Kryzys aptek szpitalnych. Od 1 sierpnia zniknie wiele placówek

29.07.2019 14:38
Apteka szpitalna
fot. Shutterstock

Czy czeka nas kryzys apteczny? Od 1 sierpnia 2019 r. wiele aptek szpitalnych może stracić zezwolenie na prowadzenie działalności. Powodem jest zeszłoroczna nowelizacja Prawa farmaceutycznego, która zakłada m.in. że jeden podmiot nie może sprzedawać leków i jednocześnie wykonywać działalności leczniczej. Niektóre szpitale będą musiały pozbyć się swoich aptek.

Od 1 sierpnia 2019 roku kilkadziesiąt szpitali w Polsce straci swoje apteki. To pokłosie nowelizacji Prawa farmaceutycznego z ubiegłego roku, której celem była walka z nielegalnym wywozem leków. W ustawie znalazł się m.in. zapis dotyczący zakazu łączenia działalności polegającej na obrocie produktami leczniczymi z wykonywaniem działalności leczniczej. Chociaż przepisy weszły w życie już 1 sierpnia 2018 roku, to Ustawodawca dał przedsiębiorcom 12 miesięcy na podjecie ważnej decyzji, na której działalności bardziej im zależy i zamknięcie jednego z biznesów lub sprzedanie go.

Przed takim dylematem stanęły szpitale, które prowadziły własne apteki i czerpały zyski z tej działalności. Od 1 sierpnia wiele aptek szpitalnych w Polsce może stracić zezwolenie. Szpitale muszą te apteki zamknąć lub znaleźć na nie kupca.

Problem jest złożony, bo apteki szpitalne były nie tylko dodatkowym źródłem dochodu dla szpitali, ale również miejscem zatrudnienia wielu osób, które od 1 sierpnia mogą zostać bez pracy.

ZOBACZ: ''Dyrektywa fałszywkowa'': nowe przepisy mogą uderzyć w pacjentów  

Apteki przy szpitalach to specyficzny typ działalności, który może nie opłacać się prywatnym przedsiębiorcom. Najczęściej sprzedawane są w nich leki refundowane, znacznie rzadziej suplementy diety i leki dostępne bez recepty. Dla szpitala może być to dobre źródło dochodu, ale dla prywatnego przedsiębiorcy, który będzie musiał zapłacić dodatkowo czynsz, biznes może nie być opłacalny. 

Zamkniecie aptek szpitalnych będzie nie tylko stratą dla samych szpitali, ale również dla pacjentów, którzy mogli wykupić potrzebne leki w placówce, w której się leczą. Ponadto leki w aptekach szpitalnych dostępne są zwykle od ręki, w aptekach prywatnych trzeba je często zamawiać z wyprzedzeniem. Najczęściej, gdy szpital wykonuje pewne zabiegi, na przykład okulistyczne, to leki tej kategorii są dla pacjentów dostępne w każdej chwili. 

Choć dyrektorzy szpitali apelowali o wyłączenie szpitali spod obowiązywania nowych przepisów, Ministerstwo Zdrowia nie zmieniło zdania, twierdząc, że tylko w ten sposób ograniczy proceder odwróconego łańcucha dystrybucji leków, a jeden z popularnych kanałów wywozowych opiera się na podmiotach leczniczych. Sami zainteresowani zwracają jednak uwagę, że nielegalny proceder może mieć miejsce w placówkach prywatnych, tworzonych na potrzeby wywozu, nie w placówkach publicznych. 

Źródło: mgr.farm