Wrocław: Przedszkolanka zmarła przez meningokoki. Opiekowała się nieszczepionymi dziećmi

Monika Piorun
06.07.2018 15:10
Meningokoki: Zmarła 24-letnia przedszkolanka z Wrocławia, która opiekowała się nieszczepionymi dziećmi
Fot. Shutterstock/East News

Młoda, zaledwie 24-letnia kobieta, do końca czerwca pracowała w przedszkolu nr 43 przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Jej zgon spowodowały meningokoki. Mogła zarazić się nimi od dzieci, które nie przeszły zalecanych szczepień. Mimo przerwy wakacyjnej służby sanitarne skontaktowały się z rodzicami 56 maluchów, które powinny skontaktować się z lekarzem.

Śmiertelnie niebezpieczne meningokoki we Wrocławiu

Całym Wrocławiem wstrząsnęła informacja o śmierci 24-latki pracującej jako pomoc nauczyciela w przedszkolu nr 43 przy ul. Kościuszki. Kobieta po raz ostatni przyszła do pracy 27 czerwca. Za przyczynę jej śmierci uznano chorobę meningokową o gwałtownym przebiegu.

Lekarze potwierdzili, że tak szybki postęp choroby mógł wynikać z obniżonej odporności przedszkolanki, która mimo młodego wieku cierpiała na przewlekłe schorzenie. Problemem mogło być również to, że miała kontakt z dziećmi, które nie przeszły zalecanych szczepień przeciwko meningokokom (są dobrowolne, a nie obowiązkowe). Jak potwierdza Danuta Swędzioł z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu, udało się już skontaktować telefonicznie lub mailowo z rodzicami wszystkich 56 dzieci. Choć obecnie trwa przerwa wakacyjna i maluchy nie przychodzą do przedszkola, to jednak służby sanitarne zalecają, by wybrana grupa przedszkolaków została przebadana przez lekarzy rodzinnych.

Objawy choroby meningokowej

Choroba meningokowa o tzw. szybkiej progresji ma bardzo gwałtowny przebieg. Bakterie Neisseria meningitidis, które ją powodują, przenoszą się drogą kropelkową oraz przez kontakt bezpośredni (mogą zaatakować od 2 do 10 dni od zarażenia), prowadząc m.in. do tzw. posocznicy meningokowej i śmierci nawet w ciągu kilku godzin (do kilku dni) od momentu wystąpienia pierwszych objawów. Do jej symptomów można zaliczyć:

  • przyspieszenie oddechu,
  • dreszcze/drgawki,
  • gorączka,
  • przyspieszenie rytmu serca,
  • wymioty/bóle brzucha/biegunka,
  • wysypka/pęcherze,
  • bóle stawów, mięśni, kończyn,
  • zaburzenia stanu świadomości.

Po pojawieniu się takich dolegliwości niezbędna jest natychmiastowa pomoc lekarska. Bez wdrożenia specjalistycznego leczenia i podania właściwych antybiotyków bardzo szybko może dojść do niemal natychmiastowego zgonu. W takich przypadkach liczy się każda minuta. Zwykle tzw. inwazyjna choroba meningokowa przebiega pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, posocznicy (sepsy) lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych przechodzących w sepsę. Meningokoki mogą powodować też m.in. zapalenie płuc i oskrzeli.

Przeczytaj: Czym się różnią pneumokoki i meningokoki?

Kto jest najbardziej narażony na zarażenie meningokokami?

  • dzieci od 3. mies. życia do 5 lat (ze względu na słabo rozwinięty układ odporności),
  • młodzież pomiędzy 14. a 19. rokiem życia (jedna piąta zachorowań z powodu meningokoków przebiega wśród nastolatków)
  • osoby przebywające w miejscach zbiorowisk:
  • przedszkolach, 
  • żłobkach,
  • szkołach,
  • internatach,
  • schroniskach młodzieżowych,
  • akademikach,
  • koszarach,
  • domach opieki dla seniorów/hospicjach itp.
  • osoby z obniżoną odpornością (z tzw. niedoborami immunologicznymi).

W Polsce szczepienia przeciwko meningokokom nie są obowiązkowe. Należą do grupy tzw. szczepień zalecanych, co oznacza, że można z nich korzystać dobrowolnie i zapłacić za szczepienie (koszt jednej dawki wynosi od 200 do 400 zł). Szczepieniom mogą być poddawane osoby w każdym wieku, choć zwykle poleca się je najmłodszym.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław/Gazeta Wrocławska

___________

zdrowie.radiozet.pl/π