Mistyczna moc znaku krzyża niszczy bakterie chorobotwórcze?

Monika Piorun
04.07.2016 20:04
Mistyczna moc znaku krzyża niszczy bakterie chorobotwórcze?
Fot. Zarazki drżą przed znakiem krzyża?

Wiara czyni cuda - teraz możemy mieć na to dowód. Angelina Małachowska, rosyjska prawosławna uczona z Instytutu Naukowo-Badawczego Medycyny Morskiej i Przemysłowej w Petersburgu przekonuje, że skupienie na modlitwie i wykonywanie znaku błogosławieństwa za pomocą krucyfiksu może redukować ilość zarazków w wodzie. Jak to możliwe?

Opisane na łamach Frondy wyniki badań inżynier Małachowskiej - autorki książki "Co wyjaśnia lecznicze właściwości wody święconej, prawosławnej modlitwy i znaku krzyża?" i członkini Związku Prawosławnych Uczonych Rosji, pozostawiają wiele niedomówień i dają sporo do myślenia.

Badaczka sprawdziła, w jaki sposób słowa modlitwy "Ojcze nasz" są w stanie wpłynąć na próbki cieczy pobranych z różnych źródeł (studni, rzeki lub jeziora) na bakterie E.Coli oraz gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus). 

Przeczytaj: Dlaczego medycyna nie radzi sobie z antybiotykoopornymi bakteriami?

Uzyskane rezultaty okazały się niezwykle zaskakujące. Okazuje się, że słowa modlitwy i wykonanie symbolicznego znaku krzyża może w wyraźny sposób wpływać na zmniejszenie się ilości szkodliwych drobnoustrojów w wodzie - odpowiednio o 7,10, 100, a nawet 1000 razy.

Co ciekawe, najlepsze efekty osiągały osoby duchowne. Moc wypowiadanych przez nich nowenn sprawiała, że gęstość optyczna wody zwiększała się przeciętnie o 2,5 raza.

Osoby świeckie były w stanie jedynie półtora razy zwiększyć początkowy wskaźnik gęstości wody. Nigdy nie udawało się im uzyskać poziomu porównywalnego do kapłanów.

Wszystkie zmiany były rejestrowane za pomocą specjalnego spektrografu wyłapującego widmo promieniowania elektromagnetycznego, więc nie było mowy o jakichkolwiek nieścisłościach w pomiarach. Dlaczego wyniki duchownych były lepsze niż osób świeckich i w jaki sposób woda jest w stanie inaczej reagować na słowa wypowiadane przez poszczególne osoby? Niestety tego nie udało się ustalić. Intrygujące wyniki badań zainspirowały nas jednak do sprawdzenia, jak mogło do tego dojść.

Słowa mają moc

W średniowieczu istniało wiele legend o mistykach, którym nie szkodziło zatrute pożywienie podawane im w trakcie przebywania w lochach, po wdaniu się w niełaskę swych możnych. Wystarczyło, że pomodlili się w skupieniu nad kubkiem wody i pokornie oddali cześć swemu stwórcy, by zupełnie spokojnie mogli spożyć posiłek, który dla niektórych mógł być tym ostatnim.

Nie bez powodu pradawnych alchemików, znawców mądrych ksiąg i wszystkich, którym nadawano status duchownych, otaczała mgiełka tajemnicy. Na dworach darzono ich respektem nie tylko ze względu na nieczęstą w tamtych czasach umiejętność pisania i czytania, ale także niezwykłą wiedzę, która dawała im możliwość przetrwania w trudnych warunkach. Przez to stawali się niebezpieczni dla tych, którzy byli wyżej w średniowiecznej hierarchii, ponieważ nie dało się ich bez przeszkód kontrolować.

Jakie tajemne zaklęcia wypowiadali mistyczni czarodzieje? Współcześni naukowcy mają pewność, że musiały to być standardowe nowenny i powszechnie dostępne w każdym modlitewniku teksty.

Wiara w niezwykłą moc słów i wypowiadanych w myślach intencji była przez wiele wieków niezwykle mocno zakorzeniona w ludowych wierzeniach. Przywiązywano dużo większą wagę do tego, co się mówi, ze względu na to, że łatwo było stracić dobre imię, a groźba, że się kogoś przeklnie, mogła skutecznie wykluczyć ofiarę złego słowa z danej społeczności. Honor miał zupełnie inne znaczenie niż współcześnie. Nasze intencje miały wymiar samospełniającej się przepowiedni i uważano, że można za ich pomocą wpływać na rzeczywistość.

Szeptucha - zabobon czy pierwsza pomoc lekarska?

EN_01126046_2504

Obrazy lokalnych znachorów namalowane przez Przemysława Kossakowskiego po nakręceniu programu "Szósty zmysł" fot. East News

Na Wschodzie do dziś w niemal każdej mniejszej lub większej wiosce można spotkać się z instytucją miejscowego uzdrowiciela, który pełni funkcję szamana lub znachora. Często taką rolę pełnią szeptuchy, które uzdrawiają chorych wypowiadając (a właściwie wyszeptując) modlitwy nad ich głowami.

