Uwaga na fałszywe badania na boreliozę! Oszuści próbują wyłudzić pieniądze

Monika Piorun
17.08.2017 11:54
Uwaga na fałszywe badania na boreliozę! Oszuści próbują wyłudzić pieniądze
fot. pixaby.com/CC0 Public Domain

Dziennikarska prowokacja jednego z tabloidów obnażyła działania oszustów próbujących naciągnąć pacjentów na kosztowne badania. W herbatce z melisy podanej zamiast próbki moczu fałszerze znaleźli... krętki Borelli i zażyczyli sobie 180 zł opłaty za badania biorezonansem! 

W sezonie letnim, kiedy przypada szczyt aktywności kleszczy, nie brakuje chętnych do badań, które mogą potwierdzić, czy mamy boreliozę. Jak grzybów po deszczu przybywa miejsc, gdzie za odpowiednią opłatą można wykonać testy diagnostyczne. Niestety nie wszystkie gabinety oferujące tego typu usługi, są uczciwe.

Dziennik "Fakt" zdecydował się na interwencję w jednej z takich "pseudoprzychodni" na Śląsku, po informacji od czytelnika oburzonego praktykami, które stosowane są tam stosowane. Po umówieniu się na wizytę dziennikarze usłyszeli, że dzięki specjalistycznej aparaturze gabinet oferuje darmowe badania na boreliozę (i to bez konieczności pobierania krwi), a jeśli dostarczy się próbki moczu, można sprawdzić w nich obecność wolnych rodników.

Na miejscu reporterzy zastali sporą kolejkę ludzi. Jak udało się im ustalić, niemal co 20 minut zgłaszają się tam pacjenci, którzy obawiają się, że mógł ich zaatakować kleszcz i chcą sprawdzić, czy mają boreliozę. W gabinecie przyjmował starszy pan w niebieskim kitlu. Po badaniu polegającym na umieszczeniu w dłoniach pacjentki elektrody połączonej do specjalnego urządzenia wydającego podejrzane dźwięki "specjalista" orzekł, że... kobieta ma krętka Borelli!

Zobacz także

Zamiast moczu w próbce była zwykła herbata, ale "eksperci" nawet tego nie zauważyli

Dziennikarska prowokacja polegała na tym, że zamiast próbki moczu do pojemnika nalano ziołową herbatkę z melisy. Co się okazało? Wykryto w nich... aż 136 wolnych rodników. Dalsze leczenie w podejrzanym gabinecie wymagało zapłacenia (bagatela) 180 zł za badania biorezonansem. Cena miała być oczywiście promocyjna...

Śląscy wojewódzcy konsultanci ds. diagnostyki laboratoryjnej ostrzegają przed oszustami próbującymi wyciągnąć pieniądze od nieświadomych klientów. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że badania potwierdzające boreliozę powinno się wykonywać wyłącznie w medycznych laboratoriach diagnostycznych, poprzez testy przesiewowe z surowicy krwi.

Osoby, u których pojawi się charakterystyczny rumień, powinny mieć wykonane badania serologiczne o wysokiej czułości. Ich koszt wynosi około 76 zł. Jeśli pojawi się dodatni wynik, konieczne jest przeprowadzenie kolejnego testu (tzw. western blot), którego cena wynosi ok. 90 zł. Na dalszym etapie lekarz specjalista może zalecić nam antybiotykoterapię. Badania biorezonensem, na które rzekomi "specjaliści" próbują naciągnąć niczego nieświadomych pacjentów, są w takim przypadku zupełnie zbędne.

Zobacz także

Zagłosuj

Czy kiedykolwiek wykonywałeś testy diagnostyczne sprawdzające, czy masz boreliozę?

Liczba głosów:

Zobacz także

___

zdrowie.radiozet.pl/π