Polacy stworzyli syntetyczną krew przenoszącą tlen?

Monika Piorun
27.05.2016 10:54
Polacy stworzyli syntetyczną krew przenoszącą tlen?

Czy czeka nas przełom w transplantologii? Naukowcy z Politechniki Warszawskiej testują nowy skład sztucznej krwi umożliwiającej przenoszenie tlenu do tkanek i odżywianie organów do przeszczepu. Dzięki temu narządy mogłyby być szybciej dostarczone do oczekujących na nie pacjentów.

W świecie medycyny od lat trwa wyścig o to, komu uda się stworzyć doskonałą recepturę sztucznej krwi, która z powodzeniem będzie mogła zastąpić prawdziwą, ludzką krew.

Syntetyczną substancję przypominającą krew już dawno wynaleziono. Problem polega jednak na tym, że jej skład nie jest doskonały i ludzkie ciało nie reaguje na nią tak, jak na tą, która płynie w naszych tętnicach.

W 2014 roku Brytyjczycy z Uniwersytetu w Edynburgu wykorzystali do produkcji sztucznej krwi komórki macierzyste. Zespół pod kierunkiem prof. Marca Turnera opracował metodę pozwalającą na stworzenie stosunkowo rzadko występującej grupy krwi 0, która pozwala na jej przetoczenie większej ilości pacjentów. Badania kliniczne nad jej wpływem na człowieka będą jednak trwały jeszcze do 2017 roku.

Polska sztuczna krew 

Wydaje się, że polskim naukowcom z Laboratorium Inżynierii Biomedycznej Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej udało się jednak pójść o krok dalej.

Dzięki ich innowacyjnemu pomysłowi polska sztuczna krew będzie mogła transportować tlen, co otwiera medycynie drogę do sporych zmian w transplantologii. Ze względu na to, że krew jest silnym utleniaczem, nie jest łatwo sprawić, by przenosiła tlen nie niszcząc przy tym tkanek.

Do tej pory każdy organ przeznaczony do przeszczepu musiał niemal natychmiast trafiać do oczekującego na niego pacjenta. Najczęściej jednak narządy nie są w doskonałym stanie, posiadają różnego rodzaju defekty i nierzadko są otłuszczone, dlatego regeneruje się je w krwi dodając do niej odpowiednie czynniki wzrostu i składniki umożliwiające odbudowę powstałych uszkodzeń. Potrzeba do tego sporych ilości naturalnej krwi, a gromadzące ją banki nie nadążają z ilością zamówień.

(Kto i jak może oddać krew? Sprawdź nasz przewodnik dla dawców życia)

Syntetyczna krew, która zachowywałaby się identycznie jak naturalna, dokonałaby prawdziwej rewolucji w medycynie. Mogłaby być przechowywana w obniżonej temperaturze nawet przez rok. Życie pacjentów zakwalifikowanych do przeszczepu nie byłoby już uzależnione w tak wielkim stopniu od czasu oczekiwania na organy, które dziś można wykorzystać w ciągu zaledwie 6 godzin.

Wybrane narządy mogłyby być odpowiednio odżywiane i regenerowane aż do czasu operacji, a dzięki dobrej jakości sztucznej krwi można wydłużyć czekanie na przeszczep nawet do 48 godzin. Wynalazek mógłby też wyeliminować problem chorób przenoszonych podczas przetaczania krwi.

Politechnika Warszawska przeprowadza już pierwsze testy na organach zwierzęcych (na początek na świńskiej wątrobie), które mają sprawdzić, jak zachowuje się ich sztuczna krew w praktyce. Na kolejne etapy badań klinicznych musimy jeszcze poczekać.

Wbrew pozorom sztuczna krew nie jest czerwona, tak jak prawdziwa, a zupełnie... przezroczysta!

Kibicujecie Polakom w udoskonalaniu składu sztucznej krwi?

___

zdrowie.radiozet.pl/π