Zamknij

Pękła kolejna bariera. "To D-Day naszego pokolenia"

22.02.2021 11:00
Koronawirus w USA
fot. Shutterstock

W niedzielę 21 lutego 2021 roku liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w USA przekroczyła 500 tys. "To D-Day naszego pokolenia" - komentują codzienną walkę z koronawirusem Amerykanie.

Rok po wybuchu pandemii koronawirus SARS-CoV-2 wciąż zbiera śmiertelne żniwo. Najbardziej poszkodowanym krajem pozostają Stany Zjednoczone z liczbą zachorowań blisko 30 mln i liczbą ofiar przekraczającą 500 tys. Daleko w tyle pozostają Indie (11 mln zachorowań, 156 tys. ofiar) i Brazylia (10 mln zachorowań, 246 tys. ofiar).

Koronawirus w USA - liczby

Koronawirus w USA przebił już wszystkie bariery, przełamał kolejne granice, pobił wszelakie rekordy. Z końcem marca 2020 roku pochłonął 3 tys. ofiar, czyli więcej niż 11 września 2001 roku, gdy w zamachach terrorystycznych zginęło 2996 osób.

Miesiąc później liczba zmarłych sięgnęła 58 tys. 351 osób - czyli więcej niż podczas dwudziestoletniej wojny w Wietnamie (zginęło 58 220 amerykańskich żołnierzy).

21 lutego 2021 roku pękła kolejna bariera: 500 tys. zgonów. "To D-Day naszego pokolenia" - komentują młodzi Amerykanie.

Koronawirus w USA - codzienna walka

D-Day to dzień lądowania aliantów w Normandii w 1944 roku - największa operacja desantowa w historii. Szacuje się, że podczas II wojny światowej zginęło ponad 405 tys. amerykańskich żołnierzy i blisko 420 tys. osób łącznie z cywilami.

Dr Michael Daignault, lekarz "z pierwszej linii frontu" ze szpitala Providence St. Joseph Medical Center w Burbank w Kalifornii, poproszony przez dziennikarzy "USA Today" o komentarz w sprawie przekroczonej granicy 500 tys. ofiar koronawirus, wypowiedział słowa, które na długo pozostają w pamięci: "Codziennie przed wyjściem do pracy patrzę na zdjęcia mojego dziadka, który brał udział w lądowaniu w Normandii i myślę: to jest mój D-Day, to D-Day naszego pokolenia, to nasza walka".

Źródło: USA Today