Zamknij

Psycholog na każdej polskiej porodówce. Zmiana po szokującym raporcie NIK

24.08.2021 14:47
Piotr Hukalo/East News
fot. Piotr Hukalo/East News

Po szokujących wynikach raportu NIK na polskich porodówkach pojawi się pewna zmiana. ''Rzeczpospolita'' podaje, że na oddziałach położniczych obecny będzie psycholog — to zarządzenie NFZ jest odpowiedzią na krytyczny raport opisujący brak odpowiedniej opieki nad kobietami w szpitalach położniczych.

Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza obowiązek zatrudnienia psychologa na oddziałach położniczych I i II stopnia referencyjności.

Jak podaje ''Rzeczpospolita'', zatrudnienie psychologa w wymiarze co najmniej pół etatu to nowe wymaganie, jakie musi spełnić każdy oddział ginekologiczno-położniczy I i II stopnia referencyjności, a więc oddziały, w których odbiera się porody naturalne i niepowikłane, w przeciwieństwie do tych z III, najwyższego stopnia referencyjności.

''Zmiana wprowadzana jest w związku z informacją Najwyższej Izby Kontroli po otrzymaniu wyników kontroli ''Opieka nad pacjentkami w przypadkach poronień i martwych urodzeń'', opublikowanych na początku lutego tego roku" - podała ''Rzeczpospolita''.

"Wynika z nich, że na oddziałach, na których nie ma wymogu zatrudnienia psychologa, pacjentki nie mogą liczyć na odpowiednią pomoc psychologiczną. NIK doszła do wniosku, że pacjentkom, które poroniły, urodziły martwe dziecko lub których dziecko zmarło tuż po porodzie, nie zapewniono prawidłowej i wystarczającej opieki, głównie przez wadliwą organizację udzielania świadczeń i nieprzestrzeganie obowiązujących regulacji, w tym standardów opieki okołoporodowej" - podano.

Szokujące wyniki kontroli NIK

W lutym 2021 roku opisywaliśmy dokładnie wyniki kontroli NIK na polskich porodówkach. 

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak wygląda opieka szpitalna nad pacjentkami, które poroniły lub urodziły martwe dziecko. Kontrolą objęto 37 szpitali z siedmiu województw.

Z raportu opublikowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że pacjentkom, które poroniły, urodziły martwe dziecko lub których dziecko zmarło tuż po porodzie, nie zapewniono prawidłowej i wystarczającej opieki.

  • W ponad połowie skontrolowanych szpitali dokumentacja medyczna pacjentek była prowadzona nierzetelnie.
  • Często opieka nad pacjentkami doświadczającymi tych szczególnych sytuacji, ograniczała się do udzielenia niezbędnej pomocy medycznej, nie zapewniała natomiast szerszego wsparcia.
  • W niewystarczającym stopniu szkolono personel medyczny, zwłaszcza z komunikacji z kobietami po stracie dziecka.
  • Nie wszystkie pacjentki mogły też skorzystać z pomocy psychologa.
  • Nie we wszystkich szpitalach zagwarantowano, aby kobiety przeżywające dramat po stracie dziecka nie miały kontaktu z pacjentkami oczekującymi narodzin zdrowego potomka lub tymi, które już urodziły.
  • W żadnym ze skontrolowanych szpitali nie było osobnego pomieszczenia przeznaczonego do pożegnań ze zmarłym dzieckiem.
  • W skontrolowanych szpitalach nie zawsze zgodnie z prawem postępowano ze zwłokami dzieci martwo urodzonych i płodami po poronieniach.

ZOBACZ cały raport NIK

Źródło: PAP/bf/ amac, Rzeczpospolita