Zamknij

WHO: Wciąż za mało szczepień w Europie, pandemia z pewnością jeszcze wróci

11.06.2021
Aktualizacja: 11.06.2021 16:50
Za mało szczepień na COVID-19 w Europie
fot. Shutterstock

Liczba szczepień przeciw COVID-19 wykonanych w Europie nie wystarczy, by zapobiec nawrotowi pandemii – tak ocenia sytuację na naszym kontynencie dyrektor WHO na Europę Hans Kluge. Zaapelował również o kierowanie się zdrowym rozsądkiem podczas podróży.

Europejska WHO uważa, że państwa europejskie powinny wyciągnąć wnioski z nawrotu fali zakażeń po zeszłorocznym sezonie letnim, mimo realizowanych obecnie programów szczepień. – Dotychczas tylko 30 proc. mieszkańców Europy zostało zaszczepionych co najmniej jedną dawką szczepionki przeciw COVID-19, co nie wystarczy, by zapobiec kolejnej fali zakażeń koronawirusem – wskazał Hans Kluge dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na Europę na konferencji prasowej.

WHO: wakacyjne podróże tak, ale z rozwagą, ostrożnie

– Jeżeli zdecydujecie się na podróże, podróżujcie rozważnie. Bądźcie świadomi ryzyka (…) – apelował dyrektor Kluge. Dodał też: – Wraz ze wzrostem liczby spotkań towarzyskich, wzmożoną mobilnością ludzi, organizacją dużych festiwali i wydarzeń sportowych w nadchodzących dniach i tygodniach Biuro Regionalne WHO dla Europy apeluje o rozwagę.
Ponieważ w ostatnich miesiącach liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem, zgonów i hospitalizacji spadła, 36 z 53 europejskich państw złagodziło już covidowe obostrzenia.

Dyrektor regionalny WHO ostrzegał również przed „wysoką transmisyjnością” tzw. wariantu indyjskiego koronawirusa (wariant Delta), który jest obecny w Europie.

Minister Niedzielski: odporność na COVID-19 ma około 60 proc. Polaków

Polski minister zdrowia Adam Niedzielski uważa, że już około 60 proc. ludzi w Polsce nabyło odporność przeciwko COVID-19 – część z nich uzyskała ją po przechorowaniu, a pozostali dzięki zaszczepieniu. O odporności populacyjnej na COVID-19 mówił w TVP Info.

– Trzeba uwzględniać oba elementy: proces szczepień i przechorowanie. Łącznie oba te elementy powodują powstawanie przeciwciał. Prowadziliśmy i wciąż prowadzimy monitoring, ile osób w badanych populacjach ma przeciwciała – poinformował Niedzielski. Zwrócił też uwagę, że zwrócił też uwagę, że posiadanie przeciwciał „jest kryterium minimum”. – To znaczy, że nie tylko posiadanie przeciwciał oznacza, że jesteśmy uodpornieni […]. Pod tym względem mamy już w tej chwili ok. 60 proc. ludzi, która jest odporna – podkreślił szef resortu zdrowia.
Minister Niedzielski przypomniał również, że w dyskusjach na temat odporności populacyjnej najczęściej pojawiał się parametr ok. 70-80 proc. – Więc naprawdę jesteśmy bardzo blisko tego punktu – ocenił. Wyraził też zadowolenie, że mimo luzowania obostrzeń jest coraz mniej nowych zakażeń. Dodał optymistycznie: – Widać, że naturalne bariery wyznaczone przez odporność nabywaną przez szczepienie lub bądź po prostu przez przechorowanie po prostu działają.

Wygląda na to, że polski minister zdrowia Adam Niedzielski jest dużo większym optymistą w kwestiach luzowania obostrzeń i ostrożności w odwoływaniu pandemii niż Hans Kluge, dyrektor WHO na Europę. Kto lepiej przewiduje przyszłość pandemii na naszym kontynencie, okaże się dopiero za parę miesięcy. Dwie rzeczy są jednak pewne: szczepienia przeciwko COVID-19 są niezbędne, by zyskać odporność populacyjną przed jesienią, a także to, że wciąż konieczna jest ostrożność, również podczas podróży, bo wszystko wskazuje na to, że pandemia przycichła, ale nie minęła.

Źródło: PAP