Pierwszy pacjent z COVID-19 wyleczony osoczem ozdrowieńców wyszedł ze szpitala

01.07.2020
Aktualizacja: 01.07.2020 12:51
Pierwszy pacjent z COVID-19 wyleczony osoczem ozdrowieńców wyszedł ze szpitala
fot. GRZEGORZ KLATKA/REPORTER/EAST NEWS

Pierwszy pacjent chory na COVID-19, wyleczony dzięki osoczu ozdrowieńca, właśnie opuścił szpital. Mężczyzna czuje się dobrze. Ta terapia, jak widać daje bardzo dobre efekty.

59-letni mężczyzna trafił do Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu na początku czerwca. On i jego żona, która również została hospitalizowana, byli zarażeni koronawirusem SARS-CoV-2 z objawami COVID-19. Mężczyzna miał bardzo wysoką gorączkę, więc lekarze postanowili już drugiego dnia hospitalizacji podać mu osocze innej osoby, która wcześniej pokonała koronawirusa.

– Dzień po podaniu osocza poczułem się o wiele lepiej. Gorączka spadła, a dwa dni później wszystko zaczęło wracać do normy – opisał swój stan zdrowia 59-letni pacjent w komunikacie przysłanym przez przedstawicieli bytomskiego szpitala. Jego żona również wyzdrowiała, choć bez stosowania osocza.

Bytomski szpital specjalistyczny od kilku tygodni stosuje metodę leczenia osoczem ozdrowieńców. Zgodę na wdrożenie tej terapii wydała komisja bioetyczna przy Śląskiej Radzie Lekarskiej. Ta metoda jest uznana za jedną z bardziej obiecujących form terapii COVID-19. Leczenie przeciwciałami ludzkimi zawartymi w surowicy lub preparatach immunoglobulin ludzkich jest znane od wielu lat, np. przy wirusowych zapaleniach wątroby typu A i B, odrze, ospie wietrznej, tężcu. Jej główny mechanizm polega na podaniu choremu gotowych, wytworzonych w organizmie ozdrowieńca, przeciwciał, które mają neutralizować wirusa. Jednak nie każdy pacjent kwalifikuje się do takiego leczenia.

– Jeśli trafia do nas osoba, która gorączkuje i ma objawy grypopodobne, mamy większą szansę pomóc jej w ten sposób niż gdy choroba jest już w bardzo zaawansowanym stadium – tłumaczy dr hab. n. med. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego i Hepatologii w bytomskim szpitalu. Ekspert dodał, że jest zbyt wcześnie, by wyciągać wnioski dotyczące skuteczności leczenia zakażonych pacjentów osoczem ozdrowieńców: – Niemniej w światowych statystykach już widać efekty tego leczenia. Tutaj jednak kluczem jest nie to, czy ta metoda działa, czy nie, tylko jak ją skutecznie zastosować. Jeżeli terapię włączymy we wczesnych etapach choroby, kiedy dopiero objawy się rozwijają, to wydaje się być dużo skuteczniejsza – wyjaśnia dr Jaroszewicz.

Szpital wykorzystuje również w leczeniu pacjentów z COVID-19, tych z cięższym przebiegiem, inne leki dobierane z uwzględnieniem stanu zdrowia pacjentów, m.in. Remdesivir.

Od początku pandemii do bytomskiego szpitala z podejrzeniem zakażenia koronawirusem zgłosiło się ponad 3 tysiące pacjentów, z czego chorobę potwierdzono u ponad 500. Wymagających hospitalizacji było niecałe 50, z czego 22 już wyzdrowiało i wróciło do domów.

Przedstawiciele bytomskiego szpitala zachęcają wszystkie osoby, które przebyły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 i miały dwa ujemne wyniki PCR, do kontaktowania się z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach pisząc na adresie-mail: ozdrowiency@rckik-katowice.pl, by oddać osocze i pomóc innym zakażonym.

Źródło: PAP