Jest już szczepionka na koronawirusa SARS-CoV-2: przechodzi testy

28.02.2020 08:07
Szczepionka na koronawirusa
fot. Shutterstock

Szczepionka na koronawirusa SARS-CoV-2 może być niedługo dostępna dla pacjentów. Badacze z całego świata pracują nad szczepionką na nowego koronawirusa z Chin, który sieje spustoszenie od grudnia 2019 roku. Zakażenie wirusem 2019-nCoV wywołuje zapalenie płuc, które grozi śmiercią. Nawet przypadkowe kontakty z chorymi mogą powodować rozprzestrzenianie się epidemii. Dlatego tak ważne jest znalezienie szczepionki, która zatrzyma ekspansję wirusa.

Czy istnieje szczepionka na koronawirusa z Chin (COVID-19)? Oficjalnie nie zarejestrowano jeszcze żadnej szczepionki. Do chwili obecnej nie ma zarejestrowanej szczepionki ani konkretnego leku przeciwwirusowego, który zapobiegałby lub leczył COVID-2019, ale naukowcy z całego świata ścigają się, by jak najszybciej opracować szczepionkę na śmiertelnie groźnego koronawirusa SARS-CoV-2.

Szczepionki testowane są w ramach prób klinicznych. WHO koordynuje wysiłki na rzecz opracowania szczepionek i leków w celu zapobiegania i leczenia COVID-19.

Szczepionka na koronawirusa SARS-CoV-2: trwają badania

Amerykański projekt badawczy kierowany jest przez National Institutes of Health i nowo utworzoną grupę badawczą agencji biomedycznej, jak donosi agencja Reuters.

Naukowcy badają kod genetyczny wirusa, który został upubliczniony przez chińskie władze wkrótce po potwierdzeniu epidemii w grudniu 2019 roku. 

Chińscy naukowcy byli w stanie szybko zidentyfikować sekwencję genetyczną nowego koronawirusa, a urzędnicy opublikowali ją publicznie w ciągu kilku dni, umożliwiając zespołom naukowym natychmiastowe rozpoczęcie pracy. Mając pod ręką kod genetyczny, naukowcy mogą rozpocząć prace nad szczepionką bez potrzeby pobierania próbki wirusa.

NIH (National Institutes of Health) ma nadzieję rozpocząć badania na ludziach dotyczące potencjalnej szczepionki już za trzy miesiące.

Epidemia nowego koronawirusa wybuchła w chińskim mieście Wuhan i rozprzestrzeniła się na cały świat - przypadki zakażeń wirusem potwierdzono w Japonii, Tajlandii, Wietnamie, Singapurze, Nepalu, Tajwanie, Korei Południowej, Stanach Zjednoczonych, we Francji, we Włoszech i w wielu innych krajach.

Na razie nie wiadomo, czy uda się stworzyć skuteczną szczepionkę, która uchroni ludzi przed zakażeniem. Warto jednak przypomnieć, że w 2003 roku agencji NIH zajęło 20 miesięcy od sekwencjonowania genów do prób szczepionek przeciwko śmiertelnemu wirusowi SARS.

Również naukowcy z Uniwersytetu w Queensland w Australii pracują nad szczepionką. Ich preparat wykazał już obiecujące wyniki w testach laboratoryjnych na innych niebezpiecznych wirusach, takich jak Ebola i MERS - kuzyn wirusa SARS i koronowirusa z Wuhan.

Szczepionka na koronawirusa SARS-CoV-2: są pierwsze testy

Firma biotechnologiczna Moderna poinformowała, że pierwsza partia szczepionek przeciw koronawirusowi COVID-19 o nazwie mRNA-1273 została wysłana do Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) w Stanach Zjednoczonych.

Prace nad szczepionką na koronawirusa postępowały bardzo szybko. Od momentu rozpoczęcia prac badawczych do wyprodukowania pierwszej partii minęło sześć tygodni. Może jednak minąć nawet 18 miesięcy, zanim szczepionka zostanie dopuszczona do użytku.

Testy odbędą się na grupie 25 osób, którym zostaną podane dwie dawki szczepionki. Próby kliniczne prawdopodobnie rozpoczną się już w kwietniu, a jeśli przebiegną pomyślnie, szczepionka będzie jeszcze musiała zostać zaakceptowana przez regulatora. Dalsze testy i potencjalna certyfikacja zabiorą co najmniej rok.

Przypomnijmy, że pod koniec 2019 roku w Chinach pojawił się tajemniczy wirus, który wywołał epidemię zapalenia płuc w Wuhan w prowincji Hubei. Rozpoznano nowy typ koronawirusa, który opatrzono symbolem 2019-nCoV.  Choć szybko zastosowano specjalne środki ostrożności, wirus zaczął się rozprzestrzeniać, powodując zachorowanie u kilkudziesięciu tysięcy osób i zgon kilku tysięcy. 

Źródło: dailymail.co.uk; nypost.com; who.int