Zamknij

Operacja mózgu u 14-latki: dziewczynkę wybudzono podczas zabiegu

22.01.2021 19:39
Operacja mózgu
fot. Operacja mózgu

Neurochirurdzy w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. T. Marciniaka we Wrocławiu przeprowadzili operację mózgu u 14-latki z wybudzeniem podczas zabiegu. Takie zabiegi u dzieci nie zdarzają się często

Neurochirurdzy ze szpitala im. T. Marciniaka zoperowali 14-letnią dziewczynę, która kilka lat temu przeniosła się z ojcem do Polski ze Stanów Zjednoczonych. To o tyle istotne, bo dziewczynka mówi w kilku językach: jej pierwszym był angielski, potem nauczyła się francuskiego, a ostatnio polskiego.

"Musieliśmy uważać w czasie operacji, żeby zachowała te umiejętności" – powiedział dr Dariusz Szarek, neurochirurg z Oddziału Neurochirurgii szpitala im. T. Marciniaka.

Lekarze zastosowali u 14-latki kraniotomię wybudzeniową - technikę operacyjną, która polega na wybudzeniu pacjenta podczas operacji mózgu.

ZOBACZ: Są przytomni i wykonują zadania. Dr Dziedzic o niezwykłych operacjach mózgu 

Podczas operacji mózgu musiała odpowiadać na pytania

U 14-latki wykryto guz lewego płata skroniowego mózgu. Trafiła ona na badania diagnostyczne, bo nauczycielka zaobserwowała u niej niepokojące zmiany w sposobie mówienia.

"Taki dyskretny, prawie niezauważalny objaw jest jedną ze zmian neurologicznych charakterystycznych dla schorzeń tej części mózgu. W obrębie lewej półkuli mózgu znajdują się ośrodki związane z mówieniem: w dużym uproszczeniu składają się one z obszarów odpowiedzialnych m.in. za poruszanie językiem i wargami podczas mówienia. W przypadku guzów lub zmian naczyniowych zlokalizowanych w tej okolicy istnieje ryzyko, że w trakcie ich usuwania nastąpi uszkodzenie elementów neurologicznych" – tłumaczył dr Szarek.

Jedną z najskuteczniejszych technik operacyjnych, pozwalających na zmniejszenie ryzyka uszkodzenia tych obszarów w mózgu, jest właśnie kraniotomia wybudzeniowa. Podczas zabiegu – po odsłonięciu mózgu dziewczyna została obudzona.

Następnie w trakcie rozmowy z psychologiem i wykonywania specjalistycznych testów, neurolog i neurochirurg drażnili przy użyciu elektrody kolejne obszary mózgu, aby precyzyjnie zlokalizować, w którym miejscu są opisane wyżej ośrodki mowy. Dzięki tej technice można je dokładnie zlokalizować i świadomie ominąć podczas preparowania drogi dostępu do guza i procesu usuwania go.

"Trudność takiej operacji wynika głównie z konieczności uzyskania optymalnej współpracy ze strony pacjenta, który w trakcie mocno nietypowej dla siebie sytuacji musi pozostać spokojny i prowadzić rozmowę z psychologiem i lekarzami. Jest to bardzo trudne u dorosłych pacjentów, a u dzieci to już wyzwanie" – powiedział neurochirurg.

Dziewczyna czuje się dobrze. Nie zaobserwowano u niej zmian neurologicznych po operacji, a jej stan lekarze oceniają jako dobry. Po kontrolnych badaniach obrazowych zostanie wypisana do domu.

"Bałam się operacji i tego guza. Ale już jestem po wszystkim i mogę mówić tak jak przedtem. Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę mojego kota, za którym tęskniłam w szpitalu" – powiedziała 14-letnia pacjentka.

Źródło: PAP