Umierają w samotności bez możliwości pożegnania się z bliskimi

14.03.2020
Aktualizacja: 23.03.2020 12:22
Włochy: umierający pacjenci
fot. Shutterstock

Włoscy lekarze uważają, że na oddziałach zakaźnych, gdzie leżą ciężko chorzy na COVID-19, powinny się znaleźć tablety. Miałyby one umożliwić umierającym pacjentom kontakt z rodzinami.

We Włoszech starsi ludzie, cierpiący na chorobę zakaźną, wywołaną przez koronawirusy SARS-CoV-2, umierają w samotności w szpitalach. Z relacji personelu medycznego wynika, że pacjenci, będąc świadomymi tego, że to ostatnie chwile ich życia, rozpaczają, że nie mogą pożegnać się z bliskimi. Nikt oprócz personelu medycznego nie ma wstępu na oddziały, na których leżą osoby chorujące na COVID-19. Jak podkreślają lekarze, dla wielu ciężko chorych chwila opuszczenia domu i przewiezienia do szpitala jest ostatnim momentem, gdy widzą swych bliskich. Potem nikt, mimo próśb, nie może zobaczyć się ze swymi najbliższymi.

– Sami przyjmowani są na oddział i sami, bez bliskich, umierają, często są do końca świadomi – opowiadała o tym jeden z lekarzy w telewizji RAI. W tych szpitalach rozgrywają się prawdziwe dramaty.

– Nikt z najbliższych nie może przy nich czuwać. Najbardziej dramatyczna sytuacja to ta, gdy widzi się, jak pacjenci umierają zupełnie sami i błagają o to, by móc pożegnać się z dziećmi i wnukami – podkreśliła w jednym z wywiadów doktor Francesca Cortellaro ze szpitala San Carlo Borromeo w Mediolanie. Lekarka opowiedziała, że jedna z jej starszych pacjentek zdążyła pożegnać się ze swym wnukiem, dzięki temu, że zorganizowała połączenie wideo przez swój telefon komórkowy.

We Włoszech zmarło już ponad 1200 osób, głównie osób starszych.

WIĘCEJ NA TEMAT:

Źródło: PAP