Ścieki wskażą, kto jest zakażony koronawirusem

05.05.2020 12:00
Koronawirus w ściekach
fot. Shutterstock

Monitoring koronawirusa w ściekach posłuży jako wskazówka dla ,,detektywów'' do lokalizowania osób zakażonych. Dzięki badaniu ścieków i ustaleniu skąd pochodzą, będzie można lokalizować zarówno osoby chore na COVID-19, jak i bezobjawowych nosicieli koronawirusa. 

Chociaż nie potwierdzono jak dotąd żadnego przypadku zakażenia koronawirusem związanego z jego obecnością w ściekach, to z badań wynika, że monitorowanie koronawirusa w kanalizacji może pomóc w lokalizowaniu ognisk choroby i wykrywani bezobjawowych nosicieli wirusa.

Koronawirus w ściekach

Szacunki oparte na danych uzyskanych z Europy i Ameryki Północnej sugerują, że każda osoba zakażona SARS-CoV-2 wydala dziennie do ścieków miliony (jeśli nie miliardy) genomów wirusa. Przekłada się to na 0,15 - 141,5 mln genomów wirusowych na każdy litr wytworzonych ścieków.

Badania wykazały obecność materiału genetycznego koronawirusa między innymi w ściekach Paryża, Mediolanu i Rzymu choć nie ma dowodów na to, by zagrażało to zdrowiu mieszkańców i powodowało zakażenia. Co ciekawe, koronawirus w ściekach może pomóc w lokalizacji osób zakażonych. Tak twierdzą eksperci.

Naukowcy z Arizona State University, australijskiego University of Queensland i brytyjskiego Cranfield University twierdzą, że dzięki badaniu ścieków można w łatwy sposób wykrywać ogniska koronawirusa. Jak to możliwe? Badanie próbek ścieków pod kątem obecności fragmentów RNA wirusa SARS-CoV-2, prowadzone w oczyszczalniach ścieków mogłyby ustalić, ile zakażonych osób, również bezobjawowych nosicieli, znajduje się w danej okolicy. Ponadto wzrost stężenia wirusa w ściekach poprzedza wystąpienie objawów klinicznych, więc wykrycie takich zjawisk dawałoby więcej czasu opiece medycznej na niezbędne przygotowania.

Z analiz wynika, że badanie ścieków pozwala śledzić przebieg epidemii bezpośrednio dokładniej, niż w przypadku opartych na wynikach indywidualnych testów modeli komputerowych. Takie działania prowadzone były już w przeszłości. Na podstawie badania ścieków w Izraelu wykryto epidemię polio z lat 2013-14, zanim pojawił się uchwytny klinicznie wzrost zachorowań.

Badania ścieków będą prowadzone w Australii, zapowiedział to już australijski minister zdrowia Greg Hunt. Natomiast w USA nawet 70 proc. populacji może zostać poddane badaniom przesiewowym pod kątem SARS-CoV-2 poprzez monitorowanie 15 014 oczyszczalni ścieków w kraju.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl