Magiczny projekt Polaków na zakończenie misji sondy Rosetta

Monika Piorun
29.09.2016 17:42
Magiczny projekt Polaków na zakończenie misji sondy Rosetta
Fot. Sonda Rosetta kończy misję.Tomasz Bagiński stworzył magiczny projekt

30 września 2016, po ponad 12 latach kosmiczną misję zakończy sonda, która jako pierwszy obiekt stworzony przez człowieka, wyszła na orbitę komety i towarzyszyła jej w podróży wokół słońca. Polacy we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną przygotowali niezwykłą produkcję, do której zdjęcia powstawały m.in. w warszawskich Łazienkach Królewskich.

Za ostatnią produkcję wyreżyserowaną przez Tomasza Bagińskiego pt. "Ambicja" - zespół odpowiedzialny za realizację projektów specjalnych dla Platige Image i Fish Ladder dostał pochwały za pomysłowość od samego Stephena Hawkinga - genialnego fizyka kwantowego, cierpiącego na stwardnienie zanikowe boczne.

Materiał był pierwszą w historii produkcją, która miała posłużyć do komunikacji pomiędzy naukowcami a szerokimi masami, łaknącymi raczej zobaczenia spektakularnych efektów znanych z filmów fantastycznonaukowych niż słuchania suchych faktów, które udało się ustalić dzięki sondzie.

Dwa lata temu w krótkometrażowym obrazie science-fiction, który był głównym elementem kampanii promującej misję sondy Rosetta w kosmosie, zagrał Aidan Gillen oraz Aisling Franciosi z "Gry o Tron". 

"Ambicja - Epilog" - jest zwieńczeniem całego projektu - zarówno filmu, jak i kosmicznej podróży sondy badającej z bliska kometę 67P/ Czuriumow-Gierasimienko.

Reżyserem obrazu jest Maciej Jackiewicz, który wcześniej zrealizował zwiastuny gry "Wiedźmin" i "Cyberpunk 2077". Tym razem w produkcji wystąpiła już tylko sama Aisling Franciosi, a zdjęcia były realizowane w Polsce - na terenie Łazienek Królewskich w Warszawie oraz w Kampinowskim Parku Narodowym.

Rosetta wraca z kosmosu

Przez najbliższe lata naukowcy będą analizować dane zebrane przez bezzałogową sondę Rosetta. Wystrzelono ją z Ziemi 2 marca 2004 roku, a w okolice komety dotarła 6 sierpnia 2014 roku i rozpoczęła zbieranie informacji, towarzysząc jej przy przejściu przez peryhelium, czyli punkt w którym jej orbita znajdowała się najbliżej Słońca.

Misja sondy Rosetta to największe przedsięwzięcie naukowe dekady. 12 listopada 2014 doszło do przełomowego wydarzenia, w którym brali udział m.in. polscy naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych PAN. Sonda wypuściła wtedy lądownik Philae, który osiadł na komecie. Nie obyło się bez komplikacji.

Urządzenie wylądowało pechowo w bardzo zacienionym miejscu, przez co bateriom słonecznym brakowało energii do działania. Dopiero we wrześniu 2016 roku dzięki zdjęciom wykonanym za pomocą sondy udało się znaleźć lądownik około 2,7 km od pierwotnego miejsca lądowania.

O godz. 22.50 polskiego czasu w czwartek 29 września Rosetta wykona końcowy manewr na wysokości ok. 19 km nad kometą i ustawi się na kursie kolizyjnym z jej jądrem. Do zderzenia, podczas którego obiekty zetkną się z prędkością odpowiadającą szybkiemu krokowi człowieka, dojdzie dopiero w piątek 30 września o godz.10 naszego czasu - podaje Europejska Agencja Kosmiczna.

Czy woda na Ziemi powstała dzięki kometom?

Całkowite koszty kosmicznej misji sondy Rosetta szacowane są na ok. 1,4 miliarda euro. Wiedza, jaką uda się dzięki niej zdobyć, może się jednak okazać bezcenna. Nie dość, że wykryto dzięki niej na komecie składniki niezbędne do życia - glicynę i fosfor, które wchodzą w skład błon komórkowych oraz DNA oraz zaskakująco duże ilości tlenu, to na dodatek okazało się, że skład izotopowy na komecie 67P różni się od wody z ziemskich mórz i oceanów.

Ze względu na to, że 67P ma największy stosunek deuteru do wody spośród wszystkich 11 komet, które do tej pory przebadano, eksperci uważają, że miejsce uformowania się komety mogło się znajdować dużo dalej słońca niż do tej pory sądzono. Zebrane dane poddały też w wątpliwość źródło pochodzenia wody na Ziemi. Nie można wykluczyć, że powstała ona dzięki kometom, choć na razie teza ta jest tylko przypuszczeniem naukowców, którzy jeszcze nie mają na to ostatecznych dowodów.

Bonnie Buratti z amerykańskiej agencji kosmicznej NASA sugeruje, że przez dane zebrane dzięki sondzie Rosetta:

Teraz musimy pytać: jaki procent wody na Ziemi pochodzi od komet, jaki od planetoid

i innych obiektów, a jaka ilość wody była tutaj od początku.

Historia Rosetty

  * (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Czy po dłuższej analizie informacji dostarczonych za sprawą sondy Rosetta uda się nam wyjaśnić prawdziwe źródło pochodzenia wody na Ziemi? Miejmy nadzieję, że wkrótce znajdziemy odpowiedź na kolejną z tajemnic wszechświata!

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/PAP/π