Ministerstwo Zdrowia: pigułka "dzień po" nie będzie zakazana

Monika Piorun
29.11.2016 17:07
Ministerstwo Zdrowia: pigułka "dzień po" nie będzie zakazana
Fot. Pigułki "dzień po" będą zabronione?

- Nie planujemy wprowadzenia zakazu sprzedaży pigułek ellaOne - przekonuje resort zdrowia. Urzędnicy przygotowali za to projekt, który ma na celu wprowadzenie regulacji dotyczących hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Zmiany zakładają, że tego typu preparaty będą dostępne tylko na receptę.

Polska nie podzieli losu Węgrów i nie zakaże dostępu do preparatu zawierającego ocetan uliprystalu, opóźniającego moment owulacji.

Choć popularna tabletka "dzień po" nie może doprowadzić do przerwania ciąży i stosuje się ją tylko w ramach tzw. antykoncepcji kryzysowej (np. kiedy podczas stosunku pękła prezerwatywa), stała się solą w oku środowisk konserwatywnych, nierzadko porównujących skutki jej działania środków wczesnoporonnych, mimo że z medycznego punktu widzenia lek ten nie ma z nimi nic wspólnego.

Antykoncepcja to nie aborcja

Decyzją Komisji Europejskiej z kwietnia 2015 roku preparat ellaOne został w Polsce dopuszczony do sprzedaży bez recepty, wyłącznie osobom, które ukończyły 15. rok życia. W wielu krajach nie istnieją jednak ograniczenia wiekowe dotyczące dostępu do tego preparatu. Młode Francuzki mogą go dostać od szkolnej pielęgniarki, a np. w Finlandii do ich zakupu wystarczy posiadanie własnej karty aptecznej posiadaczy karty aptecznej.

Kiedy do władzy doszedł obecny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, zapowiedział, że jego resort będzie dążył do przywrócenia sytuacji sprzed lat, kiedy dostęp do antykoncepcji hormonalnej w Polsce możliwy był tylko "na receptę". Prace nad tym pomysłem miały potrwać do końca listopada 2016. 

Przeciwnikom tabletek "dzień po" już w październiku 2015 roku udało się zebrać ponad 100 tys. podpisów pod petycją popierającą zakaz jego dystrybucji na terenie naszego kraju. Istniały więc obawy, że środowiskom związanym m.in. z Tomaszem Terlikowskim oraz prof. Bogdanem Chazanem, którzy otwarcie mówili o tym, że preparat ellaOne może przyczyniać się do deprawacji młodzieży, uda się go wycofać.

Środki hormonalne tylko na receptę

Ministerstwo zdrowia wyjaśnia jednak, że nie planuje zakazu dystrybucji tabletek "dzień po", a planowane przez nich zmiany dotyczą jedynie antykoncepcji hormonalnej, która ma być (tak jak przed laty) dostępna jedynie na podstawie recepty wypisanej przez lekarza specjalistę:

Przygotowaliśmy projekt, który ma na celu jedynie doregulowanie dostępu

do leków z grupy ATC G03A – hormonalne środki antykoncepcyjne

do stosowania wewnętrznego.

Zmiany zostaną wprowadzone w ustawie z dnia 6 września 2001 r.

– Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271, z późn. zm.)

Kto kupuje tabletki "dzień po"?

pig

fot. Karol Serewis, East News

Badania na temat środków antykoncepcyjnych, przeprowadzone w listopadzie 2016 przez Millward Brown we współpracy z kierownik Katedry Zdrowia Kobiety i dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu - prof. Violettą Skrzypulec-Plintą - wskazują, że wbrew obawom środowisk konserwatywnych, największą grupę osób kupujących preparat ellaOne, stanowią osoby w wieku 25-30 lat. Niepełnoletni poniżej 18. roku życia stanowią jedynie 2% konsumentów tego leku.

Z kolei firma badawcza QuintilesIMS wyjaśnia, że w Polsce sprzedaje się najmniej tego typu środków w Europie. W grupie kobiet w wieku od 15-49 lat odsetek pań decydujących się na zakup elleOne wynosi zaledwie 2,9%. Wyniki sprzedaży tego preparatu (który można kupić statystycznie w co drugiej polskiej aptece) plasują nas na 22 miejscu pośród 24 krajów, wziętych pod uwagę w zestawieniu.

Zagłosuj

Czy antykoncepcja hormonalna powinna być dostępna bez recepty?

Liczba głosów:

______

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π