Neurochirurdzy z Olsztyna wszczepią kolejne stymulatory pacjentom

Monika Piorun
26.07.2016 13:07
Neurochirurdzy z Olsztyna wszczepią kolejne stymulatory pacjentom

13-letniej Julii oraz dwóm dorosłym mężczyznom - przebywającym w śpiączce ofiarom wypadków komunikacyjnych - zostaną dziś wszczepione stymulatory przez lekarzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie, którzy w maju współpracowali ze specjalistami z Japonii podczas podobnej operacji m.in. córki aktorki Ewy Błaszczyk - prezes Fundacji Akogo?

Stymulatory ośrodkowego układu nerwowego, które w maju otrzymali pacjenci operowani przez Japończyków pod kierunkiem prof. Isao Morita, doprowadziły do wyraźnej poprawy ich kontaktów z otoczeniem.

Pierwsze badania kontrolne wykazały, że źrenice chorych zaczęły się rozszerzać, a na ich twarzach można już zauważyć okazywane przez nich emocje. Niektórzy są już nawet w stanie samodzielnie kartkować książki lub wykazywać zainteresowanie programami telewizyjnymi, co do tej pory wydawało się zupełnie niemożliwe.

PrzeczytajBędą kolejne operacja wszczepiania stymulatorów pacjentom w śpiączce

Operacje, które zostaną przeprowadzone przez zespół neurochirurgów pod kierownictwem prof. Wojciecha Maksymowicza, będzie można wykonać dzięki temu, że firma Boston Scientific Polska zdecydowała się przekazać pacjentom za darmo produkowane przez nich stymulatory. Koszt jednego urządzenia wynosi od 60 do 80 tys. zł.

Prąd w mózgu

Zabieg polega na wprowadzeniu elektrod nad oponą twardą rdzenia kręgowego. Umieszczony na tułowiu pacjentów przewodzący prąd stymulator będzie połączony z elektrodami wysyłającymi sygnał do mózgu za pomocą wszczepionego pod skórą przewodu.

Umożliwi to pobudzenie neuronów do wydajniejszej pracy, co w konsekwencji może przyczynić się do przynajmniej częściowego odzyskania przez nich świadomości.

Do operacji zakwalifikowano cztery osoby z urazami mózgowo-czaszkowymi spośród 132 pacjentów. U jednego mężczyzny wystąpiło jednak zakażenie układu moczowego, co wykluczyło możliwość przeprowadzenia czynności chirurgicznych.

Mrugnięcie oka

Jedną ze szczęśliwych posiadaczek nowoczesnego stymulatora zostanie trzynastoletnia Julia z z Trzetrzewiny koło Nowego Sącza, którą pięć lat temu na przejściu dla pieszych potrącił kierowca tira. Dziewczynka była wtedy uczennicą drugiej klasy podstawówki. Chciała zostać baletnicą.

Od spełnienia marzeń dzielił ją zaledwie metr krawężnika przed budynkiem szkoły podstawowej. Zabrakło ułamka sekundy - jednego mrugnięcia okiem - by nie uległa nieszczęśliwemu wypadkowi. Dziś to właśnie mrugnięcie okiem stanowi dla niej jedyny kontakt z otoczeniem. Ze względu na to, że wymaga całodobowej opieki, przez dzień i noc czuwa nad nią cała rodzina.

Trzymamy kciuki za pozytywny przebieg wszystkich operacji!

___

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π