Ministerstwo Zdrowia: Rodzice mają prawo decydować o dziecku, ale są granice

Monika Piorun
20.09.2017 18:08
Ministerstwo Zdrowia: Rodzice mają prawo decydować o dziecku, ale są granice
fot. East News

- Rodzice mają prawo do tego, żeby decydować o tym, co z dzieckiem się dzieje, ale jednak są tego granice. Tymi granicami jest bezpieczeństwo dziecka - podkreślił Konstanty Radziwiłł, odnosząc się do kontrowersyjnej sprawy ze szpitala w Białogardzie.

Ministerstwo Zdrowia zleciło kontrolę w białogardzkim szpitalu, w którym doszło do sensacyjnych wydarzeń. Jak powiedział dziennikarzom Konstanty Radziwiłł:

Już dzisiaj prawie na pewno wiadomo, że w Białogardzie urodziło się dziecko wcześniak, z niską wagą. Dziecko, które przynajmniej potencjalnie jest w stanie, wymagającym co najmniej diagnostyki i ewentualnie podejmowania niektórych działań dla jego bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwo dziecka - granica, której nie mogą naruszać rodzice

Rodzice odmówili działań pielęgnacyjnych i diagnostyczno-leczniczych dziecka. Personel szpitala zaniepokojony tą sytuacją zwrócił się do sądu ws. "możliwości wykonywania świadczeń medycznych, które są niezbędne dla podtrzymania zdrowia i życia dziecka". Na razie resort zdrowia zbiera informacje na temat tej sprawy. Jak zapewnił minister Radziwiłł:

Jeżeli w tym zakresie doszło do naruszenia, to będziemy to wiedzieć po szczegółowej analizie faktów, ale na dzisiaj mój stan wiedzy na ten temat jest właśnie taki. Dziś mogę powiedzieć, że reakcja personelu medycznego, zawiadomienia sądu rodzinnego w takiej sytuacji wydaje się być słuszna.

Jest rzeczą zupełnie oczywistą, że rodzice mają pierwsze prawo do tego żeby decydować o tym co z dzieckiem się dzieje, ale jednak są tego granice. Tymi granicami jest bezpieczeństwo dziecka i tutaj wszyscy razem jesteśmy za to odpowiedzialni.

Zobacz także

Nie będzie pełnego ograniczenia praw rodzicielskich, ale prokuratura nadal prowadzi śledztwo

W środę sąd w Białogardzie uchylił postanowienie o ustanowieniu kuratora wobec rodziców dziecka, którzy nie zgodzili się na zabiegi medyczne u swojego przedwcześnie urodzonego dziecka i wywieźli je ze szpitala. Sąd cofnął też decyzję o ograniczeniu władzy rodzicielskiej w zakresie opieki okołoporodowej.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Prokuratorzy zbadają, czy postępowanie rodziców mogło narazić dziecko na niebezpieczeństwo.

Chodzi o sprawę dziewczynki, która - w 36. tygodniu ciąży - urodziła się w czwartek w białogardzkim szpitalu. Według ordynatora oddziału, rodzice nie wyrażali zgody na podejmowanie wobec noworodka podstawowych czynności medycznych. Z tego powodu zawiadomiony został sąd rodzinny i na terenie szpitala została przeprowadzona rozprawa sądowa.

Sąd orzekł o częściowym ograniczeniu rodzicom władzy rodzicielskiej, w zakresie udzielanych świadczeń medycznych. Gdy pracownik sądu dostarczył do szpitala pismo z postanowieniem sądu, rodzice z dzieckiem opuścili placówkę.

Zagłosuj

Czy zgadzasz się z decyzją sądu w sprawie rodziców z Białogardu?

Liczba głosów:

Zobacz także

Pół miliona zł - tyle domagają się rodzice, którzy porwali noworodka ze szpitala

Po tym, gdy w środę sąd uchylił postanowienie o kuratorze i częściowym ograniczeniu praw rodziców, ci złożyli do prokuratury zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez lekarzy. Rodzina żąda zadośćuczynienia w wysokości 500 tys. zł.

Przeczytaj: Rodzice z Białogardu odzyskali pełnię praw. Teraz żądają gigantycznego odszkodowania!

Zagłosuj

Czy według Ciebie rodzice z Białogardu mają prawo do żądania zadośćuczynienia finansowego?

Liczba głosów:

Koncerny-farmaceutyczne-beda-placic-za-powiklania-poszczepienne_article

fot. East News

Zobacz także

_____

zdrowie.radiozet.pl/PAP/π