Rosjanie odebrali niezidentyfikowany sygnał z kosmosu

Monika Piorun
31.08.2016 23:23
Rosjanie odebrali niezidentyfikowany sygnał z kosmosu
fot. Rosjanie odebrali sygnał z gwiazdozbioru Herkulesa

Współpracujący z Rosjanami włoski astronom Claudio Maccone twierdzi, że radioteleskop RATAN-600 na częstotliwości 11 GHz zarejestrował niezidentyfikowany impuls z gwiazdy oddalonej o 95 lat świetlnych od Ziemi. 

Zdarzenie trwało zaledwie 2 sekundy, ale było na tyle znaczące, że zainteresowali się nim naukowcy z SETI. Szczegóły na temat tego zdarzenia mają jednak zostać przedstawione dopiero pod koniec września, podczas Międzynarodowej Konferencji Astronautycznej w Meksyku.

Na razie została potwierdzona nawet data tego zdarzenia, choć media na całym świecie powołując się na Claudia Maccone podają, że mogło do niej dojść 15 maja 2015 roku.

Radioteleskop RATAN-600 położony w pobliżu miejscowości Zielenczukskaja w Karaczajo-Czerkiesji na Kaukazie to największy tego typu pojedynczy obiekt na świecie. Odebrany przez niego sygnał z pewnością nie mógł być zbagatelizowany przez Rosjan. Dlaczego zatem do tej pory milczą, choć według relacji Włocha - Claudia Maccone - od tego zdarzenia minęło już sporo czasu?

Wiele wskazuje na to, że sygnał z gwiazdozbioru Herkulesa, który nie został wysłany powtórnie, mógł być w rzeczywistości nadany przez wojsko lub różne tajne projekty badawcze pracujące dla tajnych organizacji.

Gwiezdne wojny, HAARP czy kosmici?

tesla

fot.riseearth.com

Naukowcy z Teksasu uważają, że najprawdopodobniej był to element komunikacji pomiędzy dryfującymi w przestrzeni kosmicznej satelitami a nadajnikami naziemnymi.

Informacja została utajniona, ponieważ może wskazywać na nowy rodzaj broni testowanej przez Rosjan, Amerykanów, Chińczyków albo po prostu - każdą agendę, którą stać na kontynuowanie badań zapoczątkowanych przez genialnego naukowca Nikola Teslę.

Już na początku XX wieku Tesla potrafił wysyłać bezprzewodowo na odległość fale różnej częstotliwości. W 1908 roku miał w ten sposób doprowadzić do słynnej katastrofy tunguskiej, choć fakt ten nie został nigdy oficjalnie potwierdzony.

Gdyby impuls zarejestrowany przez kaukaski radioteleskop miał pochodzić od chcącej się z nami skomunikować cywilizacji, wymagałby użycia tak wielkiej ilości energii, że przekracza ona możliwości współczesnego rozwoju ludzkości. Nie powinniśmy się zatem łudzić, że chcą się z nami skontaktować istoty hipotetycznie funkcjonujące gdzieś we wszechświecie.

Czy zamiast bliskiego spotkania III stopnia z kosmitami mogą nas czekać gwiezdne wojny? Obyśmy się nie musieli się o tym wkrótce przekonać...

 * (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

___

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π