Minister zdrowia: Marihuana nie może być dostępna jak witamina C

Monika Piorun
02.09.2016 15:53
Minister zdrowia: Marihuana nie może być dostępna jak witamina C
Fot. Marihuana nie będzie dostępna jak witamina C - twierdzi minister zdrowia Konstanty Radziwiłł

Konstanty Radziwiłł uważa, że marihuana jest niebezpieczna i nie może być dostępna na zasadach obowiązujących w przypadku popularnych środków farmaceutycznych.

Według ministra zdrowia część pacjentów w Polsce ma w tej chwili możliwość korzystania z leków zawierających marihuanę. Zapewnia się im indywidualny dostęp do importowanych produktów tworzonych na bazie naturalnych substancji zawartych w tej roślinie.

Zgodnie z ustawą refundacyjną minister zdrowia może akceptować wystawiony przez lekarza wniosek o sfinansowanie tego procederu w ramach importu docelowego (poparty akceptacją krajowego lub wojewódzkiego konsultanta z danej dziedziny medycyny), dlatego władze odpierają zarzuty o tym, że marihuana jest niedostępna w polskiej służbie zdrowia.

Do tej pory z takiej możliwości korzystają jedynie pacjenci cierpiący na lekooporne napady padaczkowe, u których alternatywne metody leczenia okazały się nieskuteczne.

"Marihuana wykorzystywana w medycynie" a nie "marihuana medyczna"

EN_01115799_1908

fot. East News

Konstanty Radziwiłł na ostatniej konferencji prasowej stwierdził, że:

Nie ma marihuany medycznej i niemedycznej. To jest pojęcie, które weszło w obieg i bardzo

mocno chciałbym z tym polemizować. To tworzy wyobrażenie, że mamy do czynienia z jakąś

substancją szczególną, która w oczywisty sposób powinna mieć swoje miejsce i regulacje.

Minister zdrowia przekonuje, że nie jest zainteresowany żadną formą promocji tego miękkiego narkotyku.

Zagłosuj

Czy zgadzasz się ze zdaniem Ministra Zdrowia na temat marihuany?

Liczba głosów:

Ponowna dyskusja na temat szerszego dostępu do marihuany w polskiej służbie zdrowia ma związek z byłym rzecznikiem SLD Tomaszem Kalitą, który po rozpoznaniu u niego złośliwego nowotworu mózgu apelował o dopuszczenie do obrotu leków zawierających kannabinoidy.

Polityk postulował o możliwość dostępu do alternatywnego leczenia za pomocą tzw. oleju z marihuany, który w Polsce jest zakazany. Zbiórkę podpisów pod projektem ustawy w tej sprawie rozpoczął Obywatelski Komitet Medycznej Marihuany. 

Przeczytaj: Olej z marihuany - lek czy narkotyk?

Burza w mediach społecznościowych

IMM

Jak wynika z badań Instytutu Monitorowania Mediów, po dramatycznym apelu Tomasza Kality informacja o leczniczych właściwościach oleju konopnego trafiła w sierpniu do ponad 8 mln Polaków. Poparcie dla medycznej marihuany w social mediach, biorąc pod uwagę analizę polskojęzycznych komentarzy na temat jej legalizacji, wzrosło do poziomu 84%. W internecie pojawiło się 5 tys. dyskusji dotyczących tej kwestii. Zaledwie miesiąc wcześniej było ich niewiele ponad tysiąc.

Po apelu byłego rzecznika SLD, na informacje o oleju konopnym Polacy reagowali na Facebooku i Twitterze ponad 80 tysięcy razy, a 32% podjętych interakcji to udostępnienia, znacznie zwiększające zasięg publikacji o problemie.

Biorąc pod uwagę wyświetlenia treści w serwisach społecznościowych, dzięki internetowi i zaangażowaniu mediów i osób prywatnych, informacja o skuteczności leczenia olejem konopnym mogła trafić do ponad 8 mln Polaków.

Największą rolę w zwiększaniu dotarcia do Polaków informacji na temat oleju konopnego odegrały tweety "dużych" tradycyjnych mediów oraz portali internetowych: na mikroblogu o sprawie regularnie informowały TVN24.pl, Gazeta Wyborcza, tvp.info, Radio TOK FM, Radio ZET czy Rzeczpospolita.

Jak wynika z danych z mediów społecznościowych zgromadzonych przez IMM, aż 84% internetowych komentarzy na temat medycznej marihuany opublikowanych od sierpnia 2015 do sierpnia 2016 wyraża poparcie dla pomysłu na jej legalizację.

IMM 2

Źródło: Łukasz Jadaś, Instytut Monitorowania Mediów, 01.08.2015 – 26.08.2016

Zagłosuj

Czy jesteś za legalizacją medycznej marihuany?

Liczba głosów:

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/PAP/IMM/π