Choć często stosują różnego typu zioła lub stworzone na własne potrzeby naturalne maści, największą wagę przywiązują do słów wypowiadanych w intencji poprawy stanu zdrowia swoich pacjentów.

Przemysław Kossakowski - prowadzący cieszący się ogromną popularnością program "Szósty zmysł" przemierzył naszą wschodnią granicę z Ukrainą w poszukiwaniu ostatnich "szeptunek" - lokalnych szamanek, do których do dziś każdego dnia ustawiają się kolejki pacjentów.

Kossakowski

Przemysław Kossakowski przy autorskim portrecie prawosławnego duchownego, który uzdrawiał go podczas kręconego przez niego programu fot.East News

Podczas kilku kolejnych edycji udało mu się przemierzyć Rosję i dotrzeć nawet na Sybir. Na Bałkanach spotkał nie tylko znachorów, ale i prawdziwych magików, którzy za każdym razem próbowali na nowo leczyć go ze wszystkich potencjalnych zagrożeń dla jego zdrowia. Ile w tym wszystkim prawdy?

Trzeba wziąć pod uwagę to, że dostęp do powszechnej opieki medycznej nie jest możliwy dla każdego, pomoc lekarska wiąże się z koniecznością odbycia wielogodzinnych podróży, na które szczególnie starsi ludzie nie mają ani siły, ani pieniędzy. Nic więc dziwnego, że lokalni uzdrowiciele, którzy często okazują się skuteczniejsi niż miastowi eksperci, mają w mniej rozwiniętych rejonach znacznie wyższy status niż np. w Polsce.

Choć popularność usług miejscowych znachorów w ostatnich latach u nas nieco wzrosła, to po nagłośnieniu kilku przypadków urągających zdrowemu rozsądkowi porad felczerów, w wyniku których doszło do zgonów, ich często zupełnie nielegalną działalnością zainteresowały się stosowne służby.

Pamięć wody - doświadczenie Emoto

Eksperyment Angeliny Małachowskiej i osiągnięte przez nią wyniki trudno wyjaśnić w racjonalny sposób. Nie mają podstaw naukowych i raczej nie doczekamy się ich recenzji na łamach Nature czy New Scientist. Nadzwyczajną moc wypowiadanych słów można jednak próbować zrozumieć dzięki doświadczeniu, jakie udało się przeprowadzić japońskiemu badaczowi pamięci strukturalnej wody - Masaru Emoto.

Nieżyjący już pisarz opisywał, w jaki sposób woda może reagować na nasze myśli i wypowiadane słowa. Odwołując się do kosmicznej filozofii bytu - wszystko jest wibracją - zarówno nasz głos, jak i myśli stanowią w przestrzeni rodzaj fali - badacz próbował udowodnić, że próbki wody, nad którymi wypowiadano pozytywne lub negatywne komunikaty - krystalizują w różny sposób.

Woda jest w stanie magazynować ładunek energetyczny zarówno naszych myśli, jak i intencji oraz odczytywać ich zapis w postaci odmiennych wibracji fal elektromagnetycznych. Po zamrożeniu - w zależności od tego, co chcieliśmy przekazać - tworzy odmienne kryształowe struktury.

Na podobnej zasadzie ładunek energetyczny poszczególnych słów może być odbierany przez poszczególne komórki naszego ciała, które przecież aż w 70% składa się z wody.

Według wielu naukowców woda jest nośnikiem informacji i posiada pamięć molekularną. W 1988 roku potwierdził to francuski immunolog Jacques Benvensite, a w kolejnych eksperymentach podobne wyniki osiągnęli m.in rosyjscy uczeni. Pierwsze badania nad "pamięcią wody" prowadził sam Samuel Hanneman - twórca homeopatii.

Mimo wielu przekonywujących dowodów, żadnemu z badaczy nie udało się dotąd uzyskać wystarczającego poparcia wśród innych naukowców na temat kwestii pamięci wody i ich teorie nadal pozostają w kategorii ciekawostek pseudonaukowych, które mogą stanowić stosowny komentarz do zaprezentowanych na łamach Frondy badań.

Wśród wielu niewiadomych pozostaje także kwestia symbolicznego znaku krzyża, który pozwalał zwiększać gęstość optyczną wody i jednocześnie zmniejszać ilość zawartych w niej szkodliwych drobnoustrojów chorobotwórczych. Czy mistyczny kształt zawdzięcza swe niezwykłe działanie regułom świętej geometrii? Nad tą sprawą chyba jednak naukowcy na razie też postawią krzyżyk...

Jak krystalizuje woda poddana działaniu różnych słów o odmiennym zabarwieniu emocjonalnym? Zobaczcie, jak wyglądają kryształy powstałe pod wpływem dźwięków muzyki i modlitwy!

crystal

fot. masaru emoto water/youtube.com

Macie lepsze wytłumaczenie dla niezwykłej mocy modlitwy i mistycznych znaków na wodę?

___

Redakcja Zdrowo Bardzo/π