Szczepionka Astra Zeneca: drugi ochotnik chory. Co dalej?

22.09.2020 13:28
Szczepionka Astra Zeneca
fot. Shutterstock

Szczepionka na koronawirusa Astra Zeneca i Uniwersytetu Oksfordzkiego budzi coraz większe kontrowersje. Właśnie się okazało, że dolegliwości neurologiczne wystąpiły nie u jednego, a u dwóch ochotników testujących preparat. Po fali krytyki za brak komunikacji, Astra Zeneca zdecydowała się opublikować protokół z badań. Znamy szczegóły.

Szczepionka na koronawirusa Astra Zeneca i Uniwersytetu Oksfordzkiego miała być gotowa jeszcze w tym roku, ale sprawa stanęła pod znakiem zapytania. U dwóch ochotniczek zaobserwowano poważne dolegliwości neurologiczne. Czy to koniec szczepionki Astra Zeneca? Co dolegało ochotnikom?

Szczepionka na koronawirusa Astra Zeneca

Szczepionka na koronawirusa Astra Zeneca weszła w III etap badań klinicznych w kwietniu. Dotychczas otrzymało ją około 18 tys. osób na całym świecie. Wszystko szło jak po sznurku, dopóki u dwóch kobiet nie wystąpiły poważne dolegliwości neurologiczne.

Zgodnie z protokołem z badań, u pierwszej z kobiet dolegliwości, wskazujące na poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego, pojawiły się po pierwszej dawce szczepionki. Rzeczniczka firmy powiedziała "Timesowi", że był to nierozpoznany wcześniej przypadek stwardnienia rozsianego. Poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego może być pierwszym objawem SM, choć może też rozwinąć się w wyniku infekcji wirusowej.

W drugim przypadku efekty uboczne pojawiły się po drugiej dawce szczepionki. Astra Zeneca nie wymieniła nazwy choroby, ale informator "The Times" zarzekał się, że znów chodzi o poprzeczne zapalenie rdzenia.

Co dalej ze szczepionką?

Szczepionka na koronawirusa - badania

Po ujawnieniu informacji, że przypadki zachorowania po podaniu szczepionki na koronawirusa były dwa, na firmę Astra Zeneca posypały się gromy za zwlekanie z informacją i odmówienie podania szczegółów choroby. W obu sytuacjach testy przerwano, żeby umożliwić ocenę bezpieczeństwa niezależnym organom.

Astra Zeneca, w arkuszu informacyjnym dla ochotników, datowanym na 11 września 2020 r., zapewnia, że „jest mało prawdopodobne, aby były one związane ze szczepionką lub nie było wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że choroby były lub nie były powiązane ze szczepionką ”. Badania kliniczne III fazy wznowiono, choć tylko w Wielkiej Brytanii, Brazylii, Indiach i Afryce Południowej. Stany Zjednoczone wydały decyzję odmowną.

- Jeśli istnieją dwa przypadki, to zaczyna wyglądać na niebezpieczny wzorzec. Jeśli pojawi się trzeci przypadek choroby neurologicznej, to może być po szczepionce - powiedział prof. Mark Slifka, ekspert ds. szczepionek z Oregon Health and Science University w rozmowie z "New York Times".

Źródło: nytimes.com