Szczepionka MMR uznana za sprzeczną z... islamem! Dlaczego?

Monika Piorun
22.08.2018 12:51
Szczepionka MMR przeciwko odrze, śwince i różyczce uznana za sprzeczną z islamem. Dlaczego?
fot. Shutterstock

Muzułmańscy hierarchowie z Indonezji wydali fatwę przeciwko zawierającej komórki świńskie i ludzkie szczepionce przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR). Duchowni zabronili z niej korzystać wyznawcom islamu.

„Święta wojna” przeciwko szczepionce MMR?

Choć w Indonezji fatwa, czyli wydawana wyłącznie na piśmie opinia muzułmańskich teologów w sprawach mogących budzić kontrowersje wśród wiernych, nie jest oficjalnie usankcjonowana prawnie, to jednak dla muzułmanów ma ogromne znaczenie. W Indonezji mieszka najwięcej wyznawców islamu na świecie, dlatego większość obywateli skrupulatnie stosuje się do zaleceń religijnych hierarchów. Fatwa, często utożsamiana z klątwą lub ekskomuniką (choć termin ten ma szersze znaczenie), jest powszechnie respektowana przez muzułmanów.

Mimo że Rada Ulemów (najwyższa władza religijna, na czele której stoi kandydat na prezydenta Indonezji) orzekła, że szczepionka MMR jest „haram” (zakazana), to jednak jej stosowanie zostało dopuszczone do użytku do czasu pojawienia się alternatywnej szczepionki, która według islamskich duchownych będzie „halal” (dozwolona). Sęk w tym, że dotąd nie wynaleziono zamiennika, który spełniłby wymagania muzułmanów. Problem polega na tym, że preparat chroniący przed odrą, świnką i różyczką zawiera komórki świńskie oraz ludzkie, co zdaniem islamskich duchownych jest niedopuszczalne dla wiernych respektujących zasady obowiązujące w tej religii.

Setki zgonów wśród muzułmańskich dzieci. Powód? Unikanie zakazanej przez religię szczepionki

Według CNN Indonesia w wielu miastach dostęp do okrytej złą sławą wśród muzułmanów szczepionki MMR był utrudniony, jeszcze zanim hierarchowie islamscy ogłosili przeciwko niej fatwę i uznali za „nieczystą” z religijnego punktu widzenia. Choć przedstawiciele Rady Ulemów przyznają, że zdają sobie sprawę z zagrożenia związanego z unikaniem szczepień chroniących przed poważnymi chorobami zakaźnymi, to jednak ich zdaniem znaleźli się w sytuacji bez wyjścia i nie mogli postąpić w tym przypadku inaczej. Dopóki nie zostanie wymyślony preparat o podobnym działaniu, ale innym składzie, muzułmanie z Indonezji ze względów religijnych powinni unikać szczepionki MMR.

Fatwa przeciwko tej szczepionce w Indonezji nie została zniesiona mimo ostrzeżeń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która ponownie zwróciła się o pozwolenie na jej stosowanie w związku z epidemią odry w odległych prowincjach kraju (Papui-Indonezji), gdzie od początku 2018 roku doszło do 100 zgonów wśród dzieci, a także rekordową liczbą zachorowań na odrę w pierwszym półroczu bieżącego roku w Europie (dotąd zanotowano tam 41 tys. przypadków choroby i 37 zgonów z tego powodu).

Organizacje broniące praw pacjentów (m.in. Human Rights Watch) oskarżają władze Dżakarty o przyczynienie się do śmierci setki dzieci, które w tym roku zmarły w Indonezji przez odrę i zaapelowały do indonezyjskiego Ministerstwa Zdrowia o opracowanie skutecznego programu szczepień w tym regionie. Religijne sankcje wobec szczepionki MMR mogą też stanowić poważne zagrożenie dla wielu turystów wypoczywających na należących do Indonezji wyspach (np. Bali, Jawie czy Lombok), zwiększając ryzyko chorób zakaźnych i przenoszenia ich do innych krajów, m.in. do Wielkiej Brytanii, z której pochodzi wiele osób regularnie podróżujących do Indonezji na wakacje.

Zagłosuj

Co sądzisz o unikaniu szczepień ze względów religijnych w XXI wieku?

Liczba głosów:

Szczepionka MMR: zakazana dla muzułmanów, oskarżana przez antyszczepionkowców

Szczepionka MMR od lat wzbudza sporo kontrowersji nie tylko wśród muzułmanów. W 1998 roku na łamach prestiżowego czasopisma medycznego „The Lancet” pojawił się artykuł doktora Andrew Wakefielda, który opisał wyniki badań mające potwierdzać rzekomy związek pomiędzy jednym ze składników preparatu przeciwko odrze, śwince i różyczce (zawierającym rtęć timerosalem, zapobiegającym wzrostowi bakterii i grzybów w szczepionkach) a autyzmem.

Po wieloletnich bataliach sądowych lekarzowi ostatecznie udowodniono oszustwo i odebrano prawo wykonywania zawodu, jednak fama, jaka narosła wokół tej sprawy, doprowadziła do znaczącego spadku szczepień oraz gwałtownego wzrostu zachorowań na odrę w wielu krajach. Sprawa zapoczątkowała powstawanie ruchów antyszczepionkowych na całym świecie i doprowadziła do ponownego zagrożenia poważnymi chorobami zakaźnymi, które w przeszłości wydawały się już być całkowicie opanowane.

Zobacz także

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: ABC News/RT

______

zdrowie.radiozet.pl/π