Zamknij

Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a reaguje na "Taśmy Obajtka"

01.03.2021 10:55
Artur BARBAROWSKI/East News
fot. Artur BARBAROWSKI/East News

"W świetle ostatnich doniesień medialnych oraz komentarzy dotyczących środowiska osób dotkniętych zespołem Tourette'a (ZT) czujemy się w obowiązku naprostować kilka kwestii" - piszą przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Syndrom Tourette'a.

W piątek 26 lutego 2021 r. "Gazeta Wyborcza" opublikowała tzw. Taśmy Obajka, czyli pliki audio i zapis rozmów, jakie w 2009 roku Daniel Obajtek, ówczesny wójt Pcimia, miał prowadzić z pracownikiem TT Plast. Wiadomości TVP podały, że polecenia służbowe wydawane były w wulgarny sposób, ponieważ prezes Orlenu ma zdiagnozowany zespół Tourette'a. Głos w dyskusji postanowiło zabrać Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a.

Oświadczenie Polskiego Stowarzyszenia Syndrom Tourette'a

"Koprolalia, czyli przymus wypowiadania wulgaryzmów, jest jednym z najrzadziej występujących tików (...) Dotyka on 5-10% osób chorych na ZT" - zaznacza Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a w specjalnie wydanym oświadczeniu.

Eksperci tłumaczą, że zespół Tourette'a to zaburzenie neurologiczne, w którym "przekleństwa nie są merytorycznie związane z treścią wypowiedzi, lecz wyrwane z kontekstu, wtrącone i nic nie wnoszące do rozmowy".

"Osoby cierpiące na zaburzenia tikowe, tak jak i pozostała część społeczeństwa, mogą przeklinać także intencjonalnie. Nie można każdego przekleństwa tłumaczyć tikami. Przekleństwa wypowiadane przez osoby niedotknięte koprolalią są objawem braku kultury, a nie zespołu Tourette'a" - podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia.

Źródło: Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a