Trzy kraje, które zwycięsko wyszły z pandemii

31.03.2020
Aktualizacja: 31.03.2020 14:43
Koronawirus na mapie
fot. Shutterstock

Są kraje, w których epidemię koronawirusa udało się zdusić w zarodku lub przynajmniej znacząco ograniczyć jej zasięg. A położenie geograficzne bynajmniej nie sprzyjało! Sprawdź, o których krajach mowa.

Koronawirus SARS-CoV-2 pojawił się w Chinach w grudniu 2019 roku. W trzecim tygodniu stycznia chińskie władze zdecydowały się odciąć od świata 11-milionowe miasto Wuhan, a następnie całą prowincję Hubei, zamieszkiwaną łącznie przez 60 mln ludzi. Postawiono na wczesne wykrycie i izolację chorych, ogłoszono kwarantannę społeczną. Epidemiolodzy oceniają, że środki bezpieczeństwa dobrano dobrze, ale zastosowano je zbyt późno. Sąsiedzi z regionu mieli lepszy refleks.

Korea Południowa

Korea Południowa jako pierwsza wdrożyła system "budek telefonicznych" w szpitalach. Osoby z podejrzeniem koronawirusa łączą się z lekarzem przez szybę. Wymaz pobierany jest tak, że pracownik szpitala nie jest narażony na zakażenie. W 50-milionowej Korei Południowej do końca marca koronawirusem zaraziło się wprawdzie ponad 9 tys. osób, ale po gwałtownym skoku liczby zakażeń w lutym, już w marcu krzywa tempa zakażeń zaczęła widocznie spadać.

Wietnam

W Wietnamie testy na obecność koronawirusa zaczęto przeprowadzać już... 31 grudnia! Epidemiolodzy zwracają uwagę na fakt, że konferencje prasowe organizowano codziennie i otwarcie informowano społeczeństwo o skali zagrożenia. W ten sposób, w liczącym 96 milionów mieszkańców kraju, do końca marca koronawirusem oficjalnie zaraziło się zaledwie... 200 osób.

Tajwan

Na pierwsze miejsce na epidemiologicznym podium z pewnością zasługuje Tajwan. Choć położony jest niespełna 150 kilometrów od kontynentalnych Chin, a przepływ ludzi pomiędzy krajami jest bardzo intensywny, to do końca marca na 24-milionowej wyspie koronawirusem zaraziło się zaledwie 300 osób. Epidemiolodzy zwracają uwagę na fakt, że, tak jak w Wietnamie, kontrole bezpieczeństwa rozpoczęto już 31 grudnia. Błyskawicznie ustanowiono też "centrum dowodzenia" do komunikacji z obywatelami. Co ciekawe, refleks władz sprawił, że koronawirus nie zdążył się rozprzestrzenić, dzięki czemu szkoły zamknięto tylko na dwa tygodnie.

Źródło: medicalxpress.com