Maseczki w polskich szkołach? Nowe rekomendacje ekspertów

19.08.2020 10:55
Maseczki w szkole
fot. Shutterstock

Polskie dzieci mają od września wrócić do szkół, ale nadal nie wiadomo, jak dokładnie będzie wyglądać nauka i jakie będą zasady funkcjonowania w placówkach. Eksperci ds. COVID-19 rekomendują, by dzieci nosiły w szkole maseczki. Czy to dobry pomysł? Sprawdź, jak eksperci argumentują swoje zalecenia.

Zespół ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk zarekomendował, by w polskich szkołach został wprowadzony obowiązek noszenia maseczek przez personel placówki i starsze dzieci, nawet jeśli epidemia koronawirusa będzie utrzymywać się na względnie niskim poziomie.

Maseczki i dystans w polskich szkołach

Eksperci zajmujący się COVID-19, chodzi tu o zespół ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk, zajęli stanowisko w sprawie powrotu dzieci do szkół we wrześniu 2020 roku. Zwracają uwagę, że nie jest jasne, jak będzie wyglądać sytuacja epidemiczna COVID-19 za kilka miesięcy, można jednak opierać dalsze działania na podstawie prognoz.

Wskazali więc na trzy możliwe scenariusze w zależności od intensywności, z jaką będzie się rozprzestrzeniała epidemia, czyli od wielkości współczynnika reprodukcji R0 (przeciętnej liczby osób, jaką zakaża pojedynczy zakażony). Żeby mówić o wygasaniu epidemii, współczynnik R powinien być mniejszy lub równy 1 – im mniejszy, tym lepiej.

Trzy scenariusze możliwego rozwoju sytuacji według badaczy:

  • dobry, kiedy R0 nie przekracza 1,1;
  • umiarkowany, kiedy R0 jest pomiędzy 1,1 a 1,7;
  • zły, kiedy R0 jest większy od 1,7.

W ocenie ekspertów nawet przy założeniu dobrego scenariusza, gdy epidemię uda się utrzymywać na względnie niskim poziomie intensywności, powszechnie powinien być wprowadzony obowiązek noszenia maseczek w szkołach dla personelu i przynajmniej starszych dzieci.

W przypadku scenariusza umiarkowanego do tego zalecenia powinno dojść zwiększenie dystansu między ławkami uczniów, wydzielenie grup uczniów, którzy mogą kontaktować się ze sobą, ale nie pomiędzy grupami, oddelegowanie nauczycieli do konkretnych klas, ograniczenie poruszania się uczniów w przestrzeni wspólnej (np. asynchroniczne przerwy), wietrzenie pomieszczeń w ciągu dnia i dezynfekcja ławek, klamek oraz przedmiotów wspólnych po zajęciach. 

Zespół ds. COVID-19 rekomenduje też, by nadzór sanitarny śledził sytuację zdrowotną w rodzinach uczniów, nauczycieli i obsługi technicznej. Wykrycie w szkole przypadku COVID-19 powinno skutkować wszczęciem opracowanej z góry procedury sanitarnej.

Z kolei w przypadku złego scenariusza szkoły, które funkcjonują w regionach o stosunkowo wysokim nasileniu epidemii i które nie mogą sprostać surowemu reżimowi sanitarnemu przedstawionemu w rekomendacjach, powinny przejąć na system zajęć zdalnych.

Eksperci rekomendują władzom oświatowym, aby już teraz opracowywały zalecenia, które powszechnie obowiązywałyby w szkołach w sytuacji każdego z trzech wymienionych scenariuszy. Szkoły, rodzice, instytucje sanitarne i samorządy również powinny przygotowywać na ich ewentualność.

Jak eksperci argumentują swoje stanowisko? Według badaczy przypuszczalnie w sezonie jesienno-zimowym przebieg COVID-19 u wielu zarażonych będzie pogorszony ze względu na typową w naszym regionie sezonową epidemię grypy oraz częste występowanie innych zakażeń wirusowych i bakteryjnych. Dodatkowo po powszechnym rozluźnieniu kultury sanitarnej w okresie wakacyjnym należy spodziewać się dużego wzrostu liczby zachorowań w skali kraju z lokalnymi, a nawet regionalnymi ogniskami epidemii.

Zatem wprowadzenie dodatkowych restrykcji do szkół ma na celu ograniczenie rozprzestrzenia się wirusa, ale także lepszą kontrolę i możliwość szybszego wykrywania zakażeń - w zależności od scenariusza rozwoju sytuacji epidemiologicznej.

Źródło: PAP