Zamknij

Chińskie maseczki FFP2 nie spełniają norm bezpieczeństwa – ostrzega włoski ekspert

23.02.2021
Aktualizacja: 23.02.2021 10:15
Chińskie maseczki FFP2 nie spełniają norm bezpieczeństwa – ostrzega włoski ekspert
fot. AP/Associated Press/East News

Chińskie maseczki FFP2, które zostały zaimportowane do Włoch, nie spełniają wymaganych norm i nie chronią przed zakażeniem – ostrzegł w rozmowie z dziennikarzem "La Repubblica" Marco Zangirolami, włoski metrolog, który testuje maseczki na masową skalę.

Marco Zangirolami prowadzi w Turynie laboratorium, w którym sprawdził skuteczność około stu różnych modeli maseczek, także tych przeznaczonych dla szpitali. Z jego ustaleń wynika, że ponad 50 proc. sprzedawanych środków ochrony nie filtruje odpowiednio powietrza. Bardzo często dotyczy to importowanych z Chin maseczek typu FFP2. Po pierwsze, maseczki te nie spełniają wymaganych w Europie norm, a tym samym nie zapewniają odpowiedniej ochrony. Po drugie, nie są też dostosowane do europejskich rysów twarzy, co przyczynia się do problemów z właściwym utrzymaniem maseczek na nosie i ustach.

Według badacza, przy zakupie maseczek trzeba zachować czujność, ponieważ wiele z nich ma sfałszowane certyfikaty bezpieczeństwa, a zalety umieszczane w widocznym miejscu na etykiecie są "często całkowicie fikcyjne".

Zdaniem Marco Zangirolamiego, ludzie kupują maseczki importowane z Chin, bo są one dużo tańsze niż te produkowane w Europie. Dla przykładu maseczka z Chin FFP2 kosztuje około 20 eurocentów, czyli około 1-1,5 zł, podczas gdy w Europie dwa razy tyle kosztuje sam materiał, z którego wykonuje się takie maseczki. To do nas należy decyzja, czy kupimy tańsze, ale niespełniające norm maseczki, czy droższe, ale skuteczniej chroniące nas przed patogenami.

Marco Zangirolami zaapelował o skrupulatniejsze kontrolowanie jakości sprzedawanych produktów.

– Nie można tego sprawdzać tylko na papierze. Nie macie nawet pojęcia, ile krąży podrobionych dokumentów – powiedział podczas wywiadu.

Noszenie FFP2 w wielu krajach jest już obowiązkowe, m.in. w Czechach, Niemczech, Austrii, Holandii. Niedługo prawdopodobnie dołączy do tego grona również Polska, bo minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział zmiany w rozporządzeniu dotyczącym obowiązku zasłaniania ust i nosa. Prawdopodobnie zostanie zakazane stosowanie przyłbic, szalików i chustek. 

Źródło: PAP