Prof. Juliusz Jakubaszko: SOR-y są na granicy wydolności, a będą sparaliżowane

29.10.2020 21:50
SOR-y są na granicy wydolności, a będą sparaliżowane
fot. Shutterstock

Szpitalne Oddziały Ratunkowe (SOR) pracują na granicy wydolności; po oddelegowaniu personelu do szpitali covidowych zostaną sparaliżowane – powiedział w TVN 24 prof. Juliusz Jakubaszko, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej.

– Ponieważ brak jest racjonalnej, zrozumiałej, akceptowalnej w praktyce taktyki walki z epidemią, to cały front walki spada na oddziały ratunkowe. One pracują na granicy wydolności, głównie dzięki heroizmowi swoich pracowników. A teraz podejmowane są decyzje, które próbują je nawet rozmontować – ocenił ekspert. I wyjaśnił, że kilku wojewodów wydało zalecenia ordynatorom największych SOR-ów w swoim rejonie o oddelegowaniu pracowników do pracy w tzw. oddziałach covidowych, w tym szpitali tymczasowych. To – jego zdaniem – oznacza, że oddziały ratunkowe będą sparaliżowane.

Prof. Juliusz Jakubaszko podał przykład szpitala w Łodzi. – Największy oddział ratunkowy szpitala łódzkiego ma oddelegować swoich trzech pracowników do tzw. szpitala covidowego. To znaczy, że ten oddział ratunkowy prawdopodobnie będzie musiał być zamknięty – wyjaśnił.

Jego zdaniem, do oddziałów ratunkowych "zwala się" fala pacjentów, którzy muszą być szybko zdiagnozowani pod kątem koronawirusa, pacjenci, czekając na wynik testu nawet kilkanaście godzin, blokują miejsce dla kolejnych, tymczasem u drzwi gromadzą się kolejne karetki.

Źródło: TVN24/ PAP