"Playboy" powraca do publikowania nagich zdjęć

Monika Piorun
16.02.2017 11:18
"Playboy" powraca do publikowania nagich zdjęć
Fot. Playboy znów będzie publikować nagie zdjęcia

- Decyzja o wycofaniu z prezentowania na łamach miesięcznika roznegliżowanych ciał była błędna - przyznaje Cooper Hefner, dyrektor kreatywny i syn słynnego założyciela kultowego pisma. Dziedzic rodu ogłasza powrót do starej tradycji pokazywania erotycznych fotografii w amerykańskim wydaniu magazynu.

Od kiedy przemysł pornograficzny na dobre zagościł w internecie, gwałtownie spadła sprzedaż prasy erotycznej. Nawet najbardziej znane na świecie tytuły słynące z przedstawiania najbardziej wyrafinowanych fotografii pięknych ciał, musiały zmierzyć się z trudną sytuacją w branży. Choć ludzie nadal łakną tego typu treści, to jednak odkąd są powszechnie dostępne w sieci, dużo łatwiej (i taniej) korzystać ze źródeł dostępnych w wirtualnej przestrzeni.

Wydawcy robili, co mogli, by zatrzymać czytelników. Większość tytułów jednak musiała zniknąć z rynku i ogłosić bankructwo. W przypadku słynnego "Playboy'a" nie pomogły ani głośne sesje zdjęciowe z wystylizowaną na Marylin Monroe aktorką Lindsay Lohan, ani cieszące się ogromną popularnością przyjęcia w posiadłości założyciela pisma - Hugh Hefnera. Kiedy jego rezydencję wystawiono na sprzedaż, było wiadomo, że sytuacja robi się naprawdę dramatyczna.

Seks w wersji 2.0

W 2014 roku podjęto decyzję o ograniczeniu nagich zdjęć w serwisie internetowym pisma, dzięki czemu w ciągu kolejnych 12 miesięcy zanotowano niemal czterokrotny wzrost liczby użytkowników. Zyski ze sprzedaży reklam firm, które mogły promować swoje produkty w serwisie przybierającym coraz mniej wulgarną formę, skłoniły szefów amerykańskiego wydania magazynu "Playboy" do zrezygnowania z publikowania nagich zdjęć modelek. 

Dokładnie rok temu, w lutym 2015 roku ogłoszono, że z pisma ukazującego się w druku od 1953 roku znikną roznegliżowane fotografie gwiazd i celebrytów.

Decyzja wywołała falę kontrowersji na całym świecie, choć dotyczyła tylko wydania ukazującego się na terenie Stanów Zjednoczonych. Feministki odczytały to jako wsparcie ruchów genderowych i odważne przeciwstawienie się stereotypom związanym z gloryfikowaniem piękna kobiecego ciała. Inni widzieli w tym wyłącznie biznes i pogoń za zwiększeniem zysków z reklam na łamach bardziej przystępnej dla mas odświeżonej wersji magazynu. Jak było naprawdę?

Nagość jest naturalna

Cooper Hefner - dyrektor kreatywny "Playboy'a" oraz syn słynnego założyciela magazynu ogłosił niedawno na Twitterze, że:

Będę pierwszym, który przyzna, że sposób, w jaki w magazynie przedstawiana

była nagość, był przestarzały, ale usunięcie jej w całości było błędem.

Nagość nigdy nie była problemem, ponieważ nie może nim być.

Dziś odzyskujemy naszą tożsamość i to, kim jesteśmy.

Przy okazji Hefner poinformował też o rozpoczęciu kampanii promocyjnej najnowszego numeru pisma, w którym znów pojawią się kultowe "dziewczyny miesiąca", czyli playmate lub, jak wolą starzy czytelnicy - "króliczki Playboy'a". W sieci ich zdjęcia oznaczone są hashtagiem #NakedIsNormal.

Informacja ta szybko wywołała ogromne poruszenie wśród internautów. Znów jedni uważają, że powrót do starej tradycji podyktowany jest wyłącznie względami marketingowymi i sporym spadkiem zainteresowania czytelników. Inni zaś się cieszą i gratulują odwagi młodemu dziedzicowi szybko kruszejącej fortuny ojca - uchodzącego za króla branży erotycznej.

Warto wyjaśnić, że z polskiej edycji "Playboy'a", wydawanej od lat 90. przez Marquard Media Polska, nagie zdjęcia nigdy nie zniknęły. Odkąd jednak pojawiły się informacje o kontrowersyjnej decyzji zza oceanu, zaczęto się zastanawiać, czy podobne rozwiązanie nie zostanie zastosowane również na naszym rynku. Polscy czytelnicy nie muszą się na razie obawiać, że na łamach pisma przestanie być goło i wesoło.

Zagłosuj

Czy w "Playboy'u" powinno się pokazywać nagie zdjęcia?

Liczba głosów:

______

Redakcja radiozet.pl/π