90 ochotników da się zarazić koronawirusem, by przyspieszyć prace nad szczepionką

22.10.2020 14:09
Szczepionka
fot. East News

W Wielkiej Brytanii celowo zakażą koronawirusem ochotników, by przyspieszyć badania nad szczepionką przeciwko COVID-19. Prawie 100 osób zgłosiło się do eksperymentu, podczas którego zostaną zakażeni SARS-CoV-2, a ich reakcje na wirusa będą monitorowane, zostanie im też podana szczepionka. 

Aż 90 zdrowych ochotników w wieku poniżej 30 lat otrzyma dawkę eksperymentalnej szczepionki donosowej przed kontrolowanym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2.

To kontrowersyjne badanie, jeśli zostanie zatwierdzone przez organy regulacyjne, może przyspieszyć badania nad szczepionką przeciw COVID-19.

Najpierw szczepionka na COVID-19, potem zakażenie koronawirusem

Podczas badania, które rozpocznie się w styczniu 2021 roku, wolontariusze będą przebywać w Royal Free Hospital w Londynie, gdzie ich objawy po zakażeniu wirusem będą ściśle monitorowane. Wyniki badania spodziewane są w maju przyszłego roku.

Wolontariusze są w wieku od 18 do 30 lat - to grupa uważana za najmniej zagrożoną SARS-CoV-2.

Zaczynając od niewielkich dawek, naukowcy najpierw podadzą wirusa niewielkim grupom ochotników, którzy w ogóle nie zostali zaszczepieni, aby określić najniższą dawkę wirusa, która może doprowadzić do infekcji. Potem zostaną przeprowadzone testy, podczas których 90 ochotnikom zostaną podane szczepionki, a następnie zostaną oni celowo zakażeni dokładnie ''odmierzoną'' wcześniej dawką wirusa.

Po zakończeniu tego procesu będą musieli pozostać w klinice przez dwa i pół tygodnia, podczas gdy ich objawy będą monitorowane przez całą dobę, a także przez jakiś po opuszczeniu przez nich szpitala.

ZOBACZ: Zmarł uczestnik badań klinicznych szczepionki na COVID-19

Żadne świadczenia pieniężne nie zostały jeszcze potwierdzone, ale według Financial Times osoby biorące udział w eksperymencie mogą otrzymać ponad 4000 funtów. Ta sama firma, hVIVO, prowadziła w przeszłości podobne badania nad wirusem grypy.

- Jest tak wiele szczepionek obecnie poddawanych próbom terenowym w badaniach III fazy, jak je nazywamy - które określają, czy szczepionka jest rzeczywiście skuteczna w zapobieganiu infekcji, ale myślę, że szczepionki, które przyjdą w ciągu najbliższych trzech lub czterech miesięcy, tak naprawdę nie będą szczepionkami, których będziemy używać za dwa do trzech lat. Potrzebujemy więc sposobów dopasowania nowych szczepionek do szczepionek o udowodnionej skuteczności i określenia, co sprawia, że działają - powiedział prof. Openshaw.

Profesor Jonathan Van-Tam powiedział, że badania prowokacyjne u ludzi w przypadku szczepionek w tzw. III fazie, o których wiadomo, że są bezpieczne, mogą pomóc lepiej zrozumieć, czy szczepionki te zapobiegają chorobie i jej przenoszeniu.

Celem zespołu badawczego, który będzie używał kontrolowanych dawek wirusa, będzie początkowo odkrycie najmniejszej ilości wirusa, jaki jest potrzebny do wywołania Covid-19 w organizmie. Następnie naukowcy wykorzystają tę samą metodę do zbadania, w jaki sposób potencjalne szczepionki wywołują odpowiedź immunologiczną organizmu i jakie są potencjalne metody leczenia. 

Źródło: dailymail.co.uk, naukawpolsce.pl, nytimes.com