rozmnażaniu się komarów, niosą ze sobą poważne skutki uboczne w postaci zwiększonej ilości zachorowań na autyzm.

Regiony, w których rozpylane są lawricydy, czyli środki chemiczne działające zabójczo na larwy owadów, nierzadko nie są oddalone od gęsto zaludnionych osiedli.

Wirus Zika, którego nazwa pochodzi od lasu w Ugandzie, gdzie  pojawiły się pierwsze przypadki wirusa wśród małp, przenoszony jest przez ślinę komarzyc z gatunku Aedes Aegypti oraz Aedes Albopictus.

fot. flickr.com

Komar z kodem pocztowym

Na trop zaskakującego związku pomiędzy wzrostem przypadków autyzmu na terenach, na których prowadzone są opryski przeciwko komarom wpadł lekarz wykładający na wydziale medycznym Uniwersytetu Penn State College - Steeve Hicks.

Naukowiec przypadkowo zauważył pewną prawidłowość - adresy większość pacjentów, u których zdiagnozowano po raz pierwszy autyzm, podejrzanie często pochodziły z kilku powtarzających się numerów kodów pocztowych.

W okresie letnim nad regionem, z którego pochodzili nowi chorzy, były regularnie rozpylane pyretroidy, czyli środki ochrony roślin używane do zwalczania owadów. Ich działanie jest wybiórcze - mogą truć owady, ale nie mają wpływu na ludzi. Przynajmniej do tej pory tak uważano.

Powiązanie pomiędzy zwiększoną ilością zachorowalności na tę chorobę w czasie oprysków pyretroidów ma istotne znaczenie ze względu na ostatnie wyniki badań oceniających ryzyko autyzmu z przyczyn genetycznych i środowiskowych.

Badania wykazują, że jeśli kobiety w trzecim trymestrze ciąży wystawione są na działanie pyretroidów, ryzyko urodzenia przez nie dzieci z autyzmem wyraźnie wzrasta.

Steeve Hicks wraz ze swym zespołem badawczym postanowił bliżej przyjrzeć się związkowi pomiędzy opryskami a autyzmem na podstawie danych udostępnionych przez Szpital Uniwersytecki Suny Upstate w Syracuse.

Samolot z autyzmem

Po sprawdzeniu sposobu, w jaki rozpylane są środki ochrony roślin (przy gruncie lub z samolotów), okazało się, że ryzyko autyzmu wzrasta o 25% tylko w tych miejscach, w których prowadzone są opryski lotnicze.

Do tej pory kobietom w ciąży odradzano kibicowanie podczas najbliższych Igrzysk Olimpijskich. Choć podróżowanie samolotem w ich przypadku nie jest zabronione, to jednak ze względu na wysokie ryzyko patologii płodu oraz mikrocefalii, czyli małogłowia, które może pojawić się u ich przyszłych dzieci po zetknięciu się z komarami z gatunku Aedes, nie zaleca się im wyprawy do Brazylii w czasie olimpiady.

Dzięki badaniom Steeve'a Hicksa coraz głośniej mówi się także o zagrożeniu autyzmem u ich potomstwa, jeśli matki będą przebywały w miejscach oprysków lotniczych przeciw komarom.

Wygląda na to, że do dyskusji dotyczącej listy czynników, które mogą prowadzić do autyzmu, obok budzących sporo kontrowersji szczepień, można dołożyć opryski lotnicze przeciw komarom.

O doniesieniach lekarza z Penn State College napisał już amerykański Newsweek, The Times i wiele specjalistycznych czasopism medycznych, a wyniki badań zespołu naukowego pod kierownictwem Steeve'a Hicksa zostały zaprezentowane na konferencji Pediatric Academic Societes 2016.

 Jak się rozprzestrzenia wirus Zika?

Czy niepozorny, mały komar może być najbardziej śmiercionośnym osobnikiem na świecie? Każdego roku zabija przecież 750 tysięcy ludzi. Większość zgonów ma związek z malarią. Epidemia wirusa Zika może być jednak jeszcze groźniejsza.

Niebezpieczne dla ludzi są tylko komarzyce. Tylko one mogą wysysać naszą krew, która zawiera składniki odżywcze potrzebne im do złożenia jaj. Samica-krwiopijca będzie się nią poić, dopóki jej ciało na to pozwoli. Owady te mogą pokonywać nie więcej niż 400 metrów na dobę.

___

Redakcja Zdrowo Bardzo/π